Polka z Wileńszczyzny: Litwini. Jesteśmy waszymi przyjaciółmi, nam można zaufać

 (39)
Wizyta P. prezydent w Solecznikach kilka dni jest „przetrawiana” w mediach litewskich. Ten gest p. Prezydent również nie zostawił mnie obojętną. Nie dlatego, że dostrzegłam w tym coś dziwnego, czy niezwykłego. Wręcz przeciwnie. Dzisiaj takie gesty w rozwiniętych krajach europejskich są sprawą naturalną, kiedy to prezydent państwa odwiedza któryś z regionów państwa i przemawia do ludzi w zrozumiałym dla nich języku, czyni to z całego serca. Sam czas o przyzwyczaić się do takiego zjawiska.
© lrp.lt nuotr.

Kochani Rodacy. Możemy w rożny sposób traktować ten fakt, a ja w tym geście widzę pozytywną stronę. Traktuję to jak podaną dla nas dłoń, gest przyjaźni i drogę do zgody.

Nadszedł bardzo niebezpieczny dla naszego państwa czas. Powinniśmy zachować powagę i zjednoczyć się. Za pokładem statku buszuje duży i trudny do zrozumienia „statek sąsiada“.

Dzisiaj tamten statek poszedł z wojną na brata. Bezlitośnie gnębi dzieci brata, słyszymy okropny jego huk, choć niektórzy z nas do końca nie wiedzą o co chodzi, więc czasami mu wtórują i nawet obdarzają oklaskami. My, ludzie tego kraju jak duży kompas na okręcie… Mechanizm tego urządzenia nieco niezgrany. Do końca nie uświadamiamy, kędy mamy się skierować, nasz rytm przebija hałas i słodkie, ale puste pokusy za pokładem.

Dzisiaj słyszymy odgłos statku, czujemy jego powiew za plecami, tuż w pobliżu, nie widzimy na razie, empirycznie nie jest on odczuwalny, ale uświadamiamy sobie, że nie za górami, bo oznaki przybliżenia pamiętamy z przeszłości. Jutro może już być na naszej przestrzeni.
Jesteśmy ogromnym mechanizmem kompasu, składającym się z trzech milionów cząsteczek. Każdy odpowiedni krok – to zgrana współpraca tych cząstek. Każdy z nas powinien działać precyzyjnie i być łańcuchem wiążącym całość, by nadać okrętowi właściwy kierunek. To jest życiowo ważna sprawa, ponieważ jesteśmy odpowiedzialni każdy z osobna za ten kierunek. Ale wiemy też, że kompas statku nie poprowadzi. Potrzebuje kapitana. Mamy go, i sam czas mu zaufać. Kompas nie potrafi sterować okrętem, ale będzie pomocnym w wędrówce przez najgroźniejszą burzę.

Trzymać się właściwego kierunku i wskazywać drogę, to bardzo odpowiedzialna praca. Jeśli się rozproszymy, niestety, stracimy kurs. Będzie trudno dla wszystkich, ale łatwo nieprzyjacielowi. Powinniśmy to uświadomić i zostawić emocję w stronie.

Przeczytałam dużo obrażających komentarzy w adres p. Prezydent. Było przykro, bo często mam podobne przeżycia. Ale chcę pocieszyć tych, kto w nas znowu się zawiódł.

Nie spieszcie się nas wszystkich osądzać. To, co pływa na powierzchni, nie zawsze ma wartość. Wiemy, że złoto idzie na dno, ale w życiu nie wszystko jest złotem i to często wychodzi na powierzchnię. Cieszę się, że tym razem wyszło nie dużo.
Dlaczego nas, Polaków litewskich trudno zrozumieć? Odpowiedź tkwi tutaj.

Mówię teraz o tych, którzy kiedyś zostali w przestrzeni ładunkowej okrętu, bo zostali zapomniani i nie mogli cieszyć się wolnością na pokładzie. Jedliśmy oczyma wolność przez małą szparkę, czekaliśmy aż magiczne drzwi się otworzą, a nas wyzwolą.

Odważniejsi, czyli ci, którzy nie zrozumieli sensu niewoli, odważnie pukali w sufit, aż pewnego dnia ktoś otworzył drzwi, uświadomił sobie, że na dnie statku są ludzie i podał rękę. Ludzie nieco przestraszeni, sami nie swoi, smutni, ale nie wydziczali. Wtedy ci, będący na pokładzie odważniej podali rękę dla nas, tych na dnie okrętu. Ci próbowali się wydostać na zewnątrz, na dole było ciasno, bo ci, co mieli twardą podstawę pod nogami, nie chcieli tej opory stracić, więc co jakiś czas tupali nogami i próbowali czy nadal ją mają, tym samym destabilizując statek.

My, ci młodsi, staliśmy na jednej nodze, bo nogi nam urosły, nie chcieliśmy patrzeć w niebo przez szparkę. Tym bardziej ci, którzy mieli grunt pod nogami coraz bardziej kołysali statek. Więc czasami padaliśmy twarzą w błoto. Wyciągniętą do nas rękę złapaliśmy odważnie i spróbowaliśmy się wydostać na górę.

Nas łapano za nogi i ręce, a wspinaliśmy się w górę, chcieliśmy swego doświadczenia, aż usiedliśmy na pokładzie, zrozumieliśmy, że nie ma nic wspanialszego od łyku wolności, i prawdziwszego od własnego doświadczenia. Lepiej stać tu na górze, niż tam, w niewoli na dnie statku. Dzisiaj wierzymy w przyszłość i ufamy, mamy twardy grunt pod nogami i wolność, nie odpuścimy więcej tej ręki.

Dziękuję dla Pani Prezydent za to, że idzie dzisiaj szlakiem zgody. Tego nie zapomnimy i śmiało pójdziemy obok. Dzisiaj takie poparcie dla nas jak nigdy jest ważne.

Litwini. Jesteśmy waszymi przyjaciółmi, dziećmi tej wspaniałej ziemi, waszymi braćmi i siostrami. Nam można zaufać, poprowadzimy wspólnie swój okręt do bezpieczniejszego portu. Obiecuję.

Renata Underis

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 

Litwa

Życzenia Świąteczne, Biały Orzeł i Czarny Jastrząb na Dakarze (49)

Życzenia noworoczne prezydent Dalii Grybauskaitė, Orędzie Noworoczne Prezydenta RP, Biały Orzeł i Czarny Jastrząb będą polować na dobry wynik na Dakarze.

Sejm RL za wzmocnieniem współpracy z Polską, obniżenie wieku emerytalnego w Polsce, młodzi Polacy odnoszą sukcesy w imprezach sportowych na Litwie, premiery od polskich teatrów na Litwie (14)

Sejm przyjął rezolucję w sprawie wzmacniania ścisłej międzyparlamentarnej współpracy z Polską, obniżenie wieku emerytalnego w Polsce, młodzi Polacy odnoszą kolejne sukcesy w imprezach sportowych odbywających się na Litwie, premiery od polskich teatrów na Litwie.

"Nacjonalizm litewski" nie trafił do Sejmu RP, nagrodzono zasłużone Polki, Magiczny wieczór kolęd Ambasady RP w Wilnie, „Pojedynek stulecia: skrzypce i gitara" w Pałacu Balińskich w Jaszunach (14)

Bulwersująca poprawka uznająca litewski nacjonalizm za ustrój totalitarny, nagrodzono zasłużone Polki, magiczny wieczór kolęd Ambasady RP w Wilnie, dyskusja „Agenda na przyszłość: synchronizacja polityki w obliczu wyzwań”, Koncert bożonarodzeniowy „Pojedynek stulecia: skrzypce i gitara" w Pałacu Balińskich w Jaszunach.

Restart stosunków polsko-litewskich, nie będzie funduszu na rozwój Wileńszczyzny, zmarł Jan Mincewicz, Kolędy w karaoke, Polska na Międzynarodowym Charytatywnym Kiermaszu Świątecznym, spektakl „Oskar i Pani Róża (25)

W programie nowego rządu znalzło się miejsce na naprawę stosunków z Polską, minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkevičius na spotkaniu ministrów MSZ NATO w Brukseli zaprosił ministra MSZ RP Witolda Waszczykowskiego do Wilna, kolędy w karaoke, Polska na Międzynarodowym Charytatywnym Kiermaszu Świątecznym, spektakl „Oskar i Pani Róża.

Grupa parlamentarna "3 Maja" na rzecz Wileńszczyzny, „Popołudnie przyjaźni narodów", wystawa „Papież wolności", Steczkowska i Tchakounte w Wilnie, Festiwal Poezji Słowiańskiej (1)

W Sejmie RL powołano grupę parlamentarną "3 Maja", której zadaniem będzie opracowanie długoterminowej strategii politycznej dotyczącej wspólnot narodowych na Litwie, nauczyciel i działacz społeczny Žilvinas Radavičius zaprosił na tradycyjne „Popołudnie przyjaźni narodów", wystawa „Papież wolności", koncert Justyny Steczkowskiej, koncert króla bluesa Rolanda Tchakounte, Festiwal Poezji Słowiańskiej.
Facebook pl.DELFI.lt