Ks. Byliński: Słowo na Niedzielę

„Jezus powiedział do tłumów: Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarnko w kłosie.
Ks. Byliński: Słowo na Niedzielę
© Reuters/Scanpix

A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza się sierp, bo pora już na żniwo. Mówił jeszcze: Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane wyrasta i staje się większe od jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu. W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli [ją] rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom” (Mk 4,26-34).

Często spotykamy się z myśleniem, że w pierwszej przypowieści to wszystko jest tak pięknie, prawie nic nie trzeba robić - rolnik tylko wrzuca nasienie do ziemi i ono rośnie, i daje plon obfity. Podobnie jak i my przychodzimy na świat i rośniemy w nim. I tak jak nasienie kiedyś dajemy plon. Może się wydawać, że nie mamy nic do roboty. W takim rozumowaniu tkwi jednak błąd. Jak nasienie i słabą roślinkę trzeba pielęgnować, bronić od chwastów, tak i człowieka trzeba bronić i stwarzać warunki dla godnego rozwoju. Tylko wtedy możemy spodziewać się plonu. W życiu z Bogiem jest bardzo podobnie. Nie możemy wszystkiego zostawić na pastwę losu. Gdy nie będzie troski za pomocą sakramentów i rozwoju w Kościele, wspólnocie wierzących, możemy nawet nie marzyć o minimalnym plonie.

Bóg jest tym siewcą, który nie wybiera. On próbuje ziarno słowa siać w naszych sercach. Każdemu jest dana możliwość przyjmowania i wzrastania. Tylko powstaje pytanie: czy przyjmujemy Boże słowo? A jeżeli tak: czy pielęgnujemy je i pozwalamy zmieniać nasze życie? Nawet czasem najmniejsze otwarcie się na kiełkujące w nas ziarno Boże może dać duży plon. Tak jak w przypadku ziarnka gorczycy.

Każdy z nas ma dać Bogu najlepszą glebę swego serca, na jaką nas stać, i wszelkie starania rozwoju. Czy zawsze pokładamy wystarczająco starań? Czy w ogóle staramy się? Czy na tym nam zależy?

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt