aA
Już nie tylko plotki, lecz także i fakty świadczą o obecności rosyjskich wojsk w Syrii. Kilka tygodni temu światowe media, jak jeden mąż nagłośniły informację o tym, że Moskwa wysłała w rejon konfliktu „odpowiednią” liczbę żołnierzy wojsk specjalnych. Docelowo mieliby oni wspierać zmagającego się z domową rebelią Asada.
Protestas
Protestas
© AP/Scanpix

Wiadomość ta została bardzo szybko zdementowana przez najwyższe rosyjskie kręgi polityczne. Najciekawiej swoje dementi przedstawił wiceminister obrony FR Anatolij Antonow, który stwierdził, że po Syrii „nikt [z Rosjan] nie biega z automatami i granatnikami”.

Antonow potwierdził jednak, że na miejscu obecna jest pewna grupa rosyjskich specjalistów wojskowych. Ich zadaniem jest pomoc syryjskim żołnierzom w zgłębianiu tajników obsługi zakupionego w Rosji sprzętu wojskowego:„na przykład, dostarczamy tam czołgi. Jednocześnie więc wysyłamy tam także swoich technicznych ekspertów, żeby nauczyć naszych zagranicznych kolegów pracować z tym sprzętem”.

W wersję o rosyjskich specjalistach/instruktorach wojskowych można jeszcze uwierzyć. Warto bowiem zapoznać nabywcę własnego uzbrojenia ze sposobami jego wykorzystania, np. celnego ostrzału wybranego celu (celów). Zwłaszcza, gdy są one ruchome. Z drugiej strony trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, że termin „specjalista/instruktor wojskowy” bardzo często jest jedynie zgrabnie zawoalowanym określeniem rzeczywistych jednostek bojowych.

Nieraz w przeszłości bywało tak, że jedno ze światowych mocarstw, nie chcąc się oficjalnie angażować w dany konflikt, wysyłało swoich „specjalistów” w celu pomocy „szkoleniowej” którejś ze stron. Tak było, m.in. w Wietnamie, kiedy Amerykanie wysłali swoich ekspertów na pomoc wojskom południowowietnamskim (podobnie jak Sowieci w przypadku oponenta z północy), czy też w czasie Wojny Koreańskiej (1950-1953) i pomocy chińskich „ochotników”.

O ile ekspertów technicznych da się jeszcze wytłumaczyć, o tyle sensacją okazały się wczorajsze informacje jakoby w syryjskim mieście portowym Tartus znajdowały się rosyjskie jednostki antyterrorystyczne piechoty morskiej. Grupa żołnierzy miała przed kilkunastoma dniami przypłynąć do Syrii na pokładzie tankowca „Iman” wchodzącego w skład Floty Czarnomorskiej.

Pierwsze informacje na ten temat zaczęły podawać media rosyjskojęzyczne. Co ciekawe, także te powiązane z Kremlem, a więc RIA Novosti. W ślad Rosjan szybko poszły zachodnie (głównie amerykańskie) dzienniki i telewizje. Rosyjskiemu oddziałowi BBC udało się dowiedzieć, że do Tartus poza antyterrorystami przybyli też żołnierze wojsk powietrzno- desantowych. Co więcej, sam tankowiec, pomimo zapewnień o jego cywilnym charakterze, ma być wyposażony w sprzęt szpiegowski. Z kolei syryjskiej agencji informacyjnej SANA udało się uzyskać potwierdzenie tych informacji od anonimowego źródła w rosyjskim resorcie obrony (oficjalnie jego przedstawiciele dementują wszystkie rewelacje).

W sprawie jest jeszcze zbyt dużo niewiadomych, aby móc wyciągać rozsądne wnioski. Co to za jednostka/jednostki? W jakiej liczbie przybyła na miejsce? W jakim charakterze? Jak długo zostanie? To są pytania, na które należałoby odpowiedzieć, aby wyjść z fazy domysłów i zacząć solidnie analizować posiadane fakty. Póki co, będą musiały wystarczyć nam przypuszczenia.

Czy przybyli na miejsce Rosjanie zostaną wykorzystani w walkach z rebelią? Trudno powiedzieć. Jeżeli rzeczywiście są to dobrze wyszkolone i silnie uzbrojone jednostki, to z całą pewnością nikt nie pośle ich do pacyfikowania tłumu demonstrantów w miastach (od tego są snajperzy i szeroka gama sprzętu pancernego).

Być może Rosjanie zostali wysłani na pomoc w bezpośrednich walkach z oddziałami rebelianckiej Wolnej Armii Syrii? Może jest to reakcja na rzekome szkolenie i dozbrajanie rebeliantów przez państwa zachodnie (informacje na ten temat pojawiały się w prasie na przestrzeni ostatnich tygodni)? A może rzeczywiście chodzi tylko o ochronę rosyjskich instalacji w Tartusie? Gdybanie, gdybanie, gdybanie. Jednak niezwykle przyjemne.

Polityka Wschodnia
|Populiariausi straipsniai ir video
Įvertink šį straipsnį
Norėdami tobulėti, suteikiame jums galimybę įvertinti skaitomą DELFI turinį.
(0 žmonių įvertino)
0

Top naujienos

Naujausi pokarantininiai reitingai turi keletą naujienų: ekspertai pataria neturėti iliuzijų (111)

Dramatiškų pokyčių partijų reitinguose metas baigėsi, valstiečių-žaliųjų reitingo augimas...

Vartojimo krizės pabaiga: pardavimai auga, daliai sandėlininkų – geriau nei per Kalėdas (13)

Kai kuriuose sandėliuose prekių apyvartumas šiuo metu didesnis nei kalėdiniu laikotarpiu, – sako...

Žiūrėkite, ką valgote – profesorius pasakė, koks maistas sukelia vėžį, o kas sėkmingai su juo kovoja (11)

Lietuvos sporto universiteto (LSU) profesorius Albertas Skurvydas sako, kad, pagal tyrimus,...

Vilniuje įsigalioja naujas draudimas automobiliams (10)

Vilniuje antradienį įsigalioja draudimas automobiliams kirsti senamiestį tranzitu.

The Economist

Pasaulis žengia į pavojingą erą be JAV (1)

Jei JAV pasitrauks iš pasaulinių institucijų, ją pakeisti turės kitos valstybės.

Europa supranta: nėra taip lengva atsisveikinti su mažų kainų Kinija (10)

Europos lyderiai kalba apie trumpėjančias tiekimo grandines ir Kinijos „Juostos ir kelio“...

Šiurpi istorija Čečėnijoje: dukros netekusi motina žmogžudyste įtarė žentą. Tada įsikišo Kadyrovas (134)

Birželio 12 d. 23 metų Čečėnijos gyventoja Madina Umajeva mirė savo namuose. Jos vyro artimieji...

Tamsios paslaptys, vis dar supančios Annos Nicole Smith mirtį: tiesa keistesnė už bet kokius pramanus? (1)

Modelis ir aktorė Anna Nicole Smith buvo tikra pramoginės žiniasklaidos sensacija. Net ir...

Trūko kantrybė – miškuose pradės gaudyti keturratininkus (1)

Valstybinių miškų urėdijos Radviliškio regioninio padalinio, kuriam priklauso ir Kėdainių...

Vilniuje – meilės drama: 17 metų jaunesnį draugą nužudžiusi moteris gyveno prie lavono (116)

Draugystė su net 17 metų jaunesniu vyru baigėsi skaudžia tragedija – vilnietė mylimąjį...

|Maža didelių žinių kaina