Sokołowski: Szukam Boga w nieskończoności

 (2)
Malarstwo dla dzieci to metoda na rozwój, dla osób starszych pole do radości, powiedział PL DELFI Krzysztof Sokołowski, młody plastyk z Ejszyszek, który od kilku lat razem z siostrą Katarzyną Sokołowską prowadzi warsztaty malarskie dla dzieci. W malarstwie sakralnym znalazłem drogę na swoją twórczość, dodaje młody twórca.
Krzysztof Sokołowski, Warsztaty malarskie w Ejszyszkach
Krzysztof Sokołowski, Warsztaty malarskie w Ejszyszkach
© Organizatorių archyvo nuotr.

Skąd pomysł na prowadzenie warsztatów malarskich dla dzieci i młodzieży w Ejszyszkach? Jaki jest ich podstawowy cel? Co Twoim zdaniem daje plastyka/malarstwo dla człowieka?
 
Warsztaty plastyczne w  Ejszyszkach są prowadzone od samego początku istnienia Domu Polskiego w tym miasteczku, ja natomiast już czwarty rok z kolei jestem prowadzącym. Podstawowym celem warsztatów jest rozwój dziecka poprzez edukację artystyczną. Na warsztaty przychodzi bardzo wiele dzieciaków w wieku do 10 lat. W takim wieku zainteresowanie plastyką jest szczególnie duże, gdyż jest to metoda na poznanie świata, interpretacja własna na kartce papieru. Prace są bardzo oryginalne i często są dążeniem zawodowych malarzy, gdyż z wiekiem ta plastyczność u człowieka zanika i musi być rozwinięta od początku. Malowanie jest prawie instynktem u małego dziecka, charakterystycznym tylko dla człowieka, dlatego prace dziecięce są czystym źródłem z potężnych pokładów informacji w ludzkim mózgu. Z czasem mózg uzupełnia wiedza, dlatego  myślenie plastyczne zostaje ukryte. 

Cel wtórny - to malarstwo jako zabawa i realizacja zadań. W tym roku takim celem było przybliżenie dzieciakom podstaw kompozycji. Wytłumaczenie im, że to jest podstawą każdego przedstawienia. Zmuszenie dzieci do wstępnego zaprojektowania swojej pracy, a tylko po tym realizacji, czyli wykonanie szkicu. Robiliśmy kącik przyrody, malowaliśmy na szkle, pracowaliśmy techniką kolażu, badaliśmy figury geometryczne w kontekście otaczającego nas świata. Każde zajęcia były poprzedzone krótkim wstępem teoretycznym, po nim dopiero dzieciaki dostają zadania.

To wiek człowieka decyduje o tym, co mu da malarstwo. Dla dzieci jest to metoda na rozwój. Dla osób starszych pole do radości, zadumy, krytyki, profesji lub hobby.
 
Warsztaty prowadzicie od kilku lat? Jakie jest zainteresowanie projektem? Czy władze lokalne pomagają?
 
W tym roku mieliśmy około 40 dzieci, moim zdaniem jest bardzo duże zainteresowanie, bardzo się z tego powodu cieszę. Dom Polski naprawdę skupia w sobie dużo społeczności lokalnej i dużą część stanowią właśnie dzieci. Warsztaty organizowane są w całości przez Dom Polski, Pani dyrektor Anna Jesvilienė zapewnia nam wszystkie niezbędne materiały i świetne warunki do pracy.


 
Jak reaguje społeczność lokalna?
 
Myślę, że bardzo dobrze. Na zakończenie warsztatów odbywa się wernisaż wykonanych prac, na który przychodzi wiele ludzi, zazwyczaj są to rodzice tych dzieci, ale również po prostu ciekawscy. Rośnie też ilość dzieciaków co roku przybywających na warsztaty. Widzę zadowolenie w ich oczach, a tym samym i w oczach rodziców.
 
Jaki jest Twój stosunek do takich inicjatyw społecznych jak niedawno powstałe facebookowe „Ejszyszki nasze miasto”? Czy one mają oddźwięk społeczny?
 
Każda inicjatywa kulturalno-społeczna ma dla mnie bardzo dużą wartość. Pod słowem „każda" rozumiem taką, która się mieści w ramach dobrej opinii. Ta inicjatywa skupia ludzi, daje możliwość wykazania się, pokazanie naszego miasta i mieszkańców, reklamuje Ejszyszki. Wszystko to jest bardzo dobre. Jaki jest oddźwięk nie bardzo się orientuję, gdyż nie posiadam własnego profilu na facebooku, a z ludzkich ust rzadko dawało mi się słyszeć o tej inicjatywie, ale to pewnie dlatego, że prawie cały czas spędzam tylko z rodziną lub w pracy.
 
Z zawodu jesteś inżynierem? Czy nie chciałeś studiować na Akademii Sztuk Pięknych?
 
Tak, jestem absolwentem Politechniki Gdańskiej i mam magisterskie wykształcenie inżynierskie, specjalność energetyka cieplna i klimatyzacja. Po studiach jakiś czas prowadziłem tam zajęcia laboratoryjne z termodynamiki w ramach studiów doktoranckich. 

Jeżeli Pan uważnie czytał moją prezentację na „Ejszyszki nasze miasto" to chyba zauważył, że jestem studentem Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Jestem na 4 roku i obecnie przeprowadzam się na Warszawską ASP w ramach programu MOST (Program wymiany studentów)
 
Na swoim profilu na Facebooku napisałeś, że ciekawisz się malarstwem sakralnym, ikoną, teologią, litewską sztuką ludową, mitologią, entymologią i astronomią. Skąd takie zainteresowania?
 
Malarstwo sakralne jest moją inspiracją. Ikona i teologia pomagają zgłębiać temat mi bliski. W malarstwie sakralnym znalazłem drogę na swoją twórczość, tam też leży spokój i równowaga mojej duszy. Chcę malować dla kościoła. Litewska sztuka ludowa fascynuje mnie swoim pięknem i różnorodnością. Występujące tam elementy ozdobnictwa z czasów pogaństwa czynią tą sztukę niepowtarzalną i jedyną w swoim rodzaju. Mitologia pomaga mi zrozumieć pochodzenie pewnych elementów tej kultury plastycznej. Fascynuje mnie także poetyckość tych pradawnych wierzeń i to, jak do dzisiaj przetrwały i są wśród nas. Astronomia pomaga w zrozumieniu budowy różnorakich struktur świata i przyrody, głęboko działa na fantazję, rozwija myślenie przestrzenne, gdyż w niebie widzimy nieskończoność. Czy Pan kiedyś próbował wyobrazić nieskończoność? Jest to dział fizyki, przestrzeń, gdzie bada się początek istnienia wszystkiego, ja tam szukam Boga. 

Entomologia jest moim hobby. Od dzieciństwa zbieram kolekcje owadów, ciekawię się ich życiem. Jest to świat bardziej skomplikowany i różnorodny, niż ten widzialny nieuzbrojonym okiem, ja potrzebuję szkła powiększającego.

Zgłębiam też anatomię ciała ludzkiego w celach artystycznych, to pozwala dokładniej go zrozumieć i przedstawić w swoich pracach. Ukończyłem kurs anatomii klinicznej na Uniwersytecie Medycznym w Gdańsku z pozwolenia kierownika katedry anatomii klinicznej prof. Marka Grzybiaka. Przeszedłem przygotowania teoretyczne i pół roku spędziłem na zajęciach prosektoryjnych, gdzie mogłem rysować ludzkie ciała od wewnątrz. 


 
Gdzie można zobaczyć Twoje prace na Litwie?
 
Czasami organizuję jakieś wystawy lub uczestniczę w nich. Obecnie nie ma żadnej, planujemy wystawę w listopadzie. Na daną chwilę można obejrzeć moje prace na facebookowym fanpage’u „Ejszyszki nasze miasto".

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Kultura

Poezja dobra jak chleb. Święto Matki Boskiej Szkaplerznej w Taboryszkach

W niedzielę 17 lipca br. we wsi Taboryszki nad rzeką Mareczanką na Wileńszczyźnie obchodzono święto Matki Boskiej Szkaplerznej.

Polska mówi "Labas, Lietuva" (12)

Aktorka oraz prezenterka telewizyjna Beata Tiškevič od swoich fanów w serwisach socjalnych otrzymała zadanie. Miała poprosić 40 Polaków, aby przywitali się po litewsku.

700 - lecie Starych Trok (1)

17 lipca 2016 roku ma rodzinna miejscowość obchodziła chlubny jubileusz - 700 lat istnienia. Skromna to data w historii ludzkości, ale znaczna dla Litwy, Wielkiego Księstwa Litewskiego, Rzeczpospolitej Obojga Narodów i - mam nadzieję - współczesnej Litwy.

Wydarzenia Centralne na Światowych Dniach Młodzieży

Wszyscy mogą przybyć na wydarzenia ŚDM, zarówno ci którzy się zgłosili i wykupili pakiet jak i ci, którzy zdecydują się dołączyć w ostatniej chwili – podkreśla kard. Stanisław Dziwisz.

Spotkanie z filmowcem Waldemarem Czechowskim

W poniedziałek, 25 lipca, o godzinie 18.00 w Instytucie odbędzie się specjalne spotkanie w ramach Letniego Klubu Filmu Polskiego, który w tym roku poświęcony jest dorobkowi PWSFTviT w Łodzi/ Łódzkiej Szkole Filmowej.
Facebook pl.DELFI.lt