aA
Jeśli gdzieś istnieje socjalistyczno-latynoskie niebo, Hugo Chávez właśnie do niego trafił – informuje wenezuelska telewizja ViVe. Zestaw bohaterów historycznych, którzy mu tam towarzyszą, jest znaczącym świadectwem „wyboru tradycji”, jakiego dokonała ekipa rządząca Wenezuelą.
Leszkowicz: Chavez i historyczni przyjaciele
© Reuters/Scanpix

Przypomnijmy: Hugo Chávez, pułkownik spadochroniarzy, autor nieudanego zamachu stanu z 1992 r., lewicowy prezydent Wenezueli od 1998 r., przyjaciel Fidela Castro i lider południowoamerykańskiego socjalizmu i antyamerykanizmu, zmarł 5 marca tego roku w wieku 59 lat na skutek choroby nowotworowej. Jego następcą został wieloletni współpracownik, minister spraw zagranicznych. Śmierć popularnego comandante, uwielbianego zwłaszcza w niższych kręgach społecznych, musiała być dla wielu jego zwolenników szokiem. Jego następcy pragną przypominać o wielkim ich zdaniem przywódcy.

Pod koniec marca telewizja kulturalna ViVe, założona przez rząd w 2003 r. w celu promowania narodowej kultury i osiągnięć prezydenckiej ekipy, wyemitowała filmik animowany pt. Żegnaj Komendancie. Rozpościerający się przed widzem widok jest iście sielankowy: cudownie błękitne niebo z delikatnymi obłokami, zielona łąka poprzetykana gdzieniegdzie dającymi cień drzewami, pośrodku tego zaś swojska chata. Wreszcie pojawia się On – w zwykłych sandałach, prostych spodniach i dresowej kurtce w barwach narodowych, która była jego znakiem rozpoznawczym. Chávez patrzy na ten piękny krajobraz, przygląda się stojącej przy chacie grupce ludzi i dziwi się… Przed nim znajduje się dziesięć postaci, które średnio wyrobionemu widzowi powinny wydać się znajome.

Jedną z najważniejszych jest tu oczywiście Simón Bolívar, przywódca południowoamerykańskich walk narodowowyzwoleńczych z początków XIX w. W Wenezueli, skąd pochodził, jest bohaterem narodowym – jego imię noszą place w wielu miastach i miasteczkach, powszechne są też jego pomniki i popiersia, a narodowa waluta nosi nazwę boliwar. Szczególnie do postaci libertadora przywiązał się Chávez – od 1999 r. w oficjalnej nazwie republiki Wenezueli znalazł się przymiotnik „Boliwariańska”, odmieniany dodatkowo przy różnych okazjach w nazwach instytucji, organizacji politycznych czy też oficjalnej ideologii wyznawanej przez comandante – boliwaryzmu.

W spotkanej przez Cháveza grupie znajduje się jeszcze kilka innych osób związanych z dawniejszą historią Wenezueli. Widoczny jako pierwszy od prawej Indianin to Guaicaipuro, przywódca plemion zamieszkujących rejon dzisiejszego Caracas, który w połowie XVI w. dał się we znaki Hiszpanom – zmarły prezydent chętnie odwoływał się do niego jako symbolu historii rdzennej ludności południowoamerykańskiej. Czarnoskóry mężczyzna stojący jako czwarty od prawej to Pedro Camejo, znany jako „Pierwszy wśród Czarnych” – bohaterski kawalerzysta z armii Bolivara, poległy w 1821 r. w bitwie pod Carabobo. Jako drugi od lewej stoi natomiast Ezequiel Zamora, przywódca wenezuelskich liberałów z połowy XIX w., poległy w czasie wojny domowej (tzw. wojny federalnej), toczącej się w ramach walki z monopolem klas wyższych w państwie.

W „niebie”, do którego wstąpił zmarły prezydent, znalazły się też postacie będące symbolem lewicowości i związków ze zwykłymi mieszkańcami Ameryki Południowej. Mężczyzna w kapeluszu stojący jako drugi po prawej to Augusto César Sandino, nikaraguański rewolucjonista, przywódca powstania antyamerykańskiego z lat 1927–1933, patron lewicowej partii rządzącej krajem w latach 1979–1990 i od 2005, z której wywodzi się Daniel Ortega, polityczny przyjaciel Wenezueli. Obok niego znajduje się zaś Salvador Allende, socjalistyczny prezydent Chile, obalony w 1973 r. przez wojskowy zamach stanu pod wodzą Augusto Pinocheta. Z tyłu, za Pedrem Camejo, stoi jedna z dwóch kobiet – to Evita Peron, uwielbiana przez Latynosów aktorka, działaczka społeczno-polityczna i żona argentyńskiego dyktatora Juana Peróna. Nie sposób też nie zauważyć Ernesto Che Guevary, przedstawionego w klasycznym mundurze towarzysza broni Fidela i Raula Castro, symbolu komunistycznej partyzantki w Ameryce Południowej.

