Prognoza energetyków: Zbliżający się sezon grzewczy będzie najdroższy

 (1)
Sezon grzewczy 2011-2012 r. został nazwany najdroższym w historii Litwy, a jednak najbliższy sezon ma być zdaniem energetyków jeszcze droższy. Państwowa Komisja Kontroli Cen i Energetyki (Valstybinė kainų ir energetikos kontrolės komisija - VKiEKK) prognozuje 4 proc. wzrost cen w skali państwa, jednak w niektórych miastach skok cen może sięgać nawet 11 proc.
Prognoza energetyków: Zbliżający się sezon grzewczy będzie najdroższy
© DELFI (T.Vinicko nuotr.)

„Gaz drożeje, nic się nie robi, aby zmienić istniejącą sytuację, więc duże miasta – Wilno, Kowno, Kłajpeda – będą płaciły tak zwaną „gazową” cenę ogrzewania. W małych miasteczkach, które w zeszłym roku płaciły mniej ze względu na posiadane biopaliwo, również w tym roku koszty prawie się nie zmienią” – twierdzi docent Kowieńskiego Uniwersytetu Technologicznego Valdas Lukoševičius.

Zdaniem naukowca nie ma powodów do spadku cen gazu, więc analogicznie nie powinny również spadać ceny ogrzewania. „Cena gazu jest „przywiązana” do ceny paliwa alternatywnego, do mazutu, którego wartość zależy od procesów globalnych. Jeżeli gdzieś się rozpoczyna wojna, gaz w Solecznikach drożeje, ponieważ wzrasta cena ropy naftowej, a ona z kolei wchodzi w skład formuły ceny na gaz.” – wyjaśnił Lukoševičius.

Wzrost już jest zauważalny

Stowarzyszenie dostawców ogrzewania (Šilumos tiekėjų asociacija ) zauważyło, że prognozy VKiEKK już się spełniają.
„W miastach, w których podstawowym paliwem podczas produkcji ciepła jest gaz, średnia cena ogrzewania w sezonie 2012-2013 wyniesie 31 centów za kilowatogodzinę (kWh) (30ct/kWh w sezonie 2011-2012). Są to Preny (Prienai), Troki, Druskienniki, Soleczniki, Kowno, Wilno, Kłajpeda. Natomiast miasta wykorzystujące biopaliwo w sezonie 2012-2013 będą płaciły 21 ct/kWh, w porównaniu z 22 ct/kWh w sezonie 2011-2012.” – obliczył prezes stowarzyszenia Vytautas Stasiūnas.

Dziesiątki sposobów na zmniejszenie rachunku za gaz

„Podstawową przyczyną dużych rachunków za gaz jest zły stan starych bloków mieszkalnych, a ich modernizacja stoi w miejscu. Według danych Agencji ds. Rozwoju Urbanistycznego i Mieszkań, liczba zmodernizowanych bloków mieszkalnych wynosi jedynie 1,2 proc. w skali państwa” – podkreślił Stasiūnas.

Przewodniczący Rady Trójstronnej przy Komitecie Energetyki Algirdas Jaruševičius powiedział, że doliczono się 24 sposobów zmniejszenia kosztów ogrzewania centralnego.

„Nasze propozycje są faktycznie zablokowane. To była procedura biurokratyczna. Wysłaliśmy je do premiera, ten przesłał do Ministerstwa Energetyki, które to wszystkie propozycje oceniło pozytywnie i z kolei przesłało do innych zainteresowanych stron – samorządów, dostawców energii – do zaopiniowania. I właśnie na te komentarze czekamy prawie rok” – stwierdził Jaruševičius.

„Proponujemy założenie giełdy biopaliwa. Postulujemy zwrócenie struktur sieci grzewczych, obecnie wynajętym firmom prywatnym, na rzecz samorządów. Prawie nigdzie te firmy nie zdały egzaminu.” – wymieniał Jaruševičius.

„Inny problem – renowacja bloków wielomieszkaniowych. Proces jest korzystny dla banków i budowlańców, lecz już nie dla mieszkańców. I co mamy w porównaniu z Polską? Tam już ponad 50 proc. bloków zmodernizowano, a na Litwie nie osiągnęliśmy nawet 1,5 proc. Pieniądze są zamrożone, a to prawie 1 mld. litów. Ciekawe, kto zarabia na odsetkach” – oburzał się Jaruševičius.

„Taki brak efektywności procesu renowacji jest na rękę dostawcom energetycznym, którzy dostarczając więcej ciepła mogą osiągnąć większy zysk. Przeprowadzone przez nas badania pokazują, że koszty ogrzewania w Wilnie są o 20 proc. większe niż w wysuniętej bardziej na północ Rydze” – oświadczył przewodniczący Rady Trójstronnej przy Komitecie Energetyki Algirdas Jaruševičius.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt