Właściciele „mikruszek” żądają starych cen na przejazd

Właściciele prywatnych mikrobusów i autobusów żądają od samorządu miasta Wilna przywrócenia starych cen. Zgodnie z decyzją Samorządu do końca roku w kioskach będzie można nabyć stare jednorazowe bilety w cenie 2 LTL, jednak dla prywatnych przewoźników ceny na przejazd zostały podwyższone. Obecnie w prywatnym autobusie za przejazd trzeba zapłacić 2,50 LTL, a w tzw. „mikruszce” – 3,5 LTL.
Właściciele „mikruszek” żądają starych cen na przejazd
© DELFI (T.Vinicko nuotr.)

Teraz w mieście przejazd na prywatnym autobusie kosztuje o 25 proc. drożej, a w „mikruszce” o 75 proc. drożej, niż w transporcie publicznym. Prywaciarze żądają od samorządu, aby przywrócone zostały stare ceny, czyli 2 LTL w autobusie oraz 3 LTL w „mikruszce”. Władze miasta twierdzą, że stare ceny mogą być przywrócone nie wcześniej, niż w połowie września.

Vidas Barvidas, dyrektor prywatnej spółki „Kolegita“, twierdzi, że samorząd powinien być zainteresowany w tym, aby ceny na przewóz zostały zmniejszone. Bo samorząd kompensuje ulgi dla uczniów i emerytów. „Naszymi klientami są emeryci i uczniowie, którzy mają ulgi na bilety. Więc czym droższe są bilety, tym oni muszą więcej płacić” – zaznaczył Barvidas.

Zdaniem Sauliusa Matulionisa, prezesa Związku Przewoźników Miasta Wilna (Vilniaus miesto vežėjų asociacija), droższe o 1,5 LTL bilety mogą mocno uderzyć w właścicieli mikrobusów. „Samorząd nie ładnie zachowuje się. To jest bardzo smutne. Deklarowali, że jednorazowe bilety zostaną wycofane od 15 sierpnia. Później sprzedaż wydłużono o kilka dni. Teraz do Nowego Roku. Tak można robić w nieskończoność. Cena nie ma bezpośredniego wpływu, ale jeśli nie śpieszysz się, to wybierzesz publiczny transport. Bo różnica między 2 LTL, a 3, 5 LTL jest znacząca” – powiedział Matulionis.

Zdaniem wicemera Wilna Romasa Adomavičiusa ceny na przejazd może zmienić tylko Rada Samorządu. Najbliższe posiedzenie jest zaplanowane na 12 września. „Wszystko jest możliwe, jednak najpierw trzeba rozpatrzeć wszystkie „za” i „przeciw”, bo pochopne decyzje są najgorsze” – oświadczył wicemer.

Romas Adomavičius podkreślił, że osobiście był przeciwny podwyższeniu cen na przejazd, ale decyzja Rady była inna.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt