W literaturze anglojęzycznej możemy spotkać się ze słowem „gaydar”, które odnosi się do intuicyjnej umiejętności rozpoznawania orientacji seksualnej. Gdy chwilę o niej pomyślimy, łatwo dojść do wniosku, że gesty,ubiór oraz sposób zachowania może wiele powiedzieć na temat seksualnych zainteresowań drugiej osoby. Tak więc ciężko uznać, że jest to wyjątkowa umiejętność wybranych osób.

Okazuje się, że w sposób automatyczny i z dużą precyzją jesteśmy w stanie określić orientację seksualną kobiet i mężczyzn. Wspomniany już Nicholas Rule w 2008 roku (Rule & Ambady, 2008) udowodnił, że ludzie potrafią oszacować czy mężczyzna jest hetero czy homoseksualny wyłącznie na podstawie twarzy widzianej przez 50 milisekund (1 ms = 0,001 s)!

Tym razem młody badacz skierował uwagę w stronę płci pięknej i postanowił sprawdzić, razem z zespołem, czy efekty uzyskane w przypadku mężczyzn, dotyczą także kobiet. Rule wyselekcjonował w sumie 192 zdjęcia kobiet z Internetu (98 identyfikujący się jako hetero oraz 94 jako homoseksualne). Zdjęcia prezentowane były w trzech wersjach: twarz od brody do czubka głowy razem z włosami i uszami, twarz bez włosów i uszu oraz same oczy bez brwi.

Czterdzieści jeden osób, w tym dwadzieścia dwie kobiety, oglądało zdjęcie całej twarzy lub wyłącznie oczu, a ich zadanie polegało na dokonaniu prostego wyboru. Klawisz S oznaczał, że kobieta jest heteroseksualna, a klawisz L – homoseksualna. Już pierwsze wyniki wykazały, że uczestnicy na podstawie twarzy lub oczu potrafili, z większym niż zgadywanie prawdopodobieństwem, zaklasyfikować kobiety do odpowiedniej grupy.

W kolejnym badaniu wykorzystano zdjęcia owalu twarzy bez włosów i uszu, jednak tym razem bodziec wyświetlał się tylko na 40 milisekund. Oznacza to, że jego odbiór ocierał się o granice podświadomego spostrzegania (umowna granica to 33 milisekundy, jednak wtedy możemy mówić tylko i wyłącznie o przypadkowym wyborze). 

Dwadzieścia jeden osób, w tym dziewięć kobiet oraz 192 zdjęcia pozwoliły Rule’owi uzyskać piękną replikację. Analiza wykazała, że nie było mowy o przypadku. Badane osoby na podstawie samego owalu twarzy oraz w czasie ocierającym się o możliwość świadomego spostrzegania, nadal potrafili rozpoznać, które panie pociąga płeć piękna. Oczywiście 100 proc. skuteczności nikt z uczestników nie osiągnął, jednak wgryzienie się w dane pokazało, że jedna osoba zaklasyfikowała zdjęcia z 95 proc. celnością, a tylko dwie z 10 proc. i było to najgorszy wynik.

Na deser Rule zostawił najlepsze, dzieląc 36 osób na dwie grupy, których zadaniem po raz kolejny była klasyfikacja owali twarzy. Pierwsza grupa poproszona została o podejmowanie decyzji najszybciej jak potrafi, natomiast drugiej pozwolono zastanowić się nad każdym zdjęciem i nacisnąć klawisz po jego dokładnej analizie. 

Okazało się, że zbyt długie myślenie nad oceną twarzy, niwelowało otrzymany wcześniej efekt. Wyniki grupy nie odbiegały statystycznie od losowego wyboru w przeciwieństwie do osób, które podejmowały decyzje szybko i bez zastanowienia. Według autorów szybkie, dokładne i podejmowane na podstawie minimalnych wskazówek, decyzje o orientacji seksualnej kobiet sugerują, że jest to proces automatyczny.

Same wyniki rodzą kilka poważnych pytań. Przede wszystkim w badaniu wykorzystano zdjęcia białych kobiet, więc nie wiemy czy odkryty mechanizm można uogólnić na inne rasy. Nie wiadomo także na podstawie jakich wskazówek odczytujemy orientację seksualną drugiej osoby. I najważniejsze choć dość banalne, dlaczego orientacja seksualna daje się odczytać z twarzy? Logika podpowiada, że ze względów ewolucyjnych, wymaga to jednak udowodnienia.

Kierowanie się intuicją to naturalne zachowanie wielu kobiet. Mężczyźni wolą każdą decyzje przemyśleć, choć w działaniu bywają porywczy. W świetle badań Rulego nie dziwi więc, że to kobiety utożsamia się z umiejętnością rozpoznawania homoseksualistów, gdy w rzeczywistości panowie także dysponują tą zdolnością. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że obie płci nie mają pojęcia o jej istnieniu.