Cała prawda o końcu świataOburzenie Majów

Majowie zamieszkujący Gwatemalę oskarżyli rząd i agencje turystyczne o wykorzystywanie mitu o końcu świata w celach wzbogacenia się.
Cała prawda o końcu świata
© Shutterstock nuotr.

„Opowiadamy się przeciw oszustwu, kłamstwom i wypaczaniu prawdy oraz wykorzystywaniu naszego folkloru w celu wzbogacenia się. Oni nie mówią prawdy o cyklach czasowych” - oburzał się Felipe Gomez, przewodniczący organizacji "Oxlaljuj Ajpop".

W związku z domniemanym końcem świata Ministerstwo Kultury Gwatemali organizuje wielką imprezę, w której powinno uczestniczyć ponad 90 tys. osób. Natomiast agencje turystyczne oferują wycieczki związane z końcem świata.

Organizacja "Oxlaljuj Ajpop" oświadczyła, że przejście do nowego cyklu oznacza zmiany na poziomie osobistym, rodzinnym i społecznym, które prowadzą do harmonii i równowagi między ludzkością i przyrodą.

Miesiąc do końca świata

Majowie mieli bardzo rozbudowany system mierzenia czasu. Ich kalendarz, czy jak mówią niektórzy, system kalendarzy pozwalał na bardzo dokładne obliczanie kolejnych dni, miesięcy i lat...

Majowie wierzyli, że czas przebiega cyklicznie. Obecny cykl to według Majów czwarty świat. Tak jak w przypadku trzech poprzednich światów, końcowi czwartego mają towarzyszyć wielkie kataklizmy. Zgodnie z obliczeniami większości naukowców początek obecnego cyklu przypada na 13 sierpnia 3114 roku przed Chrystusem, natomiast koniec właśnie na 21 grudnia 2012. Po czwartym cyklu ma nastąpić ostatni piąty cykl.

Widzimy więc, że koniec kolejnego cyklu, nie jest całkowitym końcem świata. To każe zastanowić się nad ludzką kondycją i naszym stanem świadomości i zapytać, czy przewidywany koniec świata, który przyniesie serie wielkich kataklizmów, będzie końcem dla wszystkich, czy też może udziałem niektórych stanie się nowy początek, gdy świat wejdzie w nowy wyższy cykl...

Potop i upadek Atlantydy

W roku 2012 Wenus, Orion, Mars oraz inne gwiazdy i planety osiągną to samo położenie względem siebie jak w roku 9792 przed Chrystusem, kiedy to miał miejsce taki sam kataklizm, jaki może wydarzyć się teraz. W wierzeniach religijnych i mitologii te zdarzenia opisywane są w historiach o potopie. Z datą 9792 wiąże się dodatkowo fakt zniszczenia Atlantydy, której pozostałości dziś są ukryte pod biegunem południowym. Cywilizacja Atlantydy miała być bardzo rozwinięta, jej uczeni przewidzieli katastrofę, gdyż ściśle wiązała się ona z zachowaniem ciał niebieskich. Wielu członkom tego ludu udało się przetrwać dzięki temu kataklizm i osiąść w Ameryce Północnej i Egipcie. Istnieją znaczące dowody na to, że to Majowie i starożytni Egipcjanie byli potomkami przybyszów z Atlantydy, co tłumaczy ich niezwykle osiągnięcia cywilizacyjne.

Wielki kataklizm

Co ma się wydarzyć 21 XII 2012? Gwałtowne klęski żywiołowe, które się wtedy wydarzą będą skutkiem, przebiegunowania Ziemi. Wiąże się to z polami magnetycznymi słońca. W roku 2012 słońce ma osiągnąć bardzo dużą aktywność, na słońcu ma się pojawić znacznie więcej plam, niż w poprzednich cyklach ich występowania, kolejne eksplozje będą wytwarzały bardzo mocne pola magnetyczne, których siła sięgnie naszej planety. Siła magnetyczna plamy słonecznej jest ogromna, bo aż 20 tys. razy większa niż pole magnetyczne Ziemi. Kiedy ta wzmożona aktywność słońca sięgnie Ziemi, jej bieguny po prostu się odwrócą lub zaczną się przemieszczać, a kula ziemska zacznie poruszać się w odwrotnym kierunku. Zwrot ten nastąpi prawdopodobnie w bardzo krótkim czasie, krótszym niż jedna doba, co wywoła bardzo gwałtowne klęski żywiołowe, jak powodzie czy fale tsunami. Dodatkowo bardzo groźne będzie wzmożone promieniowanie słoneczne. Przemieszczenie biegunów może wywołać zlodowacenie na obszarach dotąd bardzo gorących lub leżących w klimacie umiarkowanym.

Realny koniec Ziemi

Za ok. 5 miliardów lat Słońce wskutek nieuniknionej ewolucji jakie obserwujemy na dużo młodszych i starszych gwiazdach stanie się czerwonym olbrzymem, przez co zwiększy swoją objętość i całkowicie pochłonie pierwsze trzy planety Układu Słonecznego t.j. Merkurego, Wenus i Ziemię.

Zdarzeniem prowadzącym do apokalipsy może być zderzenie asteroidy lub innego ciała niebieskiego z Ziemią, które w skali Torino uzyska 10 punktów. Dotychczas tylko trzy obiekty uzyskały powyżej 0 punktów. Najwięcej, 4 punkty, przez pewien czas przypisywano asteroidzie Apophis, która miała mijać Ziemię w 2029 roku, ale obecnie asteroidzie nadano 0 w skali Torino, co znaczy, że prawdopodobieństwo zderzenia z Ziemią jest równe lub bliskie zeru.

Niektórzy obawiają się, że koniec życia na Ziemi może to nastąpić w wyniku zderzenia cząstek o zbyt dużej energii w akceleratorze. Obawiają się też, że może powstać czarna dziura, które pochłonie Ziemię. Jednak nawet największe planowane dziś akceleratory nie osiągają energii spotykanych w promieniowaniu kosmicznym, więc taka katastrofa najprawdopodobniej zaszłaby już miliardy lat temu w atmosferze, gdyby była możliwa.

Pewne ryzyko związane jest ze zderzeniem naszej galaktyki z Galaktyką Andromedy, które nastąpi za około 3-4 miliardy lat. Jednak możliwość wpływu tego zdarzenia na Układ Słoneczny jest bardzo mała, chociaż obecnie trudna do precyzyjnego określenia.

Miejsca, które ocaleją…

Na stronie internetowej związanej z ruchem skupionym wokół belgijskiego astrofizyka Patricka Geryla opublikowano listę miejsc, które prawdopodobnie najbardziej ucierpią podczas kataklizmów, jakie nastąpią około 21 grudnia 2012 roku. Najbardziej narażone będą rejony świata, które obfitują w wulkany oraz elektrownie jądrowe, które wg przewidywań ulegną zniszczeniu. Także rejony nizinne ucierpią szczególnie mocno, ze względu na wysokie na 2000 m fale tsunami. Wedle tych kryteriów najbardziej niebezpieczne miejsca to Australia, Ameryka Północna, głównie Stany Zjednoczone i Kanada, które w dużej części znajdą się w obrębie nowego koła podbiegunowego, w drugiej kolejności Ameryka Południowa, Europa oraz południowe rejony Azja. Kontynentem, który według Geryla i jego zwolenników ucierpi najmniej jest Afryka. Najbardziej stabilnym miejscem na tym kontynencie ma być południowe wybrzeże Afryki, ze względu na swoje położenie, ukształtowanie terenu i brak wulkanów oraz reaktorów jądrowych.

Koniec świata w religiach

Judaizm

Ze względu na swoją specyfikę, Tora niewiele wspomina o końcu świata.
Księga Amosa zastrzega by nie oczekiwać końca świata: "Cóż wam po dniu Pańskim? On jest ciemnością a nie światłem" (Am 5:18). Gdy już ów koniec świata nadejdzie, Mesjasz będzie musiał stoczyć walkę z armią Goga i Magoga. Wódz tej armii zostanie sprowadzony na górę Synaj i osądzony a następnie stracony. Ziemia zostanie oczyszczona z wszelkiego zła i dokona się budowa "czystego i świętego" domu dla Pana i jego poddanych (Ez 38 i 39).

