Borussia Dortmund w finale Ligi MistrzówDwa uderzenia łokciem w głowę zaliczył Lewandowski

Dwa uderzenia łokciem w głowę i dwie szanse na strzelenie gola miał bohater pierwszego półfinałowego meczu Robert Lewandowski, ale wspaniałą końcówkę zaliczył Real Madryt, pomimo wszystko w finale Ligi Mistrzów i tak zagra zespół trójki Polaków.
"Real" - "Borussia"
© AFP/Scanpix

Pierwsze 20 minut było wspaniałe. Real wyciągnął wnioski z pierwszego meczu, w którym stwarzanie czystych sytuacji szło mu jak krew z nosa. W ten sposób wypracował trzy niezłe sytuacje, podał portal interia.pl.

W okolicach 25. min Real wyglądał na zespół, któremu ktoś omyłkowo odłączył dopływ energii. Borussia zaczęła swoją zabawę - grę z pierwszej piłki, której nie potrafili rozszyfrować obrońcy i defensywni pomocnicy mistrza Hiszpanii.

W 25. min Lewandowski wygrał pojedynek powietrzny w polu karnym rywala, ale Sergio Ramos ewidentnie atakował nie piłkę, tylko jego głowę i to łokciem. Howard Webb (główny sędzia meczu) ani nie pisnął, do takich wejść w Anglii się dopuszcza - tam to chleb powszedni.

Na początku drugiej odsłony polski napastnik mógł dwukrotnie trafić do siatki. W 48. min z 13 m uderzył jednak niecelnie. Za moment, po podaniu Marca Reusa Lewandowski wypalił w poprzeczkę, aż się ta zatrzęsła! Lopez miał masę szczęścia, że piłka odbita od poprzeczki wylądowała na linii bramkowej, a nie za nią!

Osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Ricardo Kaka rozegrał na prawe skrzydło do Mesuta Oezila, a ten idealnie obsłużył przed bramką Karima Benzemę, który huknął do siatki!

Ten gol odmienił mecz i "Królewskich"! Nagle pod bramką gości gotowało się i w ciągu kwadransa Real oddał dziesięć strzałów! Jeden z nich - Sergia Ramosa z 10 m pod poprzeczkę - oznaczał bramkę na 2-0. Później jednak Borussia mądrze przetrzymywała piłkę, kontrowała i madrytczycy nie zdołali zdobyć wymarzonego trzeciego gola, który dałby im awans.

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 

Rozrywka

Szaleństwo Pokemon Go dotarło do Polski (3)

Aplikacja Pokemon Go, która szturmem zdobyła serca graczy na całym świecie, święci triumfy także w Polsce. W miastach, parkach i lasach organizują się grupy poszukiwaczy tropiące wirtualne potworki z bajki, która była popularna kilkanaście lat temu. Tylko w ciągu pierwszego tygodnia od światowej premiery odnotowano w internecie przeszło 280 tys. wzmianek o tej grze – wynika z analizy Dentsu Aegis Network.

Tańcz z Emily (10)

Modelka i aktorka polskiego pochodzenia Emily Ratajkowski jest prawdziwą mistrzynią uwodzenia. Kolejny raz udowodniła to w tańcu.

Natalia Siwiec: To będzie coś, co zawsze chciałam robić (4)

Fotomodelka marzy o stworzeniu własnej marki kosmetycznej. Twierdzi, że są to na razie odległe plany, wkrótce jednak zrealizuje inne marzenie. Natalia Siwiec zapewnia, że będzie to coś, co zawsze chciała robić. Nowe przedsięwzięcie nie będzie związane z show-biznesem.

Anna Wendzikowska: Wspominając moje wybryki, nie wiem, czy pozwolę dziecku wyjechać na wakacje w wieku 15 lat samotnie (2)

Na pierwsze wakacje bez opiekuna Anna Wendzikowska wyjechała w wieku 15 lat. Spędziła wówczas z koleżankami tydzień nad polskim morzem. Gwiazda twierdzi, że wspominając własne wybryki z tamtego czasu, nie wie, czy wyśle swoją nastoletnią córkę na samodzielne wakacje.

Joanna Krupa: W dzieciństwie wakacje spędzałam nad jeziorem z całą rodziną (2)

Najlepsze wakacyjne wspomnienie z dzieciństwa Joanny Krupy to wyjazdy nad jeziora. Letnie dni spędzała tam cała rodzina: rodzice modelki, wujostwo i kuzyni. Obecnie wakacje letnie gwiazda spędza zazwyczaj w Kanadzie lub w chłodniejszych amerykańskich stanach. Oboje z mężem uciekają w ten sposób od upałów Los Angeles i Miami, gdzie mieszkają na stałe.
Facebook pl.DELFI.lt