aA
To nieprawda, że historia musi dzielić Rosjan i Polaków. Mówią to tylko Ci, którym zależy by do pojednania nigdy nie doszło. Wolą, żebyśmy na zawsze byli wrogami. Wszystkie systemy totalitarne budowały swoje imperia na walce z kimś. Zmieniali się wrogowie, ale nie cele walki z nimi: budowa systemu prowadzącego do władzy absolutnej –totalitaryzmu. Nie ważne czym systemy te były i są podbudowane: chorą ideologią, filozofią utopijną czy religią. Jedno miały i mają wspólne – nie istnieje dla nich jednostka.
Posiołok Buraczicha
Posiołok Buraczicha
© Autoriaus nuotr.

Wrzesień 1939 r.

Dla Polaków historia września 1939 r. jest jasna. 1 września na nasz kraj napadli Niemcy i zaczęli się posuwać na wschód. 17 września od wschodu na Polskę napadł Związek Radziecki, którego Armia posuwała się na zachód. To rezultat porozumienia III Rzeszy z ZSRR z 23 sierpnia 1939 r. znanego jako pakt Ribbentrop – Mołotow. Polska kolejny raz w swojej historii znalazła się pod okupacją. Granice stref okupacyjnych zostały przez Niemców i Rosjan ustalone „Paktem o Granicach i Przyjaźni III Rzesza – ZSRR” z 28 września 1939 r. Niemcy mordowali Polaków i wywozili albo do obozów koncentracyjnych, albo na roboty do Niemiec. Rosjanie byli bardziej humanitarni: mniej mordowali i wywozili na roboty w głąb Rosji.

Dla Rosjan ta sama historia brzmi inaczej. Kiedy na Polskę napadła III Rzesza, Armia Czerwona pospieszyła na pomoc braciom Słowianom i broniąc Polski przed faszyzmem zajęła tyle terytorium Polski ile zdołała. O pakcie Ribbentrop – Mołotow do dziś mało kto wie. O pakcie „przyjaźni” z września 1939 r. wie jeszcze mniej ludzi. A jak tłumaczono obecność na terenie ZSRR setek tysięcy polskich zesłańców? Nie tłumaczono; i lepiej było o nich nie pytać. To efekt nauki zakłamanej historii. Przez 50 lat, do 1990 r. karmiono naród wiedzą nie tyle fałszywą, co mocno niepełną. Prawdy więc nie znały dwa pokolenia Rosjan. A obecne pokolenie, czyli to które przyszło na świat po roku 1990? Jest mu najzwyczajniej obojętnie, jak wyglądała historia. I wcale nie wydaje mi się to dziwne.

2 grudnia 1939 r. szef NKWD Ławrientij Beria przedstawił Józefowi Stalinowi koncepcję wysiedleń. W sumie od lutego do czerwca 1941 r. w czterech etapach wywieziono w głąb ZSRR ok. 320 000 obywateli Polski. Kolejnych 130 tys. siłą wcielono w przeróżne radzieckie formacje porządkowe i militarne. Ogółem – do końca ery stalinizmu, wywózki objęły ok. 530 – 570 tys. Polaków.

Już w grudniu 1939 r. dokonywano aresztowań wśród potencjalnych kandydatów do wywózki. Typowano ich z grona byłych uczestników walk o niepodległość Polski i miano później nazywać „spec przesiedleńcami”.Można mówić o pewnym schemacie: zatrzymanie w grudniu, święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok w więzieniu. 10 lutego do rodzin zatrzymanych podjeżdżali saniami czerwonoarmiści i dawali od 15 do 30 minut na spakowanie rzeczy. Zabierali ich na stacje kolejowe, by wysłać w nieznane.

Dzieciom dość gwałtownie kończyło się dzieciństwo. „W niesamowitym ścisku, zimnie i głodzie, stłoczeni na półkach jak śledzie z innymi rodzinami, które Rosjanie mieli na liście, wyruszyliśmy na ponad dwutygodniową podróż w nieznane. Po przekroczeniu stacji w Baranowiczach już wszyscy byli pewni, że wiozą nas na Sybir, na zatracenie. Ludzie w tych ekstremalnych warunkach starali się jakoś sobie pomagać i radzić, choć przez zakratowane okna niewiele można było zobaczyć. Na większych stacjach żołnierze wstawiali wiadra z „ kipietokom”, który udawał herbatę. Szlak naszej podróży znaczyły trupy składane wzdłuż torów kolejowych, bo na pochówek nie było czasu ani miejsca. Obłaziły nas wszy, dokuczał głód, umieraliśmy z pragnienia . Zlizywaliśmy z bratem szadź osadzoną na metalowych częściach wagonu. Kiedy pociąg zatrzymał się na docelowej stacji, i z wagonów wysypały się tysiące ludzi byliśmy oślepieni słońcem . Potem wśród metrowych zasp pognano nas do posiołku Buraczicha” - pisał w swoich wspomnieniach brat Kazia – Zygmunt. Tam też postanowiłem dotrzeć.

10-letni wówczas chłopiec pomylił dosłownie drobiazgi. Podróż trwała dokładnie 13 dni. Ich pociąg zaś zatrzymał się prawie pod stacją Buraczicha. Gnano ich przez śniegi do posiołku Soliuga. Z map polskiego Instytutu Pamięci Narodowej wynika, że to „zaledwie” 5 km. Faktycznie – 18 km. A mróz był wtedy trzaskający…

Pierwszy pociąg z pierwszymi „spec przesiedleńcami” trafił właśnie do osady Soliuga. „W prowizorycznych barakach zbitych z bali ulokowano po dwie rodziny w niewielkiej izbie. Zamieszkaliśmy tam razem z gajowym Oleszkiem. Nazajutrz przyszedł brygadzista wyznaczając mężczyzn do pracy przy wyrębie lasu, bo jak mówił „kto nie rabotajet, tot nie kuszajet”. Spaliśmy na narach zbitych z desek, wszyscy koło siebie aby było cieplej. Śnieg podchodził pod same okna i chorowaliśmy . Dopiero wiosną, jak zaczynały się roztopy, wygrzebywaliśmy spod niego trawę, korzonki, szczaw i nasze dolegliwości powoli zanikały. Najbardziej cierpiał nasz mały braciszek; z dnia na dzień stawał się coraz słabszy i bladziutki jak opłatek. Na „kładbiszcze „ przybywało polskich mogił. Najwięcej umierało dzieci. Pani Chaberkowa pochowała swoich sześcioro” – pisał Zygmunt.

Głos Rosji
|Populiariausi straipsniai ir video
Įvertink šį straipsnį
Norėdami tobulėti, suteikiame jums galimybę įvertinti skaitomą DELFI turinį.
(0 žmonių įvertino)
0

Top naujienos

Nausėda: dabar jau esame įvaldę kitas poveikio priemones nei per pirmąją koronaviruso bangą (10)

Prezidentas Gitanas Nausėda mano, kad dėl represijų po rinkimų Europos Sąjungai atėjo laikas...

Balkonas nuo namo nukrito neatsitiktinai: visi buvo prieš dvi dienas įspėti nebesinaudoti balkonais (69)

Penktadienį pranešta apie incidentą Lazdynuose – nuo vieno iš šio mikrorajono daugiabučių...

Naujausi užsikrėtusiųjų maršrutai: viešbučiai, kavinės, restoranai ir viešasis transportas (139)

Nacionalinis visuomenės sveikatos centras paskelbė naujausius maršrutus, kur lankėsi asmenys,...

Rojumi žemėje pramintą salą ištiko ekologinė katastrofa: niekada neatsigausime po padarytos žalos

Sunerimę Mauricijaus gyventojai krovė iš maišų su cukranendrių lapais užtvarą, kad...

Prie Lietuvos artinasi šaltasis atmosferos frontas (28)

Po karštų dienų sulauksime atokvėpio. Gaivesnius orus atneš šaltasis atmosferos frontas, teigė...

Paaiškėjo, kad 5 metus anglų policijos ieškotas lietuvis kilęs iš Šilutės r.: dingusiojo radimas buvo slepiamas (4)

Anglijos policijos rastas miške besislapstęs lietuvis pasirodo, kad yra kilęs Šilutės rajono,...

Keli šimtai žmonių Vilniuje išreiškė solidarumą protestuojantiesiems Baltarusijoje (7)

Keli šimtai žmonių Vilniuje, Vinco Kudirkos aikštėje, pirmadienio vakarą susirinko į solidarumo...

Arūnas Milašius. Baltarusija – kruvinas ir pratylėtas Lietuvos šansas (41)

Šios savaitės pradžios Lietuvos politinį gyvenimą galime įvardinti dviem žodžiais –...

Neramus signalas: žada neleisti į paplūdimius be asmens apsaugos priemonių (323)

Visuomenės sveikatos specialistams nerimą kelia pakrantes nugulę poilsiautojai. Medikai įspėja,...

|Maža didelių žinių kaina