Chrześcijaństwo

Koniec (obecnego) świata w chrześcijaństwie kojarzony jest z powtórnym przyjściem Jezusa Chrystusa na Ziemię. Będzie ono związane "z odnowieniem się wszystkich rzeczy".
Jezus Chrystus przyrównuje koniec świata do potopu. Podobnie jak biblijny potop, będący typem końca świata wydarzenie to nie będzie prowadzić tylko do "zagłady bezbożnych ludzi", ale też do ratunku ludzi sprawiedliwych.

Sprawiedliwi dostąpią zbawienia i wiecznego szczęścia ("ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują"). Bezbożni "jako karę poniosą" "wieczną zagładę [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego". W stosunku do złych Biblia mówi, że Jezus Chrystus przyjdzie na "dzień sądu", "aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości", którzy "mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić", dla pomsty wobec tych, którzy nie znają Boga i nie są posłuszni Ewangelii (Dobrej Nowinie) Jezusa Chrystusa.

Przed owym przyjściem na świecie będą miały miejsce konflikty między narodami, głód, epidemie, trzęsienia ziemi oraz prześladowanie chrześcijan, które nastąpi po wcześniej wymienionych plagach i podczas którego wielu odstąpi od Jezusa. Powtórne przyjście Jezusa będzie stanowić odpoczynek i ratunek dla wiernych, tych którzy wytrwają. Koniec nastąpi, gdy ewangelia królestwa będzie głoszona na całym świecie, na świadectwo wszystkim narodom (warunek ten być może został już spełniony). Dzień ten ma nastąpić niespodziewanie (przyjść "jak złodziej") - nikt nie wie kiedy, poza Bogiem Ojcem ("Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie." Ew. Mateusza 24:42, Biblia Tysiąclecia). Odnośnie daty tego wydarzenia święty Paweł ostrzega: "Niech to jedno, umiłowani, nie uchodzi uwagi waszej, że u Pana jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do opamiętania."

Koniec "nie nastąpi (...) jednak wcześniej niż nastanie odstępstwo i objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia, przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci. Zasiądzie on nawet w świątyni Bożej, podając się za Boga. Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów". Jezus zgładzi Antychrysta tchnieniem swoich ust i wniwecz obróci objawieniem swego przyjścia.

Według Biblii ludzie nie mogą znać daty przyjścia Jezusa Chrystusa na Ziemię, lecz i tak podejmowano próby jej obliczenia. Przykładowo, właśnie na podstawie Biblii Issac Newton wyliczył rok 2060 jako rok końca świata.

Islam

Koniec świata, według muzułmanów zwiastować będzie Antychryst przybyły na ziemię z jednym okiem i znakiem na czole, którego rozpoznają jedynie wierzący. Następnie Gog i Magog (Jadżudż i Madżudż), okropne stworzenia zaczną niszczyć zapasy pożywienia i wody.

Wszystkich ludzi porażą pioruny, z wyjątkiem wybranych przez Boga. Każda dusza zostanie sprawiedliwie oceniona: "Więc kto wierzy i czyni dobro, tego nie przejmie żaden strach, ani nie będzie zasmucony. A tych, którzy za kłamstwo uznali Nasze znaki, dotknie kara za to, że szerzyli zepsucie." (6:48-49). Niewierni zostaną zapędzeni do piekła, skąd nie będzie już odwrotu.
Ci natomiast, którzy byli wierni, zaprowadzeni zostaną do Dżannah- ogrodu Boga, by tam chwalić go na wieki i kontemplować prawdę o nim. Stany piekła i nieba będą też miały charakter fizyczny, doświadczalny nie tylko duszą ale też ciałem: "na łożach ozdobnie wyszywanych, wyciągnięci, podparci na łokciach, zwróceni do siebie twarzami. Pośród nich krążą młodzieńcy nieśmiertelni z czaszami, dzbanami i kielichami, napełnionymi napojem z płynącego źródła, od którego nie cierpią na ból głowy ani nie doznają upojenia (...)" (56:15-19) oraz: "będą w palącym podmuchu i wrzącej wodzie, w cieniu czarnego dymu, ani nie orzeźwiającego, ani dobroczynnego" (56, 42-46).

Buddyzm

Buddyzm naucza, że wszystko podlega nietrwałości, zarówno czujące istoty, jak i światy w których przebywają, które zwane są Samsarą. Istnienie Samsary uwarunkowane jest prawem przyczynowo-skutkowym (karma), wpływającym na los istot w niej przebywających. Tradycyjne nauki, które niekiedy utożsamia się z podglądem Hinajana, opisują, że koniec świata będzie przebiegał etapami, zagładzie ulegnie najpierw świat tzw. sfery pożądania do którego zalicza się krainy piekieł, głodnych duchów "preta", ludzi i zwierząt oraz półbogów i bogów, następnie zagładzie ulegną miejsca przebywania bogów sfery foremnej, natomiast na końcu miejsca bogów sfery bezforemnej. Jednak Buddowie, Bodhisttwie oraz Arhaci przebywający poza Samsarą nie ulegną temu procesowi ze względu na stan Nirwany.

Mitologia skandynawska

W mitologii skandynawskiej koniec świata, zmierzch bogów był określany mianem Ragnarök. W wyobrażeniach mitologicznych ma on być wielką walką pomiędzy bogami a olbrzymami pod wodzą Lokiego, w wyniku której świat į Asgard, siedzibę bogów, strawi ogień, wszystkie gwiazdy zgasną, a Ziemię zaleje wielkie morze. Ostatecznie z tej toni wyłoni się nowy świat i nastąpi era szczęśliwości bez przemocy i wojen.

Ludy skandynawskie wierzyły, że po spaleniu Asgardu ocean podniesie się do takiego poziomu, że pod jego falami zginie drzewo świata, Yggdrasil, a z jego głębi wynurzy się nowy, zielony świat – Gimlea, nowy Asgard. Kobieta i mężczyzna, skryci w gałęziach drzewa Yggdrasil, dadzą początek nowej rasie ludzi, zwierząt i bogów. Nowy świat rządzony przez zmartwychwstałego boga Baldura ma być pełen radości i spokoju bez wojen, przemocy i sporów. Wszyscy mają żyć w harmonii, spokoju i w zgodzie.

Źródła: Wikipedia, koniec-swiata2012.com.pl/

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Rozrywka

Szaleństwo Pokemon Go dotarło do Polski (3)

Aplikacja Pokemon Go, która szturmem zdobyła serca graczy na całym świecie, święci triumfy także w Polsce. W miastach, parkach i lasach organizują się grupy poszukiwaczy tropiące wirtualne potworki z bajki, która była popularna kilkanaście lat temu. Tylko w ciągu pierwszego tygodnia od światowej premiery odnotowano w internecie przeszło 280 tys. wzmianek o tej grze – wynika z analizy Dentsu Aegis Network.

Tańcz z Emily (9)

Modelka i aktorka polskiego pochodzenia Emily Ratajkowski jest prawdziwą mistrzynią uwodzenia. Kolejny raz udowodniła to w tańcu.

Natalia Siwiec: To będzie coś, co zawsze chciałam robić (4)

Fotomodelka marzy o stworzeniu własnej marki kosmetycznej. Twierdzi, że są to na razie odległe plany, wkrótce jednak zrealizuje inne marzenie. Natalia Siwiec zapewnia, że będzie to coś, co zawsze chciała robić. Nowe przedsięwzięcie nie będzie związane z show-biznesem.

Anna Wendzikowska: Wspominając moje wybryki, nie wiem, czy pozwolę dziecku wyjechać na wakacje w wieku 15 lat samotnie (2)

Na pierwsze wakacje bez opiekuna Anna Wendzikowska wyjechała w wieku 15 lat. Spędziła wówczas z koleżankami tydzień nad polskim morzem. Gwiazda twierdzi, że wspominając własne wybryki z tamtego czasu, nie wie, czy wyśle swoją nastoletnią córkę na samodzielne wakacje.

Joanna Krupa: W dzieciństwie wakacje spędzałam nad jeziorem z całą rodziną (2)

Najlepsze wakacyjne wspomnienie z dzieciństwa Joanny Krupy to wyjazdy nad jeziora. Letnie dni spędzała tam cała rodzina: rodzice modelki, wujostwo i kuzyni. Obecnie wakacje letnie gwiazda spędza zazwyczaj w Kanadzie lub w chłodniejszych amerykańskich stanach. Oboje z mężem uciekają w ten sposób od upałów Los Angeles i Miami, gdzie mieszkają na stałe.
Facebook pl.DELFI.lt