Ks. Byliński: Słowo na Niedzielę

„Zebrali się u Niego faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I /gdy wrócą/ z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych /zwyczajów/, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.
Ks. Byliński: Słowo na Niedzielę
© D.Tunkūno nuotr.

Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami? Odpowiedział im: Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, /dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie/.

Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym”. (Mk 7,1-8.14-15.21-23)

Chrystus po raz kolejny zwraca uwagę na powtarzające się błędy naszej ludzkiej natury. Na tą ciągłą próbę ucieczki od samego siebie. Jak to zwracając nadmierną uwagę na szczegóły próbujemy zapomnieć o ważnych sprawach, o tym, z czym nam jest trudno. Możemy czynić wiele tylko po to by uciec od ważnych i odpowiedzialnych spraw. Jak to jest, że znajdujemy wiele spraw do załatwienia, ale nie czynimy tego, co trzeba? Dlaczego tak z łatwością staramy się za czymś schować, uciec?

Dziś Chrystus zwraca uwagę na wnętrze człowieka. Na to, że właśnie ono jest tym zwierciadłem człowieka, a nie zewnętrzne czynniki.

Wspominam w tym momencie różne maski. Poczynając od tych z teatrów greckich. Maski te przedstawiały cechy danej postaci. Aktorowi wystarczyło zmienić maskę, a był już kim inny. Tak i my często próbujemy uciekać od samych siebie i naszych kłopotów za pomocą takich masek. Mamy ich sporo. Musimy przecież cały czas dbać o swój wygląd zewnętrzny.

Tak i faryzeusze czynili wiele znaków, taka była ich maska, aby wyglądać „czystymi”. Często przecież „wypada”, aby wyglądać tak, a nie inaczej. Przed takim zachowaniem Chrystus chce nas ustrzec. Abyśmy zwracali większą uwagę na swe wnętrze. Przecież w relacji z Bogiem nie możemy mieć jakiejś maski, coś skrywać. Zło, które z nas wychodzi powinnyśmy zwalczać i dbać o dobro, by nie były potrzebne wszelkie maski. By Bóg widział, że walczymy ze złem już w samych sobie. Przynajmniej próbujemy, a nie bezskutecznie uciekamy. Spróbujemy?

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt