Człowiek różni się od zwierzęcia liczbą przyjaciół

Za sukces człowieka jako gatunku bez wątpienia odpowiada mózg. Co do tego naukowcy od dawna nie mają wątpliwości. Nie jesteśmy przecież ani najsilniejszymi, ani najszybszymi stworzeniami na planecie. Ale co jeszcze stoi za naszym sukcesem? Jak się okazuje, ilość przyjaciół!
Człowiek różni się od zwierzęcia liczbą przyjaciół
© Mavrixonline/Scanpix

Człowiek posiada zdolność abstrakcyjnego myślenia, posługiwania się narzędziami, wysoko rozwiniętą inteligencję oraz zdolność do adaptowania naszego zachowania w zależności od sytuacji czy ofiary/przeciwnika, z którym przychodzi nam się zmierzyć. Jednak być może nie są to nadrzędne czynniki decydujące o sukcesie człowieka jako gatunku. Naukowcy zwracają uwagę na jeszcze jeden faktor: żaden inny gatunek nie tworzy tak silnych i trwałych relacji społecznych jak człowiek. Być może to jest klucz do sukcesu? W połączeniu z wymienionymi wyżej czynnikami czyni nas dominującym gatunkiem.

Od małego uczymy dzieci umiejętności funkcjonowania w społeczeństwie. Żaden inny gatunek nie polega w tym stopniu co człowiek na całym społeczeństwie czy sieci związków międzyludzkich. W 1992 roku brytyjski antropolog Robin Dunbar opublikował artykuł, w którym dowodził, że u naczelnych stosunek wielkości kory nowej do reszty mózgu zwiększa się proporcjonalnie do wielkości grupy społecznej, w której obraca się dany przedstawiciel gatunku. Wynika z tego, że stosunek tych wielkości w przypadku człowieka zakłada, że grupa społeczna, w której funkcjonuje, powinna mieć około 150 osób, co Dunbar nazywa "klanem"

Teraz Dunbar wraz z kolegami dowodzi, że grupa społeczna, w której obraca się dana jednostka jest ściśle związana z wielkością sieci neuronowych w przedniej części mózgu. To potwierdza wcześniejsze założenia antropologa: nasz mózg nie jest tak duży i rozbudowany ze względu na to, że mamy być inteligentni, ale po to, żeby poradzić sobie z ilością podtrzymywanych relacji społecznych, które są kluczem do przetrwania naszego gatunku.

Co więcej, człowiek ma najwyżej rozwinięte zdolności poznawcze zawarte w teorii umysłu, mianowicie umiejętności rozumienia emocji, wiedzy i doświadczeń drugiej osoby. Wiąże się z tym również umiejętność rozumienia, że druga osoba może znacząco się różnić od nas pod tym względami.

Czy oznaczać to ma, że praktycznie nic nie znaczymy bez społeczeństwa, a jesteśmy tylko częścią wielkiego zbiorowiska, które chroni nas przed wyginięciem? Odpowiedź brzmi: zdecydowanie nie. Nasze powodzenie i dokonania na polu technologii i nauki są wynikami zdolności abstrakcyjnego myślenia oraz indywidualnych działań. Dunbar jednak zwraca uwagę, jak istotne w rozwoju naszego gatunku było funkcjonowanie w dużych, stabilnych społecznościach oraz jaki był ich wpływ na rozwój i sukces gatunku Homo sapiens.

Maxmania
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Rozrywka

Szaleństwo Pokemon Go dotarło do Polski (3)

Aplikacja Pokemon Go, która szturmem zdobyła serca graczy na całym świecie, święci triumfy także w Polsce. W miastach, parkach i lasach organizują się grupy poszukiwaczy tropiące wirtualne potworki z bajki, która była popularna kilkanaście lat temu. Tylko w ciągu pierwszego tygodnia od światowej premiery odnotowano w internecie przeszło 280 tys. wzmianek o tej grze – wynika z analizy Dentsu Aegis Network.

Tańcz z Emily (9)

Modelka i aktorka polskiego pochodzenia Emily Ratajkowski jest prawdziwą mistrzynią uwodzenia. Kolejny raz udowodniła to w tańcu.

Natalia Siwiec: To będzie coś, co zawsze chciałam robić (4)

Fotomodelka marzy o stworzeniu własnej marki kosmetycznej. Twierdzi, że są to na razie odległe plany, wkrótce jednak zrealizuje inne marzenie. Natalia Siwiec zapewnia, że będzie to coś, co zawsze chciała robić. Nowe przedsięwzięcie nie będzie związane z show-biznesem.

Anna Wendzikowska: Wspominając moje wybryki, nie wiem, czy pozwolę dziecku wyjechać na wakacje w wieku 15 lat samotnie (2)

Na pierwsze wakacje bez opiekuna Anna Wendzikowska wyjechała w wieku 15 lat. Spędziła wówczas z koleżankami tydzień nad polskim morzem. Gwiazda twierdzi, że wspominając własne wybryki z tamtego czasu, nie wie, czy wyśle swoją nastoletnią córkę na samodzielne wakacje.

Joanna Krupa: W dzieciństwie wakacje spędzałam nad jeziorem z całą rodziną (2)

Najlepsze wakacyjne wspomnienie z dzieciństwa Joanny Krupy to wyjazdy nad jeziora. Letnie dni spędzała tam cała rodzina: rodzice modelki, wujostwo i kuzyni. Obecnie wakacje letnie gwiazda spędza zazwyczaj w Kanadzie lub w chłodniejszych amerykańskich stanach. Oboje z mężem uciekają w ten sposób od upałów Los Angeles i Miami, gdzie mieszkają na stałe.
Facebook pl.DELFI.lt