Curiosity dotarł do „ziemi obiecanej”

Curiosity, mobilne laboratorium badające powierzchnię Marsa, osiągnął swój pierwszy główny cel: dotarł do Glenelg, regionu w kraterze Gale, gdzie łączące się trzy rodzaje geologicznych formacji mogą przysporzyć naukowcom sporo pracy.
Curiosity dotarł do „ziemi obiecanej”
© Reuters/Scanpix

John Grotzinger, jeden z badaczy w Jet Propulsion Laboratory, opisał wydarzenie następująco: "Założyliśmy, że Glenelg jest punktem reprezentującym trzy obszary. Ze względu na to, że być może uda nam się zrozumieć sposób, w jaki się one ze sobą wiążą nazywamy to miejsce ziemią obiecaną."

Obecnie łazik za pomocą jednego ze swoich narzędzi - CheMin (Chemistry and Mineralogy, służy do szacowania i identyfikowania składników mineralnych zawartych w skałach i soli, która to zdolność jest kluczowa w jego dwuletniej misji) - analizuje zebraną próbkę ziemi z Rocknest, obszaru w Glenelg. Dla Curiosity i naukowców z NASA jest to ogromny krok naprzód w misji na Marsie. Żeby się odpowiednio przygotować do badania czerwonego piasku z tamtego regionu, łazik uprzednio się opłukał, dzięki czemu możemy teraz być pewni, że nie jest zanieczyszczony przez cokolwiek, co by pochodziło z Ziemi.

W trakcie zbierania materiału do analizy Curiosity natknął się na coś błyszczącego. Część tego materiału okazała się być plastikowym odłamkiem z samego łazika, który wcześniej od niego odpadł (nie wyrządzając przy tym żadnych szkód). Ale błyszczących rzeczy wokół jest dużo więcej i – co według naukowców nie ulega wątpliwościom – są one marsjańskiego pochodzenia. Jeden z takich materiałów jest widoczny na fotografii powyżej.

Istnieją co do tego dwie teorie. Może to być albo rodzaj materiału, który pod wpływem działania wiatru rozprzestrzenia się wzdłuż szczelin wystawiając płaską powierzchnię na Słońce, albo efekt procesów, jakie zachodzą wewnątrz soli i w rezultacie których powstają różne minerały. W ciągu najbliższych kilku dni za pomocą wymierzonego ku jednemu z błyszczących elementów lasera Curiosity zbada jego zawartość. Następnie będzie on kontynuował eksplorację Glenelg, co się najprawdopodobniej nie zmieni co najmniej do końca bieżącego roku.

Maxmania
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Rozrywka

Szaleństwo Pokemon Go dotarło do Polski (3)

Aplikacja Pokemon Go, która szturmem zdobyła serca graczy na całym świecie, święci triumfy także w Polsce. W miastach, parkach i lasach organizują się grupy poszukiwaczy tropiące wirtualne potworki z bajki, która była popularna kilkanaście lat temu. Tylko w ciągu pierwszego tygodnia od światowej premiery odnotowano w internecie przeszło 280 tys. wzmianek o tej grze – wynika z analizy Dentsu Aegis Network.

Tańcz z Emily (9)

Modelka i aktorka polskiego pochodzenia Emily Ratajkowski jest prawdziwą mistrzynią uwodzenia. Kolejny raz udowodniła to w tańcu.

Natalia Siwiec: To będzie coś, co zawsze chciałam robić (4)

Fotomodelka marzy o stworzeniu własnej marki kosmetycznej. Twierdzi, że są to na razie odległe plany, wkrótce jednak zrealizuje inne marzenie. Natalia Siwiec zapewnia, że będzie to coś, co zawsze chciała robić. Nowe przedsięwzięcie nie będzie związane z show-biznesem.

Anna Wendzikowska: Wspominając moje wybryki, nie wiem, czy pozwolę dziecku wyjechać na wakacje w wieku 15 lat samotnie (2)

Na pierwsze wakacje bez opiekuna Anna Wendzikowska wyjechała w wieku 15 lat. Spędziła wówczas z koleżankami tydzień nad polskim morzem. Gwiazda twierdzi, że wspominając własne wybryki z tamtego czasu, nie wie, czy wyśle swoją nastoletnią córkę na samodzielne wakacje.

Joanna Krupa: W dzieciństwie wakacje spędzałam nad jeziorem z całą rodziną (2)

Najlepsze wakacyjne wspomnienie z dzieciństwa Joanny Krupy to wyjazdy nad jeziora. Letnie dni spędzała tam cała rodzina: rodzice modelki, wujostwo i kuzyni. Obecnie wakacje letnie gwiazda spędza zazwyczaj w Kanadzie lub w chłodniejszych amerykańskich stanach. Oboje z mężem uciekają w ten sposób od upałów Los Angeles i Miami, gdzie mieszkają na stałe.
Facebook pl.DELFI.lt