Hiszpania nie spłaci średniowiecznego długu wobec Polski

 (2)
Polska nie będzie żądać setek milionów złotych od Hiszpanii. To dług zaciągnięty jeszcze za królowej Bony. Zdaniem Ministerstwa Spraw Zagranicznych i resortu finansów, królowa pożyczyła pieniądze prywatnie, a roszczenia się przedawniły.
Hiszpania nie spłaci średniowiecznego długu wobec Polski
© Shutterstock nuotr.

„To nie koniec sprawy” - oświadczył poseł na Sejm RP Marek Poznański, który złożył stosowną interpelację poselską w polskim MSZ i Ministerstwie Finansów i zapowiedział, że teraz na cel bierze Szwecję.

Panujący w latach 1556-1598 w Hiszpanii król Filip II zwrócił się o pożyczkę do żony Zygmunta Starego. Bona uczyniła zadość prośbom i udzieliła pożyczki królestwu Hiszpanii w wysokości 430 tys. złotych dukatów.

Hiszpańskiemu władcy pieniądze były potrzebne na wojnę z Francuzami o Neapol. Filip II do śmierci polskiej królowej oddał zaledwie 10 proc. zobowiązań. Reszta przeszła do historii jako dług niespłacony, nazywany "sumami neapolitańskimi".

Licząc, że jeden złoty dukat to 3,5 g złota o próbie 986, to Hiszpanie mają do spłaty dokładnie 235 059 930 zł.

To prywatne dukaty

Maciej Grabowski, wiceminister finansów RP, w odpowiedzi na poselską interpelację tłumaczył, że z materiałów historycznych (np. „Studia historyczne i literackie" Juliana Bartoszewskiego wyd. 1880 r.) wynika, że królowa pożyczyła własne, a nie państwowe pieniądze.

Zatem to nie państwo, lecz jej spadkobiercy mieli prawo upominać się o pieniądze. Zresztą robił to syn Bony Zygmunt August, książę Neuburgski, a ostatnio w 1815 r. ks. Xawery Drucki Lubecki.

Sprawa przedawniona

Resort zauważył, że zarówno na podstawie średniowiecznego prawa narodów (ius gentium), jak i prawa rzymskiego (ius civile) roszczenia wobec Hiszpanii przepadły. Zgodnie z zasadami prawa rzymskiego, przedawnienie następuje po 30 latach.

Teraz pora na Szwecję

Marek Poznański szykuje kolejną interpelację. Chodzi o wojnę ze Szwecją w XVII w., czyli tak zwany potop szwedzki. Wtedy wojska Karola Gustawa pustoszyły Polskę, paliły i grabiły. Ich łupem padło wiele dóbr kultury.

W bibliotece w Uppsali do dziś znajdują się m.in.: pierwsze norymberskie wydanie dzieł Mikołaja Kopernika „O obrotach ciał niebieskich" z 1543 roku, dwa traktaty astronomiczne z 1490 i 1492 roku, inkunabuł treści lekarskiej z 1490 roku.

Jest tam też „Statut Łaskiego" (1506 r.), w którym na piątej stronie znajduje się najdawniejszy drukowany tekst „Bogurodzicy", czy „Polonia" Marcina Kromera (1577 r.). W Uppsali znajduje się również zrabowana cała, licząca 1353 książki, biblioteka kolegium jezuickiego w Braniewie.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt