Ks. Byliński: Słowo na Niedzielę

„Faryzeusze przystąpili do Jezusa i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając zapytał ich: Co wam nakazał Mojżesz?
Ks. Byliński: Słowo na Niedzielę
© Shutterstock nuotr.

Oni rzekli: Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić. Wówczas Jezus rzekł do nich: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela! W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo. Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.” (Mk 10,2-16)

Po raz kolejny w dzisiejszej Ewangelii Chrystus jest wystawiany na próbę. Chrystus nie staje się wielkim reformatorem, a zwraca uwagę wszystkich na źródła, na początek planu Bożego. Temat ludzkiej słabości i nieodpowiedzialności, jak widzimy, był poruszany i w czasach Chrystusa. Małżeństwo nie było łatwą sprawą i w owych czasach. Ludzie mieli zawsze problem z tym jak przyjąć i godnie odpowiedzieć na plan Stwórcy. Ale dlaczego?

Człowiek jest tym stworzeniem Bożym, które ma wolę i rozum. Wygląda, że tego wystarcza, aby być szczęśliwym. Tylko często zapominamy, że właśnie z woli i rozumu musimy odpowiednio korzystać. Wiele jest mniej lub bardziej znanych przykładów, gdy człowiek nierozważnie korzystając z tych darów Bożych czynił zło i ból. Często chcemy, aby życie było takie jakim wygląda. Świat ma być taki, jak go sobie chcemy poukładać. Zapominamy przy tym, że Ten, kto nas zna najlepiej, proponuje już nam drogę do szczęścia. Niestety jeśli nie przezwyciężymy swojej pychy i nie szukamy swojej „lepszej” drogi, to tak się zachowując błądzimy.

Do błędu przyznajemy się jeszcze trudniej i uciekając od odpowiedzialności oskarżamy samego Boga, że to on tak nieodpowiednio w swoich rekomendacjach poukładał. „Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!” Małżeństwo jest tego wyraźnym przykładem. Jak dziś tak i za czasów Chrystusa ludzi mieli z tym problem. Szukali rozwiązania na różne sposoby, tylko nie w sobie. Chrystus daje nam do zrozumienia, że człowiek do małżeństwa powinien podchodzić w sposób bardziej odpowiedzialny. Zastanawiając się nad małżeństwem nie ma miejsca na pośpiech i ślepe uczucia. Więc przed tym jak pytać: dlaczego, być może sami nieco dłużej zastanówmy się.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt