Ks. Byliński: Słowo na Niedzielę

„Pytały go tłumy: Cóż więc mamy czynić? On im odpowiadał: Kto ma dwie suknie, niech [jedną] da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni. Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali go: Nauczycielu, co mamy czynić?
Ks. Byliński: Słowo na Niedzielę

On im odpowiadał: Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono. Pytali go też i żołnierze: A my, co mamy czynić? On im odpowiadał: Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie. Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym. Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.” (Łk 3,10-18)

Już trzecia niedziela Adwentu. Jeszcze chwila i będziemy radośnie dziękowali Chrystusowi za przyjście w postaci cielesnej dwa tysiące lat temu w Palestynie. Niedziela dzisiejsza nosi nazwę „Gaudete”, to znaczy „radujcie się”. Oczekiwanie radosnych świąt jest radością. Tylko gdzie ta radość w naszej życiu? Radość? Brakuje jej?

Na pomoc nam po raz kolejny przychodzi dziś Jan Chrzciciel. Można zauważyć, że nic nowego i nadzwyczajnego nie głosi. Mówi proste rzeczy. Nie wymaga jakichś nadzwyczajnych czy bohaterskich uczynków. Chce, aby każdy zachowywał się normalnie i czynił to co konieczne. Mówi o sprawiedliwości, aby oddać to, co się należy i wymagać od siebie tego, do czego się jest zobowiązanym. Wygląda, że to jest proste, ale taka normalność jest wymagająca. Takie cnoty jak uczciwość i sprawiedliwość są często trudne do wcielenia w życie. Jedno zauważamy. Jan nie nawołuje do czegoś nienaturalnego. Spełnianie tego, co zapisane w naszej naturze przynosi szczęście trwałe. Często jednak rzeczywistość wygląda inaczej. Grzech stwarza iluzję szczęścia, które potem nagle ucieka. W taki sposób powstaje brak radości. Nieprzypadkowo Jan wzywa do żalu za grzechy i pokuty. Wraca się w taki sposób do Boga – źródła radości.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt