aA
Kierowcy i gospodarka tracą miliardy złotych przez korki w polskich miastach. Tylko w Warszawie średni koszt na jednego kierowcę to blisko 4 tys. zł – wynika z badania Deloitte i Targeo.pl. W rozładowaniu zatorów pomóc mogą nie tylko usprawnienia infrastrukturalne, lecz także rozwiązania IT, w tym zmiana przyzwyczajeń kierowców i systemy wspierające współdzielenie dojazdu do pracy.
© DELFI / Karolina Pansevič

Przez korki w siedmiu największych polskich miastach kierowcy tracą rocznie aż 3,8 mld zł, a gospodarka (po odjęciu dochodów podatkowych) prawie 3,3 mld zł, czyli 0,19 proc. PKB w ubiegłym roku – oszacowali eksperci firmy konsultingowej Deloitte i Targeo.pl. Dodatkowo problem korków narasta z roku na rok. W porównaniu z poprzednią edycją badania koszt korków wzrósł o 12 proc. To wystarczające powody, aby poświęcać coraz więcej uwagi sznurom samochodów blokujących ulice aglomeracji.

– Jako sposoby na zmniejszenie korków w miastach rozpatrujemy tutaj dwa obszary: miękkie i twarde – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Adam Penkala, współzałożyciel firmy informatycznej Velis IT Systems. – W obszarach twardych, tzw. infrastrukturalnych, mówimy o pewnych tradycyjnych rozwiązaniach: usprawnienia skrzyżowań, obszaru świateł drogowych, ale my skupiamy się w szczególności na obszarach miękkich, czyli zmianie zachowań kierowców w zakresie transportu i jazdy autem.

Według szacunków Deloitte w samej Warszawie, stolicy i centrum biznesowym kraju, koszt korków w 2015 r. na jednego kierowcę to średnio 15 zł dziennie i 3 976 zł rocznie. Z kolei średnio w siedmiu monitorowanych miastach to 13 zł dziennie i 3 350 zł rocznie. Statystycznie najgorzej jest we Wrocławiu, gdzie według danych kierowca z powodu korków traci rocznie ok. 80 proc. średniego miesięcznego wynagrodzenia, stojąc w korkach średnio niemal 9 godzin miesięcznie.

Penkala zaznacza, że właśnie w obszarach miękkich jest znaczący potencjał do zastosowania rozwiązań IT, w szczególności oprogramowania, które daje możliwości do zahamowania wzrostu kosztów generowanych przez uliczne korki.

– Są to chociażby systemy wspierające współdzielenie dojazdu do pracy do centrów biznesowych, które tradycyjnie generują bardzo dużo ruchu samochodowego – wskazuje Penkala. – Tego typu rozwiązania mogą znacznie obniżyć liczbę samochodów w miastach, a tym samym zmniejszyć korki.

Dla przykładu, do centrum biurowego na warszawskim Służewcu codziennie własnym samochodem dojeżdża ok. 30 tys. pracowników, czyli blisko 1/3 zatrudnionych tam osób. Według JLL 87 proc. aut przewozi jedynie kierowcę. To powoduje, że kierowcy w godzinach szczytu stoją tam w gigantycznych korkach, a dodatkowo jest duży problem z parkowaniem. Eksperci JLL podkreślają, że w rozładowaniu zatorów mogłyby pomóc np. preferencyjne miejsca parkingowe dla aut, w których podróżują co najmniej dwie osoby, a także aplikacje umożliwiające kojarzenie kierowców i pasażerów.

W ocenie Penkali miasta powinny wspomagać tego typu projekty, w szczególności jeśli chodzi o promocję i ewentualne benefity dla samych kierowców.

– Żadna organizacja nie jest w stanie poradzić sobie np. ze stworzeniem dodatkowych pasów ruchu dla współdzielonych samochodów. Tutaj konieczne jest współdziałanie kierowców czy organizacji z miastem – uważa przedstawiciel Velis IT Systems. – Za granicą idea współdzielenia dojazdów ma już ponad 20 lat, a prekursorem tego typu rozwiązań są Stany Zjednoczone. Tam miasta już stworzyły bezpośrednie pasy dla współdzielących dojazd chociażby do pracy.

W Europie Velis również ma dobre przykłady inicjatyw w tym zakresie.

– Mieliśmy nawet zapytania od pastora z kościoła z Belgii, który chciał te systemy wykorzystać do dojazdu na mszę dla swoich wiernych. Widzimy więc bardzo dużą poprawę w ostatnich latach – podsumował Penkala.

Wszelkie informacje opublikowane na DELFI zabrania się publikować na innych portalach internetowych, w mediach papierowych lub w inny sposób rozpowszechniać bez zgody DELFI. Jeśli zgoda DELFI zostanie uzyskana, trzeba obowiązkowo podać DELFI jako źródło.
Įvertink šį straipsnį
Norėdami tobulėti, suteikiame jums galimybę įvertinti skaitomą DELFI turinį.
(0 žmonių įvertino)
0

Top naujienos

Kova dėl vieno aukščiausių ES postų: Grybauskaitės ateitį gali nulemti penki nežinomieji (124)

Dalia Grybauskaitė niekada nepriklausė jokiai politinei partijai ir ji yra pagarsėjusi savo...

Tūkstančiams miškų savininkų rengia naują mokestį (134)

Miškų kirtimo klausimas ir vėl atgyja. Šį kartą diskusiją įplieskė nauja Aplinkos...

Draudėjai užuodė karą: rizikos draudimas Artimųjų Rytų tanklaiviams įsisuko spirale (15)

Po paskutinių laivų atakų naftos tanklaivių savininkai, gabenantys krovinius iš didžiausio...

Garsi menininkė suglumusi: teismas nurodė iškirsti jos obelų sodą (27)

Ir dabar, ir ankstesniais laikais žmonės savo sodybose mėgo sodinti medžius, gėles ir kitus...

Miškuose pasirodė pirmieji grybai: kur ir ko ieškoti? (7)

Kol grybautojų sostinė Varėna skelbia stichinę sausrą, kitapus Nemuno gyvenantys dzūkai,...

Abiturientai laiko valstybinį istorijos egzaminą (18)

Birželio 18-ąją, antradienį, abiturientai laiko valstybinį istorijos egzaminą. Jį laikyti...

Įvertino migdolų, kanapių, avižų, sojų ir karvės pieną: kuris geriausias? (8)

Pasaulyje vis daugiau žmonių atsisako karvės pieno ir pereina prie augalinių jo alternatyvų....

Ginekologė: jei ne viena tėvų klaida prieš nėštumą, būtų galima užkirsti kelią skaudžioms pasekmėms (60)

Jeigu šeima planuotų nėštumą , o pas medikus apsilankytų dar prieš pastojant, būtų galima...

Atrado naują būdą kovoti su vėžiu: neinvazinis ir nepavojingas būdas jau išbandytas su žmonėmis (1)

Vėžį krauju skleidžiančios auglio ląstelės susidūrė su nauju priešininku: lazerio spinduliu,...