Račas: Publiczne sprawdzanie kandydatów jest poniżające

 (1)
Artūras Račas, szef agencji informacyjnej BNS, na antenie „Žinių radijas“ stwierdził, że podanie do publicznej wiadomości wymagania znajomości jednego z języków roboczych Unii Europejskiej przez kandydatów na ministrów jest poniżające.
Artūras Račas
Artūras Račas
© DELFI (K.Čachovskio nuotr.)

„Sytuacja, gdy publicznie zaczynasz rozważać takie sprawy, jest swego rodzaju poniżeniem. W dodatku, poniżające nie tylko dla ludzi, ale myślę, że i dla państwa (…). Widziałem depesze zagranicznych agencji informacyjnych. Zareagowały bardzo fajnie, bo to jest tak zwany „soft”, jak to nazywamy w prasie, informacja humorystyczna” – opowiadał Artūras Račas

Jego zdaniem, zachowanie prezydent ujawnia, jak wiele w naszym kraju jest niewykształconych polityków. Szef BNS tłumaczył, że takie wymagania bardzo szybko mogą przejść w zakazy i nakazy dla polityków, na przykład, zakaz palenia albo spożywania alkoholu, choć to wcale nie jest związane z kompetencjami danej osoby.

„Gdy sama prezydent stawia jedno z takich wymagań, to jakby dawała do zrozumienia, że mamy bardzo dużo ludzi i problem w polityce, bo wielu wśród nich jest niewykształconych. Sam byłbym za tym, aby takie wymaganie było obowiązkowe. Jednak można to [sprawdzić znajomość języka – PL DELFI] zrobić w rozmowie z kandydatem, czyż nie? Ewentualnie, kontaktując się z jego poprzednimi współpracownikami i partnerami. Zebrać informację o tym, czy dana osoba zna język angielski, jest bardzo łatwo. A robić to publicznie, jednocześnie dając do zrozumienia, jak to źle, że ktoś nie zna języka angielskiego i poniżając człowieka, moim zdaniem, nie wypada, szczególnie głowie państwa. (…) Od tego niedaleko jest do innych kwestii, na przykład, czy kandydat pali, ile wypija alkoholu… Czy to naprawdę świadczy o kompetencji?” – pytał na antenie radia Artūras Račas.

Szef BNS jest przekonany, że jeżeli naprawdę chcemy rozwiązać ten problem, należy przyjąć poprawki do Ustawy, które przewidywałyby, że ministrowie muszą znać język obcy.

„Jeżeli zdecydowaliśmy, raczej prezydent zdecydowała, to oczekiwałbym od niej projektu ustawy, do którego wpiszmy: „ministrem nie może być osoba, która nie zna języka obcego na określonym poziomie”. Zróbmy jednakowe warunki dla wszystkich. (…) Na pewno na Litwie znajdzie się 14 osób, które znają angielski lub francuski, nie wątpię w to. (…) Tego właśnie chcemy – nie jednorazowego aktu, ale długofalowej polityki” – przekonywał Artūras Račas.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt