aA
Jakie są stosunki polsko-litewskie, czy jak kto woli – litewsko-polskie, widać gołym okiem. A i czuć. Stąd oczywiste zaniepokojenie, próby ich naprawy. Co rusz odbywają się narady i konferencje, sympozja i seminaria, powoływane są komitety i przeróżne gremia.
Bończa: Zatroskani stosunkami
© DELFI / Audrius Solominas

I bardzo dobrze, ale jakoś działania te – rzec można – są studyjne i ograniczone do prowadzenia dyskusji i dialogów w gronie ludzi, zatroskanych właśnie owymi stosunkami międzysąsiedzkimi. O debatach dowiadujemy się zazwyczaj po fakcie, ale czasem wypowiadający się potrzebują słuchaczy i wtedy uzyskują one nagłośnienie.

Unikam roli wypełniacza sali, bo i jest to zajęcie doprawdy trudne. Człowiek głupio się czuje, słuchając pouczeń, wstyd bywa przed kolegami Litwinami za poziom medytacji – zamiast kruszyć stereotypy, pogłębiają je jeszcze bardziej. Jakoś nie wypada poprawiać ekspertów, w tym zacnych profesorów, orłów medialnych.

Tak naprawdę, to człowiek ze strony nie ma żadnej możliwości zabrania głosu na takim forum. Przemawiający wiedzą lepiej – byli na Litwie, cepeliny jedli i „trzy dziewiątki” pili! Zwykle zaczynają swoje monologi tak: „Jako jako minister (radca, doradca, ambasador, polityk, artysta, często były – niepotrzebne skreślić)…” Albo: „Pamiętam takie zdarzenie z moim przyjacielem Litwinem (tu pada jakieś nazwisko)…”

Debaty międzynarodowe najczęściej odbywają się w miejscach magicznych i historycznych dla naszych krajów. Na skupienie się dobrze wpływa miejscowość uzdrowiskowa, choć Wilno, Warszawa czy Kraków ciekawe są o każdej porze roku.

Przemawiających można podzielić na kilka grup. Do pierwszej zaliczam elitę – „dyplomatów”. Biegle i umiejętnie potrafią oni znaleźć błędy po obu stronach i je napiętnować. To jest najbardziej bezpieczna i poprawna politycznie opcja. Następną grupę mogą stanowić eksperci, przekonani, że są to koszty, jakie płacą „młode demokracje” i że odmrożone nacjonalizmy przechodzą proces metamorfozy w kierunku otwarcia się na innych. Kolejni przebaczają i proszą o przebaczenie. Jeszcze inni są spod znaku multi-kulti, tolerancji bez granic. Niemało takich, którzy wszystkiego mają po trochu.

Najlepiej na stosunkach wychodzą eksperci-dziennikarze, ponieważ swój punkt widzenia – jakim on by nie był – i tak dodatkowo sprzedadzą czytelnikowi. Nie każdy przecież się połapie, że może to być kit. A jeśli i połapie się, to co z tego?

Mimo tych różnic, krąg referentów i moderatorów bywa ten sam. Wygląda na to, że nie ma innych, zatroskanych stosunkami, którzy by chcieli ich naprawienia. Złośliwi mówią, że na złych stosunkach można dobrze zarobić, a przynajmniej zaistnieć w mediach.

Różne opcje uzdrawiaczy wynikają też z postawy wobec Polaków na Litwie. Jedni uważają, że to ciemna masa i hołota, którą najlepiej skreślić w imię świetlanej przyjaźni z sąsiadami. Inni, że nie. Nasze stosunki byłyby może tak dobre, jak z Estonią czy Finlandią, gdyby tych Polaków na Litwie nie było! Mimo, że bywają oni podmiotem rozmów, podczas debat wszystkie opcje znakomicie obchodzą się bez opinii i obecności litewskich Polaków.

Poszczególne grupy dialogowe konkurują ze sobą, inicjują nawet listy otwarte, zbierają podpisy poparcia, a nawet organizują akcje protestacyjne. Rywalizacja bywa ostra, ponieważ na rozwinięcie swojej misyjności wszystkie grupy potrzebują również środków. To przypomina odpowiedź Radia Erywań na pytanie, czy w przyszłości nie będzie wojny. Wojny nie będzie – odpowiedziało słynne Radio – tylko rozpęta się taka walka o pokój, że kamień na kamieniu nie pozostanie.

Oczywiście, traktujmy tę przypowiastkę z wielkim przymrużeniem oka. Na pewno z konkurowania uzdrawiaczy stosunków nic groźnego nie wynika, bo z tego w ogóle mało, a najczęściej nic nie wynika. Cepeliny i chłodniki, bigosy i flaki, z kieliszeczkiem narodowych nalewek, mogą stokroć lepiej służyć poprawie naszych relacji, jeśli zostaną spożyte, po konkretnej pracy, która pozostawia namacalne wyniki. Dlatego zamiast powoływać kolejne komitety, z rozmydlaniem problemu i ględzeniem o sprawach oczywistych, popatrzmy, co możemy zrobić w tym zakresie przez pryzmat partnerskiej współpracy. Jest tyle dziedzin, w których możemy być sobie potrzebni!

|Populiariausi straipsniai ir video
Įvertink šį straipsnį
Norėdami tobulėti, suteikiame jums galimybę įvertinti skaitomą DELFI turinį.
(0 žmonių įvertino)
0

Top naujienos

Verslininkų kovoje dėl milijonų – areštuoti prabangūs butai ir namas Vilniuje (65)

Praeityje sėkmingo verslininko Vidmanto Kučinsko sūnus Justas , sutuoktinės Rimgailė ir...

Darius Kuolys: ar verta buvo tapti šunsnukių valstybės lyderiu? (181)

„Pažvelkime į intelektualinę prezidento komandą. Kaip būtų puiku, jei joje būtų skirtingai...

Didžiausias pasaulyje karantinas 12 mln. žmonių įstūmė į visišką skurdą (39)

Abdulas Kareemas buvo priverstas palikti mokyklą ir užsiimti atsitiktiniais darbais, pvz., taisyti...

Amerika apimta chaoso: didmiesčiuose įvesta komendanto valanda, skelbiama, kad Trumpas buvo pasitraukęs į slėptuvę Mineapolyje sunkvežimis įsirėžė į minią (83)

JAV prezidentas Donaldas Trumpas buvo pasitraukęs į požeminę slėptuvę Baltuosiuose rūmuose...

Nuo pirmadienio švelninamas karantinas: leidžiami renginiai, atveriamos sienos ir dalis mokyklų (33)

Nuo pirmadienio Lietuvoje dar labiau švelnėja karantino sąlygos: leidžiami masiniai renginiai,...

Dietistė: iš visų ledų rūšių viena yra vertingesnė nei kitos (18)

Plombyras, pieniški, grietininiai ar vaisiniai – pasirodo, visos šios trys ledų rūšis skiriasi...

Kelionėms į darbą nutarė visiškai atsisakyti automobilio: nauji įpročiai sutaupo tūkstančius eurų (1)

Neracionalu, nepatogu, o dviračiu greičiau – taip kalbinti pašnekovai atsiliepė apie automobilio...

Karinės žvalgybos vadovas: Kinijos karinis bendradarbiavimas su Rusija ir Baltarusija kelia riziką (7)

Lietuvos karinė žvalgyba yra pasirengusi padėti sveikatos apsaugos sistemai sustiprinti...

6 didžiausi sodo kenkėjai ir kaip nuo jų išsivaduoti natūraliomis priemonėmis naikiname šliužus, sraiges, amarus (9)

Kad išsivaduotumėte nuo kenkėjų, gadinančių ir graužiančių jūsų augalus sode, nebūtina...

Laikosi „McDonaldo dietos“ ir nepriauga svorio: atsirado vilties įminti lieknumo geno paslaptį (9)

Nors mokslininkai atsakymo į šį klausimą dar nerado, o ir kiekvieno žmogaus situacija skirtinga,...

|Maža didelių žinių kaina