Tak zwany kryzys rządowy zmierza ku końcowi. Jednocześnie ucichają prognozy dziennikarzy, którzy co prawda wolą nazywać siebie politologami, że 15. Rząd RL upadnie z dnia na dzień.
Marius Markuckas
© Asmeninio archyvo nuotr.

Codziennie przybliżają oni nam wszystko, cokolwiek zobaczą czy też usłyszą, od czasu do czasu ignorując to, co zobaczą, nic więc innego oprócz fantazji o upadającym (a może już upadłym) rządzie nie można było po nich się spodziewać.

Tymczasem ostateczne zakończenie kryzysu będzie prawdopodobnie o wiele mniej imponujące niż to, które przed dwoma tygodniami przepowiadali co niektórzy bardziej „przezorni”. Najprawdopodobniej stanie się tak, że na stanowisku ministra jedna łysina zmieni inną. I tyle.

Z drugiej strony, to „i tyle” nie oznacza bynajmniej, że wszystkie te utarczki rządowe były bez znaczenia. Mimo iż obecnie socjologowie zdają się uważać, że w „rzekomym kryzysie” nikt nie zwyciężył, to ich opinię można z łatwością zakwestionować.

Co niektórzy zarzucają premierowi Andriusowi Kubiliusowi, że ostatecznie wybrał koryto, a nie zasady czyli obronę zwolnionych ze służby funkcjonariuszy FNTT. Jednak w oczach przynajmniej części obywateli premier jawił się jako pokonany, aczkolwiek nie przegrany, tzn. trochę się wysilił i w końcu złamał ambicje liberalnych centrystów, a najlepszym na to dowodem jest niewątpliwie odebranie Raimundasowi Palaitisowi stołka ministra spraw wewnętrznych.

To, że na tym samym stołku najprędzej zasiądzie inny liberalny centrysta – co prawda mało prawdopodobne jest, że będzie się kierował innymi zasadami czy też innymi ambicjami partyjnymi – z biegiem czasu i w związku z brakiem zainteresowania ze strony mediów mało kogo będzie obchodzić.

Tym, których w dalszym ciągu będzie martwił los wyrzuconych na bruk pracowników FNTT i którzy oskarżać o to będą nie tylko spisanego na śmietnik historii politycznej Raimundasa Palaitisa, lecz również nazbyt obojętnego premiera, zostanie wytłumaczone w sposób dostępny, „bez politykowania” — jak to miało miejsce wcześniej w wielu innych przypadkach – że ich sprawą zajmie się praworządne Państwo Litewskie.

Swoją drogą liberałów w koalicji – i liberalsajudistów, i liberalnych centrystów — również nie możemy jednoznacznie umiejscowić na pozycji przegranych. Dopóki liberalsajudiści (najczęściej w osobie Eligijusa Masiulisa) nawoływali do jak najszybszego zakończenia kryzysu i dalszej bohaterskiej współpracy dla dobra Litwy, liberalni centryści uzyskali możliwość zaprezentowania się, co też zrobili. Rotacja w jednym ministerstwie – jakiż to brak szacunku, zwłaszcza, że wszystko to dla dobra Litwy i jej mieszkańców?

Dlatego też najpierw ostentacyjnie walczyli, lecz ostatecznie „poświęcili się” na rzecz stabilności Litwy i mogą liczyć na to, że wyborcy o nich nie zapomną. Co więcej, wygląda na to, że po usunięciu Palaitisa ze stanowiska ministra, partnerzy koalicyjni żadnych poważniejszych pretensji do liberalnych centrystów nie mają – nawet ci najbardziej „zasadniczy” konserwatyści.

Co prawda, w tej sytuacji wszyscy zwyciężyć nie mogą, zatem jak na razie za pokonaną można by uznać prezydent RL Dalię Grybauskaitė. Jeszcze przed tygodniem wychwalana przez niektórych politologów za konsekwencję i zasadniczość, w koniec końców zmieniła swoje zdanie - wygląda na to, że wyraźnie przyznaje się do błędu i w ten sposób, niech nie dosłownie, jednak pochyliła głowę przed „racją” premiera.

Z drugiej strony, nie można nie przyznać, że tak naprawdę trudno się dopatrzeć jakiejkolwiek tragedii w fakcie, że popularność pani prezydent, która rosła jeszcze w styczniu tego roku, zjedzie o kilka procent w dół. Zwłaszcza, że owe procenty popularności w przyrodzie nie zginą, a co niektórym przed zbliżającymi się wyborami mogą nawet się przydać. Może więc właśnie o to chodziło?

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze

Top naujienos

Charkoviečiai pageidauja pasiskolinti mūsų prezidentę: jos reikia Ukrainai (74)

Prieš lankantis pusantro milijono gyventojų turinčiame, antrame pagal dydį Ukrainos mieste...

Trumpas po susitikimo su Putinu: aš manau, kad dabar mes einame teisingu keliu (824)

Pirmadienį Helsinkyje susitiko JAV ir Rusijos vadovai. Tai buvo pirmasis dvišalis Donaldo...

Mokyklą baigę lietuviai ryžosi avantiūrai, nors aplinkiniai bandė atkalbėti (38)

„Mama, tėti, baigęs mokyklą iškeliausiu, studijuosiu vėliau“, – tokia, tėvus iš kojų...

Gydytojai įspėja dėl naujos sparčiai lytiniu keliu plintančios ligos (22)

Gydytojai perspėja, kad kol kas mažai žinoma lytiniu keliu plintanti liga Mycoplasma genitalium...

Neįtikėtina išgyvenimo istorija: prieš savaitę nuo 60 m. skardžio nulėkusi moteris rasta gyva išgyveno gerdama automobilio radiatoriaus vandenį (5)

Viena turistavusi pora rado dingusią moterį iš Oregono, kurios automobilis beveik prieš savaitę...

Didžiausios įgriuvos Vilniuje galėjo nebūti: miestiečiai buvo įspėję prieš 2 mėnesius (138)

Po praėjusią savaitę Vilnių nuplovusių liūčių vienoje vietoje susidarė įspūdinga ir...

Breste – neeilinis sujudimas: Maradona ištesėjo duotą pažadą ir atvyko į Baltarusiją apsaugoje – rimtai atrodantys, tatuiruoti vyrukai (76)

Pirmadienis Breste – ypatinga diena ne tik visam miestui, futbolo klubo „Dinamo“ bendruomenei,...

Emigrantų atostogos virto košmaru: grįždami į Lietuvą pakliuvo į keistą avariją (157)

Sekmadienio rytą, 10 val., Lenkijoje įvyko avarija, kurioje nukentėjo net penki lietuviai. Du iš...

Skelbime – „namu“ virtęs II pasaulinio karo laikų bunkeris (74)

Slėptuvių, kurios apsaugotų kilus kariniam konfliktui, galėtų atlaikyti net ir tiesioginius...

Naujojo „Kia Ceed“ testas: euroautomobilis specialiai „Motorams“ iš Faro, Portugalijos (1)

Jei tikėti kiekvienu „Kia“ rinkodarininkų žodžiu, naujasis „Ceed“ yra labiausiai...