Reality show: Znamy granice przyzwoitości

 (6)
Polska społeczność na Litwie zawsze była odbierana jako ta bardziej konserwatywna część litewskiego społeczeństwa. Ostatnio to się zmieniło. Nie chodzi tylko o gwiazdy litewskiej estrady jak Katarzyna Niemyćko czy Ewelina Saszenko, ale wśród pospolitych uczestników przeróżnych reality show coraz więcej jest przedstawicieli litewskich Polaków.
Reality show: Znamy granice przyzwoitości
© Organizatorių archyvo nuotr.

W ostatnich latach w litewskiej telewizji mamy prawdziwy wysyp reality show, w których telewizyjni amatorzy obnażają się, dosłownie i w przenośni, przed całą Litwą. PL DELFI postanowiło dowiedzieć się, co pcha ludzi na ekrany telewizorów.

„Dla większości jest to przygoda, szansa na otrzymanie dawki adrenaliny, wypróbowanie czegoś nowego. Uczestnicy reality show próbują urozmaicić swe życie” – powiedziała PL DELFI psycholog Lina Gervinskaitė.

Reality show – to typ programów telewizyjnych, w których z reguły występują osoby wcześniej niezwiązane zawodowo z telewizją. Osoby te w założeniu mają zachowywać się „naturalnie” w sztucznie zaaranżowanej, niekiedy ekstremalnej, sytuacji. Stosując terminologię medyczną można założyć, że relacje między widzami a uczestnikami tego typu show przypominają relacje między ekshibicjonistami i voerystami (podglądaczami).

Zaistnieć w świecie rozrywki

W kończącym się już show „Radżi szuka żony” („Radži ieško žmonos”) o serce litewskiego piosenkarza biły się aż trzy Polki. Uczestniczki tego kontrowersyjnego i krytykowanego za ekshibicjonizm oraz upadek moralności programu oświadczyły, że nie odczuwały żadnego dyskomfortu z powodu tego, że przyglądała im się połowa Litwy. „Wcale mi to nie przeszkadzało, że oglądała mnie cała Litwa, bardziej przeszkadzała suknia, którą musiałam założyć podczas filmowania” - z humorem o uczestnictwie w reality show opowiedziała PL DELFI Barbara Diana Gamkhitashvili.

Podobnego zdania jest jej koleżanka Inesa Taraszkiewicz. „Oglądała mnie połowa Litwy, więc czasami na ulicy, w kawiarni czy sklepie ludzie wskazywali na mnie mówiąc: „Patrz, to ta z „Radżi szuka żony”, ale wcale mi to nie przeszkadza. Nie zwracam na to uwagi” – podkreśliła dziewczyna.

Zdaniem psychologa Liny Gervinskaitė jest to swoisty ekshibicjonizm bez aspektu seksualnego, ale najczęściej uczestnicy do końca nie wiedzą i nie rozumieją jak daleko może posunąć się producent programu, jak głęboko może wleźć w duszę uczestnika. Przyczyny uczestniczenia w takich show mogą być różne. „Większość w normalnym życiu nie odważyłaby się na niektóre wyzwania, których muszą podjąć się w reality show. Drugą przyczyną jest chęć zdobycia sławy i popularności. Często uczestnicy reality show stają się później prowadzącymi programów telewizyjnych, piosenkarzami i innymi tego rodzaju gwiazdami show biznesu. Ta grupa ludzi takie show odbiera jako możliwość zaistnienia w świecie rozrywki. Trzecia grupa po prostu lubi demonstrować siebie, wystawiać swoje życie na pokaz. Uwielbiają, kiedy ich pokazuje telewizja, kiedy o nich się mówi” – zaznaczyła psycholog.

Granice przyzwoitości

Mówiąc o reality show nie można tylko ograniczyć się do widzów i uczestników, trzecią grupą są bliscy i rodzina uczestników. Ta grupa w zależności od okoliczności może stać się i uczestnikiem, i widzem, i doradcą. Nasze rozmówczyni podkreśliły, że zdanie bliskich jest dla nich bardzo ważne.

„Niektórzy mówili: „Ne idź tam, nie rób dla nas wstydu”. Inni mówili, że sobie poradzę. Po tym jak wyleciałam z projektu, najbardziej zapamiętały mi się słowa prowadzącej chóru, do którego uczęszczam: „W niedzielę nie będę się wstydziła stać obok Ciebie, zuszek” – opowiedziała o reakcji znajomych Barbara Diana Gamkhitashvili.

Inesa Taraszkiewicz oświadczyła, że żadnych problemy ze strony rodziny jej nie spotkały. „Rodzice zawsze mnie wspierają, zawsze pomagają radą. Zawsze pytam rodziców o zdanie. Rodzice nie martwili się, że będę uczestniczyła w takim show, ponieważ wiedzą, że nie posunę się za daleko, że znam granice przyzwoitości. Natomiast z kolegami było różnie. Część poparła moją decyzję od razu, a inni wyśmiali mnie. W takich sytuacjach zaczynasz rozumieć kto jest prawdziwym przyjacielem, a kto tylko udaje” – wytłumaczyła dziewczyna.

Prawda czy prawda wyreżyserowana?

Reality show można podzielić na co najmniej dwie główne kategorie. Pierwsza, to kiedy grupa ludzi jest non stop przez 24 godziny dziennie i siedem dni w tygodniu monitorowana oraz filmowana. Druga – kiedy uczestnicy projektu spotykają się od czasu do czasu, aby wykonać zadania przygotowane przez producentów. Zawsze jednak powstaje pytanie na ile to co widzimy na ekranie jest prawdą, a na ile „prawdą” wyreżyserowaną przez producentów oraz speców od public relations.

„Wszystko zależy od rodzaju reality show. Na początku każdego show oczywiście przeważa gra aktorska, udawanie, jednak po pewnym czasie uczestnik przestaje grać. Po prostu nie sposób jest grać 24 godziny na dobę. Nawet jeżeli jest to show filmowane z przerwami zawsze wylezie prawdziwa natura człowieka” - wytłumaczyła psycholog Lina Gervinskaitė.

Dziewczyny za dużo sobie pozwalały

Zdaniem Barbary Gamkhitashvili w show, w którym uczestniczyła, wszyscy udawali. „Wcale mi się nie spodobało. Miłością, a nawet banalną sympatią tam nawet nie „pachniało”, już nie mówiąc o tym, że większość show jest wyreżyserowana” - podkreśliła.

Inne doświadczenia miała Inesa Taraszkiewicz. Dziewczynie spodobało się wszystko: i producenci, i operatorzy, i inne uczestniczki. „Wszyscy byli bardzo koleżeńscy i wyrozumiali. Nawiązałam dużo znajomości i przyjaźni, zdobyłam cenne doświadczenie. Udawania było trochę na początku, jednak bliżej końca projektu zaczęły wyłazić prawdziwe oblicza dziewczyn, co mi się bardzo nie spodobało. Dziewczyny za dużo sobie pozwalały” – podzieliła się wrażeniami Taraszkiewicz.


Analiza swego ego

Można zaryzykować twierdzenia, że popularność reality show świadczy o tym, iż ulegamy swoim pierwotnym instynktom. „Człowiek z natury jest ciekawską istotą. Ciekawi go jak żyją inni ludzie, co czują, co przeżywają, a reality show pozwalają bezkarnie, nie wychodząc z domu, wleźć w życie innego człowieka. Często widzowie utożsamiają się z bohaterami show, co pozwala im na częściową analizę swego ego” - podsumowała psycholog Gervinskaitė.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Kultura

Poezja dobra jak chleb. Święto Matki Boskiej Szkaplerznej w Taboryszkach

W niedzielę 17 lipca br. we wsi Taboryszki nad rzeką Mareczanką na Wileńszczyźnie obchodzono święto Matki Boskiej Szkaplerznej.

Polska mówi "Labas, Lietuva" (12)

Aktorka oraz prezenterka telewizyjna Beata Tiškevič od swoich fanów w serwisach socjalnych otrzymała zadanie. Miała poprosić 40 Polaków, aby przywitali się po litewsku.

700 - lecie Starych Trok (1)

17 lipca 2016 roku ma rodzinna miejscowość obchodziła chlubny jubileusz - 700 lat istnienia. Skromna to data w historii ludzkości, ale znaczna dla Litwy, Wielkiego Księstwa Litewskiego, Rzeczpospolitej Obojga Narodów i - mam nadzieję - współczesnej Litwy.

Wydarzenia Centralne na Światowych Dniach Młodzieży

Wszyscy mogą przybyć na wydarzenia ŚDM, zarówno ci którzy się zgłosili i wykupili pakiet jak i ci, którzy zdecydują się dołączyć w ostatniej chwili – podkreśla kard. Stanisław Dziwisz.

Spotkanie z filmowcem Waldemarem Czechowskim

W poniedziałek, 25 lipca, o godzinie 18.00 w Instytucie odbędzie się specjalne spotkanie w ramach Letniego Klubu Filmu Polskiego, który w tym roku poświęcony jest dorobkowi PWSFTviT w Łodzi/ Łódzkiej Szkole Filmowej.
Facebook pl.DELFI.lt