Łapówka dla lekarza rodzinnego - do 50 LTL, dla specjalisty – do 200 LTL.

 (3)
Przeprowadzona na zamówienie Państwowej Kasy Chorych (Valstybinė ligonių kasa - VLK)) i trwająca trzy lata analiza badań społecznych wykazała, że jakość niektórych usług służby zdrowia systematycznie się pogarsza. Przykładowo, przy każdym kolejnym badaniu o ok. 10 proc. zwiększa się liczba osób niezadowolonych z długich kolejek w placówkach opieki zdrowotnej.
Łapówka dla lekarza rodzinnego - do 50 LTL, dla specjalisty – do 200 LTL.
© Shutterstock nuotr.

Drastycznie też wzrasta liczba osób, które zderzyły się z dużymi dopłatami do badań. Powszechne i nielegalne jest zjawisko „odwdzięczania się” pracownikom służby zdrowia. W ubiegłym roku łapówka najczęściej trafiała do lekarza rodzinnego i lekarza specjalisty – ogółem potwierdziło to odpowiednio 24,1 proc. i 30.8 proc. respondentów.

Leczenie 65 proc. pacjentów obciążają legalne i nielegalne dopłaty

Na pytanie, czy większość usług opieki zdrowotnej na Litwie jest bezpłatna, twierdząco odpowiedziało zaledwie 7, 1 proc. respondentów. Tymczasem 33,4 proc. utrzymuje, że za usługi medyczne trzeba płacić – oficjalnie bądź nie. Dodatkowo 59,3 proc. respondentów sądzi, że koszty usług opieki zdrowotnej pokrywane są z ich pieniędzy, które wpływają do budżetu państwa z tytułu podatków.

Z trudnościami w uzyskaniu świadczeń zdrowotnych styka się: zawsze - 19 proc. respondentów (w 2010 r. takich osób było 17, 5 proc., a w 2009 r. - 9,2 proc.), czasem – 39,1 proc. (wcześniej – odpowiednio 29,1 i 26,2 proc.), rzadko - 36,2 proc. (43,5 i 44,1 proc.).

Najczęściej respondenci narzekali na długie kolejki do specjalistów (57,7 proc.). Liczba osób niezadowolonych z długich kolejek wzrastała rocznie o ok. 10 proc. Podobnie kształtuje się wskaźnik niezadowolenia z długich kolejek na badania. W ubiegłym roku swoje niezadowolenie z tego tytułu deklarowało 40 proc. respondentów. Na wysokie dopłaty do badań narzekało 32,9 proc. (2010 r. - 19,7 proc., 2009 r. - 9, 7 proc.), niską jakość usług medycznych -27,6 proc. (wcześniej- odpowiednio 20,1 i 12,8 proc.), długie kolejki na zabiegi chirurgiczne - 19 proc. (2009 r. - 10,9 proc.), nielegalne dopłaty – 16,8 proc. (2009 r. -13,7 proc.), zbyt wysokie dopłaty oficjalne – 15,4 proc. (2009 r. - 6,5, proc.)

Na pytanie, czy refundacja leków odbywa się we właściwy sposób - 28,9 proc. respondentów odpowiedziało, że częściowo tak; 23,4 proc. – że niezbyt właściwie, 13,2 proc.- wręcz nieprawidłowo. Respondenci twierdzą, że kupują lek z polecenia lekarza (47,9 proc.), najtańszy (31,5 proc.), polecany przez aptekarza (13 proc.), w zależności od producenta (6 proc.).

70 procent ankietowanych uważa, że łapówka poprawia jakość leczenia

Nawet 70,3 proc. respondentów uważa, że jakość usług medycznych uzależniona jest od tego, czy pacjent osobiście „odwdzięczy” lekarzowi. 23,3 proc. spośród nich sądzi, że zależność ta jest bardzo duża.

Liczba osób myślących w ten sposób z każdym rokiem wciąż wzrasta, podczas gdy liczba uważających, że osobiste „odwdzięczanie się” nie ma żadnego wpływu na jakość usług, w ciągu ostatnich trzech lat z 24,2 proc. zmniejszyła się do 18, 7 proc.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy przynajmniej jeden raz osobiście lekarzom zapłaciło 11,3 proc. respondentów (2010 r. -13,4 proc., 2009 – 18,2 proc.), kilka razy - 38 proc. (wcześniej – odpowiednio 29,4 i 28,1 proc.). Ogólnie rzecz biorąc, do wręczenia łapówki lekarzowi przyznało się 56 proc. respondentów, a 41 proc. respondentów twierdzi, że nigdy tego nie zrobiło. Dla porównania, w 2009 r. do wręczenia łapówki 49,7 proc. przyznało się respondentów, a tych, którzy nigdy nie dawali było 45 proc.

Najczęściej płacimy lekarzom rodzinnym i specjalistom. Przykładowo, 17 proc. respondentów potwierdziło, że wręczyło lekarzowi rodzinnemu kwotę do 50 LTL, 6,3 proc. - kwotę od 51 do 200 LTL. Najczęściej lekarz specjalista dostaje od pacjentów do 200 LTL. Potwierdziło to 20,3 proc. respondentów. Dodatkowo 10 proc. wskazało kwoty mniejsze bądź większe od wymienionych.

Za zabieg chirurgiczny dodatkowo zapłaciło 17,6 proc. respondentów. Większość z nich (7,2 proc.) wymieniło kwotę od 201 do 500 LTL. Przy okazji badań diagnostycznych, do portfela musiało sięgnąć 14,2 proc. respondentów. Najpopularniejsze kwoty mieszczą się w przedziale 51 – 500 LTL (zdaniem 10 proc. ankietowanych). Za możliwość trafienia do szpitala zapłaciło 11,3 proc. pacjentów. Najczęściej wymieniana kwota również wynosi 51-200 LTL. Wskazało ją 5,7 proc. respondentów.

Płacąc ludzie oczekują lepszego i szybszego leczenia (26,8 proc.), robią to namową innych pacjentów (17 proc.), po prostu chcą się odwdzięczyć (16,5 proc.), twierdzą, że lekarz niebezpośrednio napomknął o tego rodzaju konieczności (12,3 proc.) czy też otwarcie żądał zapłaty (8,1 proc.)

Zapytani, czy zgadzają się na to, by nielegalne dopłaty zostały zalegalizowane, 56,6 respondentów odpowiedziało, że płaci już obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne, dlatego też ponoszenie dodatkowych kosztów w tym celu to zły pomysł.

Zgodę na legalne wpłacanie do kasy w placówkach służby zdrowia wyraziło zaledwie 2,9 proc. ankietowanych. Co prawda, nawet 26 proc. zgodziłoby się to zrobić pod warunkiem, że oficjalnie wpłacone pieniądze trafią do kieszeni konkretnego lekarza.

Większość respondentów darzy zaufaniem system ubezpieczeń zdrowotnych

Celem badania opinii mieszkańców Litwy na temat systemu obowiązkowych ubezpieczeń zdrowotnych, kas chorych i placówek służby zdrowia jest ocena poziomu uświadomienia mieszkańców w tym temacie, zaufania do systemu obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego (privalomasis sveikatos draudimas - PSD), kas chorych i placówek służby zdrowia oraz zadowolenia z ich działalności. Sondaż, w którym na ponad 50 pytań odpowiedziało 1068 osób mieszkających na stałe na terytorium Litwy, już od trzech lat na zamówienie VLK przeprowadza UAB „Konsultus”. 72,6 proc. badanych w ciągu ostatnich 12 miesięcy korzystało z usług służby zdrowia, 42,7 proc. korzystało z leków refundowanych, 29, 2 proc. odwiedziło kasy chorych.

Zdaniem wykładowczyni Litewskiego Uniwersytetu Nauk Zdrowotnych (Lietuvos sveikatos mokslų universitetas) Olgi Riklikienė, tego rodzaju badania opinii mieszkańców pomagają ustalić obiektywną sytuację systemu służby zdrowia i służą podjęciu odpowiednich kroków w celu jej polepszenia.

Zdaniem przedstawicieli VLK, wyniki sondażu pokazują, że w gruncie rzeczy mieszkańcy Litwy darzą zaufaniem system ubezpieczeniowy, kasy chorych i placówki służby zdrowia. Dowodzą tego wskaźniki w skali od 1 do 10 (najwyższa ocena – 10 punktów). Jak wynika z danych sondaży, w 2011 r. wskaźnik zaufania do PSD wynosił 6,17, a zadowolenia – 6,31; zaufania i zadowolenia z działalności kas chorych i placówek medycznych – odpowiednio 6,04 i 6,45 proc. oraz 6,43 i 6,85.

Wskaźnik zaufania mieszkańców Litwy w stosunku do systemu PSD w ciągu 3 lat wzrósł od 5,90 do 6, 17 (2011 r.) punktów.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt