Javaitis: U Miłosza znajdziemy odpowiedzi na mnóstwo pytań

 (2)
Podstawowym celem naszego filmu jest zapoznać litewską publiczność z twórczością noblisty, uważa Juozas Javaitis, reżyser filmu „Wiek Czesława Miłosza” („Česlovo Milošo amžius”). Nikt inny poza granicami Litwy nie zrobił tyle dobrego dla Litwy, ile zrobił Czesław Miłosz, jest przekonany reżyser.
Juozas Javaitis
Juozas Javaitis
© DELFI (A.Solomino nuotr.)

- Dlaczego Pan zdecydował się na zrobienie filmu o Czesławie Miłoszu? Jakie było podstawowe założenie Pańskiego filmu?

Konkurs na wieloseryjny film dokumentalny o jedynym nobliście pochodzącym z Litwy Czesławie Miłoszu ogłosiły Ministerstwo Kultury oraz Ministerstwo Oświaty i Nauki Litwy. Bardzo się cieszę, że wygraliśmy ten konkurs, ponieważ twórczość Miłosza jest mi bardzo bliska. Przede wszystkim jest to projekt edukacyjny, którego podstawowym celem było zapoznanie litewskiej publiczności z twórczością, życiem oraz epoką genialnego poety, „zmusić” do czytania jego książek, w których nadal dla naszej przestrzeni geograficznej jest dużo aktualnych tematów.

- Co było dla Pana największym odkryciem w biografii Miłosza?

Znałem twórczość poety, zwłaszcza jego eseje, które były przetłumaczone na język litewski, przed projektem nie wgłębiałem się jednak w biografię pisarza. Kiedy na początku omawialiśmy przyszły film scenarzysta Pranas Morkus zaproponował, żeby podkreślić litewskość Miłosza, kategorycznie zaprotestowałem: nie bądźmy prowincjonalni — nie musimy przyswajać Miłosza. Kiedy jednak zacząłem studiować biografię Miłosza przekonałem się, że Miłosz jest bardziej „litewski” niż myślałem, chociaż w tym samym czasie pozostaje polskim i światowym poetą.

Nie wdając się w dyskusję, przypomnę tylko jedną jego myśl, którą on niejednokrotnie wypowiadał, że on mógłby być litewskim poetą piszącym po polsku. Historyczne okoliczności tak się złożyły, zwłaszcza w międzywojennym Wilnie, że zarówno litewscy jak i polscy nacjonaliści nie chcieli nic słyszeć o wspólnym bycie dwóch bliskich sobie narodów. Niestety takie historyczne stereotypy dotrwały do dnia dzisiejszego. Tworząc film zastanawiałem się jak donieść do widza głęboką i wzniosłą myśl Miłosza odnośnie stosunków Polaków, Litwinów i innych narodów zamieszkujących obok siebie.

Drugim ważnym momentem są metafizyczne i teozoficzne rozważania poety, które najbardziej są widoczne w jego książce „Ziemia Ulro”. Czytając utwory poety przepuszczałem, a później to się potwierdziło, że ogromny wpływ na niego miał Oskar Miłosz i jego utwory metafizyczne, nad którymi Czesław rozmyślał w ciągu całego życia. W czasie filmowej ekspedycji do Paryża podążaliśmy śladami obu pisarzy. Dużo materiałów o Oskarze nie trafiło do filmu, być może to będzie temat na następny film.

Trzeci moment, nad którym wcześniej nie zastanawiałem się — to kobiety w życiu Czesława Miłosza. Okazało się, że ich było sporo, tylko nie trzeba myśleć, że poeta był jakimś lowelasem. Dla mnie prawdziwym odkryciem była młodzieńcza miłość Miłosza do Jadwigi Waszkiewicz z bardzo dramatycznym akcentem. Ta historia miłości jest opowiedziana w filmie, więc tutaj chcę tylko wspomnieć o tym, co zostało za kadrem. Udało się ustalić, że ta historia jest związana z dworkiem w Barčiai, nad jeziorem położonym między Trokami i Jewiem (Vievis). Kiedy z operatorem Donatem Bukliusem błądząc nareszcie znaleźliśmy ten dworek, zobaczyliśmy, że on już prawie nie istnieje. Z całego dworku pozostała tylko mieszkalna część z zabitymi oknami, a i ten urok domu zaczyna zanikać.

Był jeszcze jeden dosyć kontrowersyjny moment. Czytając napisaną przez Andrzeja Franaszka w formie takiego kryminału biografię poety zrozumiałem ile musiał przeżyć za prawie swój stuletni żywot. Poeta niejednokrotnie stawał na cienkiej egzystencjalnej granicy być albo nie być, utraciwszy rajski zakątek doliny Issy, dworek w Szetajniach obok Kiejdan, całe życie do niego tęsknił, bez nadziei, że kiedykolwiek tam powróci. Ten zakątek raju z dzieciństwa ciągle porównywał,z miejscami dokąd go rzucał los, na niekorzyść tych drugich. No i my podróżując śladami poety szukaliśmy tego dowodów.

W każdym jednak wypadku — czy to było na przedmieściach Paryża w Brie-Comte-Robert i Montgeron, czy to nad zatoką w San Francisko czy Berclay — upewnialiśmy się, jak piękne to są miejscowości i zadawaliśmy pytanie: dlaczego tam poeta czuł się nieszczęśliwy? W koniec końców doszliśmy do wniosku, że prawdę poetycką nie można utożsamiać z prawdą codzienną. Czesław Miłosz był wielkim poetą, który swoją prawdą życiową wzbogacił świadomość poetycką, która z kolei oddziaływała na prawdę artystyczną. Idąc tym tropem w filmie próbowaliśmy stworzyć własną poetycką realność albo w inny sposób odtworzyć myśli poety. Więc nasz film to jest bardzo subiektywne, nie pretendujące na absolutną prawdę, spojrzenie na twórczość Czesława Miłosza.

- Czy Pańskim zdaniem twórczość poety jest dobrze znana na Litwie?

Z całą pewnością mogę powiedzieć, że twórczość poety nie tylko na Litwie, ale również w Polsce jest znana tylko wąskiej grupce specjalistów, dla szerszej publiczności jest nieznana. Być może po roku jubileuszowym (Rok 2011 był ogłoszony na Litwie „Rokiem Czesława Miłosza” – przyp.red.) przynajmniej ludzie kojarzą to nazwisko. Bardzo dobrze, że Ministerstwo Oświaty i Nauki wprowadziło twórczość Miłosza do programu szkolnego. Bo czytając Miłosza znajdziemy obszerne i mądre odpowiedzi na mnóstwo aktualnych pytań. Mam nadzieję, że nasz film przyczyni się do urzeczywistnienia tej misji.

- Film będzie rozprowadzany w szkołach, czy sądzi Pan, że twórczość i biografia Miłosza będą interesujące dla młodego widza?,/strong>

Bardzo chciałbym, żeby nasz film był pretekstem do tego, aby ktoś sięgnął po jeden czy drugi tekst Miłosza. Osobiście byłem niejednokrotnie wstrząśnięty po przeczytaniu tekstów poety, aczkolwiek nasz film nie dorównuje wielkości myśli Miłosza. Chcę, aby film był inspiracją do poznania światopoglądu Miłosza. Mogę śmiało powiedzieć i niech na mnie nie obrażą się litewscy poeci, których twórczość jest mi droga, że na razie nasza ziemia nie dojrzała do poety takiej rangi. Sądzę, że nikt inny poza granicami Litwy nie zrobił tyle dobrego dla Litwy, ile zrobił Czesław Miłosz. Po prostu każdy Litwin powinien przeczytać i zastanowić się nad Czesławem Miłoszem.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Kultura

Poezja dobra jak chleb. Święto Matki Boskiej Szkaplerznej w Taboryszkach

W niedzielę 17 lipca br. we wsi Taboryszki nad rzeką Mareczanką na Wileńszczyźnie obchodzono święto Matki Boskiej Szkaplerznej.

Polska mówi "Labas, Lietuva" (12)

Aktorka oraz prezenterka telewizyjna Beata Tiškevič od swoich fanów w serwisach socjalnych otrzymała zadanie. Miała poprosić 40 Polaków, aby przywitali się po litewsku.

700 - lecie Starych Trok (1)

17 lipca 2016 roku ma rodzinna miejscowość obchodziła chlubny jubileusz - 700 lat istnienia. Skromna to data w historii ludzkości, ale znaczna dla Litwy, Wielkiego Księstwa Litewskiego, Rzeczpospolitej Obojga Narodów i - mam nadzieję - współczesnej Litwy.

Wydarzenia Centralne na Światowych Dniach Młodzieży

Wszyscy mogą przybyć na wydarzenia ŚDM, zarówno ci którzy się zgłosili i wykupili pakiet jak i ci, którzy zdecydują się dołączyć w ostatniej chwili – podkreśla kard. Stanisław Dziwisz.

Spotkanie z filmowcem Waldemarem Czechowskim

W poniedziałek, 25 lipca, o godzinie 18.00 w Instytucie odbędzie się specjalne spotkanie w ramach Letniego Klubu Filmu Polskiego, który w tym roku poświęcony jest dorobkowi PWSFTviT w Łodzi/ Łódzkiej Szkole Filmowej.
Facebook pl.DELFI.lt