Polskie supermarkety reklamują się w litewskiej prasie

 (13)
Nie jest nowością, że obywatele Litwy jeżdżą do Polski na zakupy, jednak polskie supermarkety zaczęły aktywną reklamę w litewskiej prasie.
Polskie supermarkety reklamują się w litewskiej prasie
© DELFI

Niższe ceny i dobry kurs złotego sprzyja zakupom w północnej części Polski, jednak wygląda na to, że polskie supermarkety postanowiły jeszcze więcej zarobić na obywatelach Litwy.

Na trzeciej stronie dziennika „Lietuvos rytas“ znajduje się reklama, zachęcająca do zakupów w supermarkecie „Kaufman”. Dźwięczna reklama „Tańsze towary w Polsce!” („Pigios prekės Lenkijoje!“) oferuje ćwiartki kurczaka w cenie 4,65 litów (5,49 zł), polędwicę sopocką – 13,47 litów (15,90 zł), 6 puszek piwa „Żywiec” - 13,55 litów (15,99 zł)

Według systemu porównywania cen „Price On”, w „IKI” ćwiartki kurczaków (1 kg) kosztują 6, 99 litów, w „Prismie” - 7,49 litów. Wieprzowina również jest droższa: w „Prismie” i „Norfie” (1 kg) kosztuje 17,99 litów, „Rimi” - 18,99 litów. Za 6 puszek polskiego piwa w „Rimi” zapłacimy 14,88 litów, a w „Maximie” i „Prismie” - 16,14 litów.

Dyrektor Litewskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorstw Handlowych (Lietuvos prekybos įmonių asociacija) Laurynas Vilimas nie zdziwił się kampanii reklamowej polskich supermarketów, jednak podkreślił, że jest to kolejny przykład ucieczki litewskich pieniędzy z kraju.

„Jest to najlepszy przykład oraz poważny sygnał nie tylko dla rynku, lecz w pierwszej kolejności dla władzy” - powiedział Vilimas.

Zdaniem dyrektora, w związku z zakupami w Polsce Litwa rocznie traci 500 mln litów. Według obliczeń polskiej strony – około 1 mld litów.

Vilimas również podkreślił, że reklama ukazała się nie w regionalnej prasie, lecz w ogólnokrajowej, więc celem są już nie tylko mieszkańcy przygranicznych regionów, lecz cały kraj.

„Jedynym sposobem konkurencji z polskimi cenami, są ulgi podatkowe. Litwa w 2009 roku zlikwidowała ulgi podatkowe, czym zrobiła sobie niedźwiedzią przysługę. Planowano zebranie więcej podatku VAT, jednak efekt był odwrotny. Wywołano emigrację pieniędzy” - tłumaczył Vilimas.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt