Maciążek:Seria eksplozji na Ukrainie. Rosyjski trop.

 (5)
Białoruś, Ukraina to państwa w zasadzie wolne od zagrożenia terrorystycznego. Zamach na mińskie metro miał inspirację polityczną, a kara śmierci wykonana na jego rzekomych sprawcach była egzekucją kozłów ofiarnych. Seria eksplozji na Ukrainie ma podobną konotację.
Maciążek:Seria eksplozji na Ukrainie. Rosyjski trop.
© AFP/Scanpix

Nie mam tu na myśli ewentualnych związków władz w Kijowie z podłożonymi ładunkami wybuchowymi. To prawda, zamachów dokonano w rodzinnym mieście Julii Tymoszenko, ale trudno byłoby przypisać jej zwolennikom ataki na przystanek tramwajowy, czy dworzec kolejowy…

Chodzi mi o inspirację polityczną pochodzącą z innego kraju, który swoje strategiczne interesy lokuje nad Dnieprem.

Już przed wyborami prezydenckimi w Rosji pojawiły się doniesienia o rzekomym zamachu na Putina, ludzie którzy mieli być za to odpowiedzialni zostali pojmani w Odessie. Światowe media odebrały te informacje z przymrużeniem oka, ale dziś, gdy zamachu na Ukrainie dokonano w przededniu Euro 2012 ich przekaz potęguje się.

Piłkarskie Mistrzostwa Europy nie bez powodu pojawiają się w oficjalnych dokumentach polskiego MSZ. Mogą zbudować pozytywny wizerunek ich gospodarzy i wzmocnić polsko- ukraińskie relacje bilateralne. Mogą też stworzyć wrażenie “państwa sezonowego”. Swego czasu tego terminu użył w odniesieniu do Ukrainy Władimir Putin.

Polityka Wschodnia
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt