Maciążek: Przesilenie na Białorusi. Nowa koncepcja dworu Łukaszenki

 (3)
Na Białorusi nastąpiło kilka dni temu od dawna wyczekiwane przeze mnie przesilenie, które zaowocowało nową koncepcją dworu Aleksandra Łukaszenki. Docelowo oznacza ono wzmocnienie jego pozycji dzięki wyjątkowej roli jego syna w strukturach siłowych.
Maciążek: Przesilenie na Białorusi. Nowa koncepcja dworu Łukaszenki
© AFP/Scanpix

W dalszej perspektywie zakłócona została jednak równowaga pomiędzy koteriami walczącymi dotąd o “ucho cesarskie”, znaczenie “technokratów” wywodzących się ze stanowisk dyrektorskich w spółkach państwowych zmalało.

W 2007 roku białoruski prezydent wyeliminował frakcję “siłowników”, która przez długi okres była podporą jego władzy. W jej skład wchodzili głównie przedstawiciele wojska i resortów siłowych. Prawdopodobnie zyskiwali oni zbyt duże znaczenie, a jak wiadomo “układ” wymaga równowagi pomiędzy poszczególnymi ośrodkami siły. Od tego momentu podnóżkiem tronu Łukaszenki były frakcje “młodzieży” (związana z jego synem Wiktarem) i “technokratów” (dyrektorzy spółek państwowych).

Pewne przetasowania można było zauważyć pod koniec 2011 roku, gdy białoruski prezydent zapowiedział stworzenie nowej armii obrony terenowej, która budowana w oparciu o struktury władzy docelowo miała liczyć 120 tys. ludzi. Wnioskowałem wtedy, że kryzys gospodarczy na Białorusi mógł wymusić porządki na dworze “ostatniego dyktatora Europy” a tym samym powrót do idei “siłowników”. Na taki obrót sprawy wskazywał także zamach w mińskim metrze, który część komentatorów -w tym i ja- wiązała z walką “starszych elementów” KGB z wzrastającym w siłę Wiktarem Łukaszenką. Smutnym efektem tych rozgrywek było poświęcenie kozła ofiarnego, który miał odwrócić uwagę społeczeństwa od brutalnej gry o wpływy.

11 maja br. nadeszło oczekiwane przeze mnie od dawna przesilenie. Aleksander Łukaszenka odwołał ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych gen. Anatola Kuleszaua i powołał na to stanowisko jego dotychczasowego pierwszego zastępcę płk. Ihara Szuniewicza. Szuniewicz to prawdopodobnie człowiek Wiktara Łukaszenki, swoją karierę w KGB rozpoczynał bowiem w okresie upadku “siłowników” i wzrostu znaczenia “młodzieży”, czyli frakcji kierowanej przez wspomnianego powyżej syna białoruskiego prezydenta.

Polityka Wschodnia
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt