Mokrzecka: Moim celem jest czerpanie radości z każdej chwili

 (6)
Będę uprawiała modeling, dopóki będę miała tzw. ,,popyt”, bądź dojrzeję do decyzji o założeniu rodziny, powiedziała PL DELFI modelka Małgorzata Mokrzecka. Tylko nieszczęśliwi ludzie tyją, a szczęście przecież nie zależy od wskaźników wagi, ale od ilości endorfin, podzieliła się z czytelnikami PL DELFI sekretami swej urody modelka.
Małgorzata Mokrzecka
Małgorzata Mokrzecka
© Organizatorių archyvo nuotr.

Dlaczego zdecydowałaś się na modeling? Czy od dziecka marzyłaś o karierze modelki?
Kiedy byłam dzieckiem, chciałam zostać lekarzem. Myślałam, że moją misją jest ratowanie ludzi, czy też zwierząt. Do dzisiaj to marzenie się nie zmieniło, a jedynie kolejność priorytetów.
Karierę modelki zaczęłam w wieku 16 lat, tuż po stracie najbliżej osoby. Potrzebowałam czegoś nowego, zmiany otoczenia, odkrycia świata na nowo, zobaczenia go w innych kolorach. Wzięłam więc udział w konkursie ,,Pirmakarčių manekenių šou”, który wygrałam i wkrótce odbyłam pierwszą podróż do Hiszpanii, następnie Tokio, Londyn…

Które państwo, miasto - część świata zrobiły na Tobie największe wrażenie i dlaczego?
Każde miasto ma swoją kulturę i ducha za którym tęsknisz. Madryt, Londyn, Paryż, Milan, Tokio, Nowy Jork, Sao Paolo, Cape Town… Pragnę ponownie tam wrócić! Jednak największe wrażenie zrobiła na mnie Ameryka i wolność jej ludzi, czynów, słowa.

Czy za pierwszym razem bałaś się wyjść na wybieg?
Oczywiście! Za każdym razem się boję i nogi mi się tak samo trzęsą, jakby to był pierwszy raz. Ten strach z kolei, przed wpadką na wybiegu jest nie do porównania z adrenaliną i podekscytowaniem, jakie przychodzi tuż po ostatnim pokazie za kulisami. A do tego wiele emocji dodają łzy projektantów mody, którzy są wdzięczni modelkom za przedstawienie światu ich najnowszych owoców pracy.

Co sprawia największą trudność w tym zawodzie?
Największą trudność sprawia mi samotność. Bycie z dala od domu, od grona najbliższych. Poza tym zdajesz sobie sprawę z tego, że w świecie mody musisz walczyć o siebie oraz nie dać się słabościom.

Co już osiągnęłaś, a co chcesz osiągnąć?

Trudno mówić o swoich osiągnięciach, kiedy dla kogoś największym osiągnięciem jest praca z prestiżowym fotografem, a dla kogoś po prostu rozwijanie swojej osobowości. Tak jest w moim przypadku. Moim celem jest czerpanie radości z każdej chwili oraz dzielenie się dobrem z otaczającymi ludźmi. Kiedy to osiągnę, wierzę, że odnajdę harmonię zarówno w karierze, jak i w życiu prywatnym.

Masz dość skomplikowane imię i nazwisko, jak na standardy międzynarodowe, bo Małgorzata Mokrzecka, czy posługujesz się jakimś pseudonimem?

Słyszę wiele komentarzy na ten temat. Ludzie są zdziwieni, że rodzice mogli dać TAKIE imię swojej pociesze! Wielu z nich jest pewna, że Gosia jest moim pseudonimem. W świecie mody, oficjalnie funkcjonuję jako Malgozata Moksecka i sama się dziwię, dlaczego nie może być inaczej. Przecież np. Katarzyna jest Kasią, więc dlaczego ja, jako Polka z Litwy nie mogę być po prostu Gosią? Kilku agencjom próbowałam udowodnić, że Gosia i Malgozata są tożsame, niestety mi się nie udało.

Czy wiążesz swoją przyszłość z zawodem modelki?

Będę uprawiała modeling, dopóki będę miała tzw. ,,popyt”, bądź dojrzeję do decyzji o założeniu rodziny. Jestem niezmiernie wdzięczna mojemu zawodowi za możliwość podróżowania i poznawania różnych ludzi. Jak osiągnę ,,emerytalny wiek modelki”, wybór będę stawiała pomiędzy studiami medycznymi i sklepikiem z czekoladą (jak w filmie Lasse Hallstrome "Czekolada,,). Oczywiście nie zapominając o rozwoju ogniska rodzinnego!

Masz doskonałą figurę, czy mogłabyś zdradzić jej sekret?

Mój ,,sekret”, to – dużo snu oraz… czekolada! Wierzę, że tylko nieszczęśliwi ludzie tyją, a szczęście przecież nie zależy od wskaźników wagi, ale od ilości endorfin!

Jesteś Polką z Wilna, posługujesz się biegle na raz kilkoma językami, czy to w zawodzie modelki jest pomocne? Czy czułaś się w związku z tym kiedyś dyskryminowana?

Oczywiście, jest to dla modelki ogromnym plusem. Dyskryminacji raczej nie odczuwam, jednak Rosjanki i Brazylijki są określane mianem aroganckich i bardzo lekkomyślnych. Dziewczyny zatem, bardzo często się oburzają na przechodniów, kiedy ci zaczynają mówić do nich w języku rosyjskim. Mogę też dodać, że w przeciągu tych 5 lat modelingu, najbardziej zaprzyjaźniłam się z dziewczynami z Polski. Prawdopodobnie jestem dla nich ta ,,bardziej swoja” z tak skomplikowanym imieniem, niż dla Litwinek.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Kultura

Poezja dobra jak chleb. Święto Matki Boskiej Szkaplerznej w Taboryszkach

W niedzielę 17 lipca br. we wsi Taboryszki nad rzeką Mareczanką na Wileńszczyźnie obchodzono święto Matki Boskiej Szkaplerznej.

Polska mówi "Labas, Lietuva" (12)

Aktorka oraz prezenterka telewizyjna Beata Tiškevič od swoich fanów w serwisach socjalnych otrzymała zadanie. Miała poprosić 40 Polaków, aby przywitali się po litewsku.

700 - lecie Starych Trok (1)

17 lipca 2016 roku ma rodzinna miejscowość obchodziła chlubny jubileusz - 700 lat istnienia. Skromna to data w historii ludzkości, ale znaczna dla Litwy, Wielkiego Księstwa Litewskiego, Rzeczpospolitej Obojga Narodów i - mam nadzieję - współczesnej Litwy.

Wydarzenia Centralne na Światowych Dniach Młodzieży

Wszyscy mogą przybyć na wydarzenia ŚDM, zarówno ci którzy się zgłosili i wykupili pakiet jak i ci, którzy zdecydują się dołączyć w ostatniej chwili – podkreśla kard. Stanisław Dziwisz.

Spotkanie z filmowcem Waldemarem Czechowskim

W poniedziałek, 25 lipca, o godzinie 18.00 w Instytucie odbędzie się specjalne spotkanie w ramach Letniego Klubu Filmu Polskiego, który w tym roku poświęcony jest dorobkowi PWSFTviT w Łodzi/ Łódzkiej Szkole Filmowej.
Facebook pl.DELFI.lt