– Polska jest wciąż zieloną wyspą. Oby tak dalej – podkreśla Zbigniew Jakubas, inwestor i przedsiębiorca. Dobra sytuacja gospodarcza i słaby złoty powinny prowadzić do napływu kapitału zagranicznego do Polski. Inwestorów jednak zniechęcają polityczne spory i opinie agencji ratingowych o Polsce.
© Shutterstock nuotr.

– Czuje się pewien dyskomfort, kiedy jest taki rumor polityczny, w dodatku zupełnie niepotrzebny. Dzisiaj polscy politycy kłócą się jak zwaśnione małżeństwo. To tak jakby rano ktoś przed pracą miał awanturę z własną małżonką, wtedy ten dzień będzie i dla jednej, i dla drugiej osoby stracony, bo awanturom towarzyszą emocje, niepotrzebna agresja. Tak to wygląda w tej chwili w naszej polityce – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Zbigniew Jakubas, przedsiębiorca i inwestor giełdowy.

13 maja agencja Moody's obniżyła Polsce perspektywę ratingu, pozostając jednak przy niezmienionej ocenie inwestycyjnej, co jest zjawiskiem pozytywnym, bo to właśnie Moody's ocenia Polskę najwyżej z wielkiej trójki. Standard & Poor's dokonał obniżki już w połowie stycznia. Niższa perspektywa ratingu ze strony Moody's oznacza jednak możliwość jego cięcia w kolejnych miesiącach. W lipcu swoją opinię przedstawi trzecia z wielkich agencji, Fitch. Wszystkie przyznają, że przyczyną decyzji są kwestie polityczne z ich ewentualnymi konsekwencjami fiskalnymi w przyszłości, a nie gospodarcze.

– Chciałbym, żeby politycy prowadzili merytoryczne rozmowy. Jestem osobą apolityczną, w związku z tym pozwalam sobie czasami na krytykowanie bez względu na to, kto jest u władzy. W zeszłym roku, kiedy jeszcze rządziła Platforma Obywatelska, też wypowiedziałem się na tematy społeczne w państwie, na temat ułatwienia życia tym, którzy zarabiają mniej, przez podwyższenie chociażby kwoty wolnej od podatku – przypomina Jakubas.

Niekorzystna atmosfera w życiu publicznym oraz negatywne opinie agencji zniechęcają inwestorów zagranicznych do angażowania kapitału w naszym kraju. A ze względu na słabość złotego powinien to być opłacalny biznes – za tę samą kwotę w euro można kupić więcej złotych niż rok temu. W tym czasie polska waluta osłabiła się do europejskiej o blisko 7 proc. i to pomimo luzowania polityki pieniężnej przez EBC.

– Teoretycznie kapitał zagraniczny przy obecnym poziomie złotego powinien się pchać drzwiami i oknami, bo automatycznie spadły koszty inwestycyjne. Natomiast jest on odstraszany tym, co robią agencje ratingowe, i tym, co się o nas mówi. A mówi się sporo i niestety często w sensacyjnych wymiarach, pokazując nasze grupy nacjonalistyczne, które są nieistotnymi małymi grupkami, ale często zagranica eksponuje je jako zagrożenie demokracji i stabilności bezpieczeństwa w Polsce – wskazuje przedsiębiorca. – Wszyscy powinni zwracać uwagę na to, żeby nie robić niepotrzebnego zamieszania polityczno-społecznego, które natychmiast rzutuje na gospodarkę i które będzie nam tylko przeszkadzało, a nie pomagało.

Jak dodaje, sytuacji nie poprawiają nastroje poza Polską, takie jak niepewność wokół przyszłości Unii Europejskiej, spowodowana ewentualnością opuszczenia wspólnoty przez Wielką Brytanię czy Grecję, kłopoty gospodarcze Włoch i Grecji, zagrożenie terroryzmem i kryzys związany z napływem uchodźców, który pod znakiem zapytania postawił polityczną przyszłość kanclerz Niemiec Angeli Merkel.

Z kolei polskim inwestorom poza sporami w życiu publicznym przeszkadza także wysoki – w porównaniu ze strefą euro, Szwajcarią czy Stanami Zjednoczonymi – koszt finansowania, czyli kredytu.

– Kapitał polski jest aktywny i taki pozostanie, ale byłby jeszcze bardziej aktywny, jeżeli koszt pieniądza byłby niższy, mówię o finansowaniu – podkreśla Zbigniew Jakubas. – Przedsiębiorcy polscy również będą patrzyli, jak polityka polska będzie się kształtowała, czy będziemy mieli spokój, czy będą polsko-polskie wojenki na wszystkich szczeblach. To nie sprzyja inwestycyjnemu zapędowi.

Wszelkie informacje opublikowane na DELFI zabrania się publikować na innych portalach internetowych, w mediach papierowych lub w inny sposób rozpowszechniać bez zgody DELFI. Jeśli zgoda DELFI zostanie uzyskana, trzeba obowiązkowo podać DELFI jako źródło.
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze

Top naujienos

Duris į NBA užkulisius pravėręs Motiejūnas: „Rockets“ šiemet žengė didelį žingsnį atgal (23)

Penki sezonai, 248 rungtynės ir 1826 pelnyti taškai. Tokiais pasiekimais per savo NBA karjerą...

Rusų žurnalistas: dideliame regione Europoje – Putino pralaimėjimas (54)

Rusija pralaimėjo kovą dėl įtakingumo Balkanuose – devynios iš 12 valstybių (ir Kosovas ,...

Vieno emigranto istorija, arba kai visi keliai veda į Lietuvą (76)

Emigrantai pagaliau grįžta namo ir ne tuščiomis rankomis – užsienyje įgytos patirtys ir...

Varėnos rajone aidėjo šūviai: vyriškis kėsinosi į brolio ir jo žmonos gyvybes (12)

Policijos departamentas informavo, kad Varėnos rajone aidėjo šūviai . Vyriškis kelis kartus...

Reforma renka iš tėvų vaikus (239)

Pertvarkius vaiko teisių apsaugos sistemą Lietuvoje, per reformos pirmąsias dešimt dienų iš...

JAV sprendimas kelia sumaištį Europoje: mes atsisakome derėtis su į galvą įremtu šautuvu (113)

Jungtinės Valstijos ir jų sąjungininkės Europos Sąjungoje šeštadienį atsidūrė prekybos...

Atsakė į svarbiausius klausimus apie apsaugą nuo saulės: ar galima naudoti praėjusių metų produktus? (7)

Ar galima naudoti pernykštį kremą nuo saulės? Kiek turėtų kainuoti geras kremas su SPF ?...

Branduolinių povandeninių laivų kapinyne Rusijoje apsilankęs vokiečių žurnalistas: tai, ką išvydau, sukėlė šoką (320)

Vokiečių žurnalistas Michaelis Schmidtas papasakojo apie tai, kaip Šiaurės vakarų Rusijoje,...

Itin karštą savaitgalį pajūryje pareigūnai vos spėjo suktis: ramu tikrai nebuvo (5)

Pajūryje šį savaitgalį ramu tikrai nebuvo. Tai liudija ne tik renginių gausa, bet ir gautų...

Lietuviai šluoja automobilius JAV: baiminasi, kad kainos gali šokti aukštyn (180)

Po to, kai ES įvedė atsakomuosius muitus Donaldo Trumpo tarifams, smarkiai šoktelėjo motociklų...