Ostatnie postacie to ubrany w czerwoną koszulę Ali Primera, zmarły w 1985 r. wenezuelski bard znany jako El Cantor del Pueblo, tworzący zaangażowane społeczno-politycznie utwory uznane przez rząd Cháveza za część narodowego dziedzictwa, oraz babka Komendanta Rosa Ines. To ona zaprasza zmarłego do dołączenia do tego wyjątkowego grona. Chávez z uśmiechem idzie w kierunku bohaterów, wcześniej po raz ostatni odwracając się i patrząc dłuższą chwilę obywatelom swojego państwa głęboko w oczy…

Bez wątpienia nie jest to przykład intelektualnej, wysublimowanej treści, do czynienia mamy raczej z prostą, grającą na emocjach propagandą. Opowieść ta odwołuje się do dobrze znanych schematów: wizji raju oraz wybrańca wstępującego do nieba i witanego przez świętych. Religiopodobność jest widoczna z daleka – wielu uzna ją za lekko karykaturalną próbę tworzenia nowego kultu jednostki na wzór Lenina.

Warto jednak spojrzeć na ten animowany filmik jako na jasną deklarację ideologiczną, w tym wypadku odwołującą się do historii. Wystarczy przyjrzeć się bliżej przedstawionym w nim postaciom, by zrozumieć całą myśl polityczną systemu, jakim był chavizm. Po pierwsze: widać tu całe grono narodowych bohaterów wenezuelskich: od indiańskiego wodza sprzed ponad czterech wieków, aż do ludowego pieśniarza zmarłego niecałe trzydzieści lat temu. Są to ci, którzy w XIX w. walczyli najpierw o niepodległość Wenezueli (Bolivar, Camejo), później zaś o jej przeobrażenie w „postępowym” duchu (Zamora). Oczywiście, centralną postacią będzie tu Simón Bolívar – Libertador, który łączy to, co wenezuelskie, z tym, co uniwersalnie południowoamerykańskie (zwłaszcza walkę z kolonializmem). Niezwykle ciekawe jest też to, że w gronie tym znalazła się aż dwójka bohaterów kolorowych (Indianin i były niewolnik), co jest jasnym ukłonem w stronę stanowiącej większość ludności Wenezueli ludności nie-białej.

Po drugie, skład rajskiego komitetu powitalnego wskazuje jasno na obracanie się w kręgu skojarzeń lewicowych. W grupie tej znaleźli się najważniejsi przedstawiciele XX-wiecznej „socjalistycznej legendy” latynoamerykańskiej, zarówno tej partyzanckiej, jak i pokojowej. Brakuje tu jedynie Fidela Castro, który jednak nadal żyje. Zestawienie tych dwóch grup pokazuje jasno, że zmarły comandante był tak samo lewicowcem, jak i Wenezuelczykiem (dres w barwach narodowych jest tu nieprzypadkowy).

Jakie wartości i nurty myślenia reprezentował więc zmarły przywódca „rewolucji boliwariańskiej”? Na przykładzie wyemitowanego w ViVe filmiku można wskazać kilka spośród nich. Ważna jest tu bez wątpienia ludowość – zdecydowana większość bohaterów „spotkania w raju” to bohaterowie „zwykłych ludzi”, realizujący ich postulaty. Jednocześnie wielu z nich to silne jednostki, przywódcy dążący jasno do celu. Widać w nich też typową latynoamerykańskość – są swojscy nie tylko dla Wenezuelczyków, ale także dla innych mieszkańców kontynentu. To ważne zwłaszcza w kontekście innej cechy wspólnej, czyli przeciwstawienia się obcym wpływom w Ameryce Południowej. Tak ja Bolivar walczył z Hiszpanami, tak Sandino czy Che Guevara sprzeciwiali się ekspansji amerykańskiej. Po części wszyscy oni stają się więc również symbolami niezwykle popularnego w ostatnim czasie w Ameryce Łacińskiej sprzeciwu wobec zależności od Stanów Zjednoczonych.

