Korwin - Mikke: Stadion Przeklęty

 (16)
Polacy zachodzą w głowę, jak to się stało, że już w drugiej i w szóstej minucie bracia-Ukraińcy wsadzili nam dwa gole - a i potem, szczerze pisząc, nie było wiele lepiej.
© Reuters/Scanpix

Bo może drużyna to, a może trener tamto, a może premie niewłaściwe?... Nic z tych rzeczy. Powiedzmy sobie jasno: to jest Stadion Przeklęty.

Ten stadion przeklęty jest od urodzenia. Powstał na gruncie zrabowanym prywatnym właścicielom. Najpierw za rządów PiSu miano go wybudować za 400 milionów - z czego, jak twierdziła wtedy "Gazeta Wyborcza", politycy i urzędnicy chcieli ukraść 100 milionów.

Potem do władzy dorwały się Platforma i PSL - i Stadion kosztował już prawie dwa miliardy złotych. Ile z tego ukradziono? Podejrzewam, że nawet JE Donald Tusk nie wie. Kradł na tym, kto mógł. I te ukradzione miliony wiszą nad tym stadionem - i przynoszą pecha.

Przyniosły pecha już na Euro 2012 - gdzie nasza drużyna, pełna zapału, zajęła ostatnie miejsce w swojej grupie. Przyniosła pecha i potem, gdy "Coś" podjęło decyzję o niezamykaniu dachu - a Niebiosa spowodowały wyjątkową ulewę.

Nie udał się na nim koncert Madonnie. Przyniósł pecha i teraz. I nic nie pomogą trąbki strażaków (p. Waldemar Pawlak, jako premier, wynajął wtedy ten Stadion samemu sobie - jest Naczelnikiem Straży Pożarnych - na paradę orkiestr strażackich... za symboliczną złotówkę!). Nic nie pomoże, że p. Leszek Miller planuje tam zrobić jakąś promocję Sojuszu... Niech urządza! Ten stadion jest przeklęty - i kropka.

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt