Miknys: Smetona tworzył na Litwie „wariant putinowski”

 (79)
Piłsudski był przez społeczeństwo odbierany jako wódz i człowiek czynu, walczący o niepodległość Polski z bronią w ręku. Natomiast Smetona był inteligentem, stawiającym bardziej na działania zakulisowe i dyplomatyczne. Przy tym ogromny wpływ na Smetonę miała jego żona Polka, dlatego na Litwie nie powstał kult Antanasa Smetony, wytłumaczył w rozmowie z PL DELFI dyrektor Litewskiego Instytutu Historycznego (Lietuvos istorijos institutas) Rimantas Miknys.
© Archyvo nuotr.

Między Piłsudskim i Smetoną znajdziemy wiele podobieństw. W 1918 r. obaj stanęli na czele odrodzonych państw, na początku lat 20. na pewien czas wycofali się z czynnej polityki, w 1926 r. dokonali przewrotów wojskowych. Piłsudski jest jednak niekwestionowanym bohaterem Polski, jego pomniki stoją niemal w każdym mieście, natomiast kultu Smetony na Litwie nie ma?

Tak oczywiście są podobieństwa. Obaj byli twórcami państw. I po dokonaniu przewrotu na Litwie powstał taki system, który jakby upoważniał do stworzenia takiego kultu. Specjalnie nie badałem tego okresu, ale będąc historykiem i obywatelem widzę też podstawowe różnice. Przede wszystkim to dotyczy samych osobowości Piłsudskiego i Smetony. Jeśli spojrzymy na Piłsudskiego to to był człowiek czynu i wachlarz jego działalności był bardzo szeroki. Być może był mniejszym teoretykiem niż Dmowski, ale on projektował Polskę. On miał wizję co do Polski, co do roli Polski w regionie, a nawet w pewnym sensie roli Polski w powersalskiej Europie. Spójrzmy jednak na okres sprzed I wojny światowej. Piłsudski chce odrodzić Polskę w granicach I Rzeczpospolitej, on o tym mówi i tego nie ukrywa. On jednak nie tylko mówi, ale i robi. Podejmuje działania do realizacji tych celów. To są przede wszystkim legiony, które miały swój duży udział w I
wojnie światowej. To są właśnie jego atuty, bo nikt nie może zaprzeczyć temu, że Piłsudski - to wódz.

A Smetona nie był wodzem?

A teraz spójrzmy co w tym samym czasie robił Smetona. Smetona jest przede wszystkim inteligentem, intelektualistą. Ma ukończone prawo, pracował jako adwokat. Gdy spojrzymy na jego działalność, przede wszystkich dziennikarską, zaczynając jeszcze od „Varpasa", gazety
nielegalnej, ale wpływowej, to zobaczymy że nie był flagmanem. Na czele litewskiego ruchu narodowego stali Jonas Vileišis, socjaldemokrata Vladas Sirutavičius, Kazimieras Grinius i inni. Rola Smetony wzmacnia się podczas Wielkiego Sejmu (Sejmu Wileńskiego) w grudniu
1905 roku. Tam widzimy, że Smetona jest aktywny i z nim się liczą. Mimo wszystko jest trochę na zapleczu. Dlaczego? Smetona staje się orędownikiem kursu narodowego, kwestię narodową stawia ponad inne czynniki, takie jak na przykład sprawiedliwość społeczna. Pokazuje siebie jednak, jako utalentowanego gracza politycznego, umie przyciągnąć do siebie ludzi. Pismo „Viltis", które zaczyna się ukazywać w 1907 r., staje się organem narodowców. W nim wykrystalizowuje się
program narodowców, który faktycznie obowiązywał na Litwie do roku 1940: na pierwszym miejscu jest naród i jego interesy. W państwie czy autonomii (bo początkowo żądano dla Litwy tylko autonomii w składzie Cesarstwa Rosyjskiego) gospodarzami muszą być Litwini. Litwini rozmawiający po litewsku. I w roku 1912 faktycznie staje się przywódcą. Nie tylko pisze, ale i działa. Powstaje Litewskie Towarzystwo Naukowe i inne instytucje, działające w guberni wileńskiej.
Jednak jego działalność z okresu I wojny światowej ma inny charakter. Większość litewskich działaczy ewakuowała się w głąb Rosji i tam zajmowała się swoją, raczej kulturową, pracą. Smetona natomiast został w Wilnie. Smetona już wtedy uważał, że Wilno ma być centrum litewskości, nawet jeśli Litwinów tu jest niedużo. Tu zaczyna pertraktacje z władzami Niemiec. I jego działalność przynosi owoce. Ma podobne wyniki, jakie ma Piłsudski. Piłsudski jednak robi to
bardziej szerzej, walczy z bronią w ręku. Jest szanowany przez sojuszników, przede wszystkim przez Niemcy i Astro-Węgry. Później więzienie jeszcze bardziej wzmacnia jego autorytet. Pokazuje jego twardość i trzymanie się własnego kursu. Smetona to samo robi, ale inaczej. Nie w taki stanowczy sposób, bardziej stawia na zakulisowe pertraktacje. Więc powstają już wtedy pewne oskarżenia, również ze strony polskiej, że Smetona współpracuje z Niemcami i w ten sposób
osiąga wyniki. Smetona stawiał na dyplomację. Pamiętamy przecież, że Smetona sprzeciwiał się również Aktowi 16 lutego, ponieważ sądził, że to jest zbyt pochopne dzialanie i może zaszkodzić sprawie. Były krytykowany przez lewe skrzydło, które twierdziło, że trzeba stanowczo domagać się
niepodległości. Akt 16 lutego w dużym stopniu był aktem centrolewicy. Smetona był ostrożny i ta ostrożność była odbierana negatywnie. Z drugiej strony Smetona nie ufał masom.

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt