aA
Grupa Maspex z Wadowic, jeden z największych polskich producentów branży spożywczej, obserwuje ożywienie zakupowe w krajach naszego regionu. Kluczem do sukcesu firmy jest szukanie nisz na poszczególnych rynkach i przejmowanie lokalnych producentów, bo mimo większego apetytu konsumentów na zakupy rynki są już dojrzałe i nie czekają na nowe produkty. Zwłaszcza że klienci są przywiązani do znanych sobie smaków i dość konserwatywni w wyborach.
Rośnie konsumpcja w Europie Środkowo-Wschodniej. Wejście na rynek z nowymi produktami spożywczymi nie jest jednak proste
© Shutterstock nuotr.

– Mamy do czynienia z powrotem pewnego optymizmu konsumenckiego w regionie. Widzimy pozytywne trendy sprzedażowe nie tylko w Polsce, lecz i w Czechach, na Słowacji, na Węgrzech, w Rumunii i Bułgarii – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Krzysztof Pawiński, prezes Maspeksu Wadowice. – Dwa rynki – ukraiński i rosyjski – z kolei są cały czas pod presją. Tam siła nabywcza maleje ewidentnie, mamy więc do czynienia z reakcją odwrotną. Trudno tam mówić o optymizmie konsumenckim.

Produkty Grupy Maspex obecne są na 50 rynkach świata: w Europie, USA, Kanadzie, na Bliskim i Dalekim Wschodzie. Z zagranicy pochodzi więcej niż jedna trzecia przychodów Grupy, których rząd wielkości to 3,5–4 mld zł. Jak podaje Maspex, w Rumunii, Bułgarii, Czechach, na Słowacji, na Węgrzech, krajach bałtyckich czy na Bałkanach produkty Grupy zajmują czołowe pozycje na rynku.

– Nie ma rynków, na które się łatwo wchodzi, na których ktoś na nas czy na inne firmy z Polski czeka. To jest po prostu kwestia dobrego zdefiniowania naszych przewag, zrozumienia, w czym jesteśmy dobrzy, i próba dopasowania własnej oferty do wypatrzonej niszy rynkowej – mówi Pawiński. – To jest duża praca, żeby dostrzec tę maleńką lukę niezagospodarowaną przez ofertę konkurentów i spróbować w nią wejść, a później rozbudować ją w kategorię. Myślę, że na żadnym rynku w Europie nie mamy już do czynienia z taką dziewiczą przestrzenią, którą można zagospodarować bez ograniczeń.

Z tego względu Maspex wybrał strategię zdobywania rynków zagranicznych poprzez akwizycje obecnych już na nich lokalnych firm o dobrze rozpoznawalnych markach.

– To bardzo ważne i to jest jeden z elementów naszego DNA i pomysłów na to, jak funkcjonować na rynkach zewnętrznych. Przykładowo, na rynku czeskim czy słowackim numerem jeden w sokach jest nasz brand Relax, ale na rynku rumuńskim czy litewskim jest Tymbark. Umiejętność dobrania do swojego portfolio lokalnych specyfik brandowych też jest bardzo ważna – podkreśla Krzysztof Pawiński.

Maspex eksportuje głównie soki i napoje (Kubuś, Tymbark, Caprio), produkty instant, takie jak cappuccino i czekolada La Festa, zabielacze do kawy Coffeeta, herbatki Ekland, a także produkty przejęte od Agros Novy: Krakus i Łowicz.

Jak mówi prezes Grupy Maspex, konsumenci są w swoich wyborach spożywczych bardzo konserwatywni. Potrafią sięgnąć po nowości z ciekawości, jednak rzadko pozostają im wierni, w przeciwieństwie do smaków, które znają od lat.

– Mamy dział rozwoju produktów. Obserwujemy trendy i zmiany na rynku światowym, ale równocześnie dajemy upust swoim fantazjom i pomysłom na nowe produkty. Natomiast branża spożywcza ma to do siebie, że tylko drobna część z tych wariacji produktowych ma dobry odbiór u konsumentów – zauważa Krzysztof Pawiński. – Jesteśmy otwarci na zmianę naszych nawyków konsumenckich. Z chęcią eksperymentujemy, ale to jest tylko ozdobnik i dodatek do tych naszych głównych preferencji, i to jest dobre.

Wyjaśnia, że dzięki takiemu charakterowi tego rynku firmy spożywcze mogą zaplanować sprzedaż i stabilnie zwiększać przychody, unikając zarówno skokowych wzrostów, jak i spadków dochodów.

pl.delfi.lt
Wszelkie informacje opublikowane na DELFI zabrania się publikować na innych portalach internetowych, w mediach papierowych lub w inny sposób rozpowszechniać bez zgody DELFI. Jeśli zgoda DELFI zostanie uzyskana, trzeba obowiązkowo podać DELFI jako źródło.
|Populiariausi straipsniai ir video
Įvertink šį straipsnį
Norėdami tobulėti, suteikiame jums galimybę įvertinti skaitomą DELFI turinį.
(0 žmonių įvertino)
0

Top naujienos

Nausėda: dabar jau esame įvaldę kitas poveikio priemones nei per pirmąją koronaviruso bangą (1)

Prezidentas Gitanas Nausėda mano, kad dėl represijų po rinkimų Europos Sąjungai atėjo laikas...

Balkonas nuo namo nukrito neatsitiktinai: visi buvo prieš dvi dienas įspėti nebesinaudoti balkonais (57)

Penktadienį pranešta apie incidentą Lazdynuose – nuo vieno iš šio mikrorajono daugiabučių...

Naujausi užsikrėtusiųjų maršrutai: viešbučiai, kavinės, restoranai ir viešasis transportas (130)

Nacionalinis visuomenės sveikatos centras paskelbė naujausius maršrutus, kur lankėsi asmenys,...

Paaiškėjo, kad 5 metus anglų policijos ieškotas lietuvis kilęs iš Šilutės r.: dingusiojo radimas buvo slepiamas (4)

Anglijos policijos rastas miške besislapstęs lietuvis pasirodo, kad yra kilęs Šilutės rajono,...

Prie Lietuvos artinasi šaltasis atmosferos frontas (25)

Po karštų dienų sulauksime atokvėpio. Gaivesnius orus atneš šaltasis atmosferos frontas, teigė...

Arūnas Milašius. Baltarusija – kruvinas ir pratylėtas Lietuvos šansas (41)

Šios savaitės pradžios Lietuvos politinį gyvenimą galime įvardinti dviem žodžiais –...

Neramus signalas: žada neleisti į paplūdimius be asmens apsaugos priemonių (317)

Visuomenės sveikatos specialistams nerimą kelia pakrantes nugulę poilsiautojai. Medikai įspėja,...

Atsakė į svarbų klausimą: ar galima lenkimo manevrą baigti kertant ištisinę liniją? (129)

Lenkimas vis dar išlieka vienu sudėtingiausių manevrų, kuriuos tenka atlikti automobilių ir kitų...

Finansų ekspertai pataria: patikrinkite, ar būsimas sutuoktinis neturi skolų (2)

Tik 9 proc. jaunavedžių prieš tuokdamiesi sudaro vedybų sutartis, likę 91 proc. – tiki amžinai...

|Maža didelių žinių kaina