Hugo Chávez jest jednym z nich – kontynuował wszystko to, co najlepsze w życiorysach członków opisanej grupy, dlatego właśnie przyjmują go do swego grona. W jasny sposób dano odbiorcom do zrozumienia, że zmarły 5 marca prezydent wprost przechodzi do historii, wchodząc do panteonu „wielkich” nie tylko dziejów Wenezueli, ale i całej Ameryki Południowej. Jednocześnie ostatnie spojrzenie Komendanta w tył, na swoich współobywateli, pokazuje, że człowiek, który rządził krajem przez 15 lat, wciąż jest duchem razem ze swoimi rodakami. Film przekonuje w rezultacie o tym, co najbardziej istotne z punktu widzenia dnia dzisiejszego – że warto zaufać ludziom, którzy z Chávezem współpracowali, bo idą oni po linii, którą on, nawiązując do wielkich, sam wyznaczył.

Tomasz Leszkowicz:Doktorant w Instytucie Historii im. Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk. Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, student Instytutu Dziennikarstwa tej samej uczelni. Były członek Zarządu Studenckiego Koła Naukowego Historyków UW. Specjalizuje się w historii dwudziestego wieku (ze szczególnym uwzględnieniem PRL), interesują go też dzieje Niemiec i historia wojskowości. Z uwagą śledzi zagadnienia związane z pamięcią i tzw. polityką historyczną (dawniej i dziś). Członek redakcji merytorycznej „Histmaga” od października 2006 roku. Opiekun przeglądu imprez historycznych. Publikował także w „Mówią Wieki”, „Tece Historyka” oraz „Niepodległości i Pamięci”. Stały współpracownik tygodnika polonijnego „Monitor” z Chicago. Oprócz historii pasjonuje go rock i poezja śpiewana, jest miłośnikiem kabaretów oraz książek Ryszarda Kapuścińskiego i Hansa Helmuta Kirsta.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencjiCreative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Pierwotnie artyku pojawi się tu.

Histmag.org
|Populiariausi straipsniai ir video
Įvertink šį straipsnį
Norėdami tobulėti, suteikiame jums galimybę įvertinti skaitomą DELFI turinį.
(0 žmonių įvertino)
0

Top naujienos

Sutrikimas, gyvenimą paverčiantis tikru pragaru: į tokią situaciją gali patekti kiekvienas (9)

Visi ko nors bijome. Vienos baimės – natūralios, įspėjančios apie gresiantį pavojų ir...

Paskelbė naujausią informaciją apie nuo koronaviruso gydomo JK premjero Boriso Johnsono būklę (79)

Jungtinės Karalystės ministro pirmininko Boriso Johnsono , dėl koronaviruso atsidūrusio...

Ekonomistas išanalizavo, kaip karantino laikosi Baltijos šalys: Lietuva išsiskiria (299)

Ekonomistas išanalizavęs „Google“ paviešintus gyventojų mobilumo duomenis padarė išvadą,...

Šiluma skubės trauktis (4)

Trečiadienį per pietrytinius Lietuvos regionus praslinks nedidelis aukšto slėgio sūkurys, jo...

25-erių metų NHL klubo puolėjas – komos būsenos (10)

Elitinėje JAV ledo ritulio lygoje NHL rungtyniaujančios Edmontono „Oilers“ komandos puolėjo...

Pažiūrėkite į savo majonezo indelio etiketę: mokslų daktarė paaiškino, kas ten parašyta (74)

Majonezas yra vienas populiariausių padažų visame pasaulyje. Toks, kokį mes šiandien žinome,...

Prezidento Gitano Nausėdos tėčiui atlikta širdies operacija (289)

Prezidento Gitano Nausėdos tėvui Antanui Nausėdai Kauno klinikose antradienį buvo atlikta...

Apsisprendimo metas: kaip geležinius karantino gniaužtus atlaisvina kitos šalys (109)

Panašu, kad griežtos karantino sąlygos Lietuvoje bus dar sugriežtintos Velykų savaitgalį ir pats...

Paskelbė naujus užsikrėtusių koronavirusu maršrutus: lankėsi parduotuvėje, vairavo ir tarpmiestinį autobusą (9)

Nacionalinis visuomenės sveikatos centras ( NVSC ) paskelbė ir atnaujino užsikrėtusiųjų...

|Maža didelių žinių kaina