Filus: Imperium atakuje

 (1)
Od przeszło dwóch wieków trwa w Europie, kolebce cywilizacji techniczno-naukowej, dyskusja na temat techniki i nauki, tworzonej pod jej dyktando. Z perspektywy teraźniejszego czasu widać jak na dłoni bezpardonową agresję cywilizacji techniczno-naukowej, skierowanej przeciwko cywilizacji literacko-naukowej.
Filus: Imperium atakuje
© Organizatorių archyvo nuotr.

Agresywny atak cywilizacji techniczno-naukowej, czyli obrazkowo-manipulacyjnej na cywilizację literacką, czyli czasy słowa, w obecnej dobie przeszedł wszelkie wyobrażenia.

Cywilizację rozumiemy według określenia Władysława Tatarkiewicza, określając ją trafnym ujęciem Feliksa Koniecznego jako metodę ustroju społecznego. Nie zagłębiając się dalej w określenia cywilizacji, należy tylko zwrócić uwagę na manipulacyjną zamienność słów cywilizacja i kultura.

Cywilizacja techniczno–naukowa jest imperialistyczna, agresywna, dąży do zapanowania nad całym światem, niszcząc wszelkie różnorodności stojące jej na drodze do globalnego panowania. Ujednolicając, standaryzując świat niszczy świadomie, z premedytacją, jego różnorodność.

O ile cywilizacja literacko-mądrościowa jest podmiotowa, czyli osobowa, a zatem wolnościowa, o tyle inżynierowie – menadżerzy techniczno-naukowej cywilizacji, abstrahując od kategorii etycznego postępowania, konstruują okoliczności, fakty medialne, stosując powszechnie polityczny szantaż, presję, celem zmuszenia ludzi do ściśle określonego postępowania. Postępowania pożądanego przez decydentów, twórców tejże cywilizacji. Stąd też cywilizację techniczno-naukową możemy nazwać matrixem, który we współczesnej stechnicyzowanej nauce jest metodologiczną matrycą, innymi słowy siatką manipulacyjną, matrycą totalitarną.

Techniczno-naukowa cywilizacja od samego początku miała za cel opracowanie i wprowadzenie w życie doskonałego reżimu. Przez ostatnie wieki rozpracowywano i opracowywano wprowadzenie go w życie, żmudnie testując na setkach milionów swych ofiar ważne, powszechne i naturalne warunki właściwego porządku totalitarnego ustroju społecznego. Jeśli zna się te podstawowe warunki oraz techniki socjo-manipulacji – ludzie, ich zapatrywania, poglądy, przekonania nie odgrywają żadnej roli. Są traktowani jak bydło, które ma tylko potrzeby biologiczne. Reguły społecznego chowu ustalają totalne instytucje prywatne, które są właścicielami państw.

Cywilizacja techniczno-naukowa jest tworem oświeceniowym, a więc sztucznym, skierowanym przeciw życiu, bowiem działa w imię życia przeciw podmiotowości, bowiem działa w imię podmiotowości przeciw wolności, bowiem działa w imię wolności… Celem uzmysłowienia powyższego, należy powiedzieć, że cywilizacja techniczno-naukowa zniewala u podstaw ludzi poza rzeczywistymi twórcami, którzy samo przez się – jako twórcy systemu – są poza układem zniewolenia. Zniewalający nie może zniewalać samego siebie, ponieważ istotą wprowadzonego w życie systemu jest zniewolenie innych, a nie siebie. To oczywiste.

Oferowany przez produkt oświeceniowy, jakim jest cywilizacja techniczno-naukowa raj na ziemi, okazuje się od przeszło dwóch wieków potwornością, społecznym horrorem, w którym masowo produkowany jest śmieć. Dlatego cywilizacja techniczno-naukowa jest cywilizacją masowego śmiecia. Sprzeczności jej są coraz bardziej negatywne. Negatywność status quo jest dostrzegana przez coraz większą liczbę osób. Nic dziwnego, ludobójstwo rozkręca się w ramach normalnego funkcjonowania tej cywilizacji. Dla niej wojna stanowi nie tylko największy postęp techniczno- naukowy, ale przede wszystkim źródło rozkoszy i zysku.

Cywilizacja techniczno-naukowa oparta jest na biologizmie, czyli mechanicznym obrazie przyrody. Samo przez się ustala oficjalne życie poprawne i dozwolone, które jest odpowiednio ukierunkowane wobec urzeczowionego społeczeństwa, jednostki. Urzeczowienie społeczeństwa sięga tak daleko, że nie pozostawia podmiotowości żadnej formalnie zagwarantowanej sfery nietykalności. Formalność prawna kryje fikcję autonomii prywatnej. Podobnie biologizm nie toleruje różnorodności, a jedynie jej pozory. Cywilizacja techniczno-naukowa, będąca mistrzynią socjo-manipulacji uwielbia, wręcz rozkoszuje się tworzeniem pozorów, mistyfikacji. Wystarczy spojrzeć na produkty medialne.

Biologizm i socjo-manipulacja uciska jednostkowość i rozmywa jej życiowy związek z rzeczywistością, przeciwstawiając nie tylko jednostkę społeczeństwu, a społeczeństwo jednostce, ale także przeciwstawiając zjawiska oraz relacje tak społeczeństwu, jak i jednostce Pochłaniając żywą jedność indywidualności, stapia ludzi w tyglu ogólności, w bezkształtnej masie, gdzie zamiera życie.

Jedynym twórczym oporem przeciw zwyrodniałej formie cywilizacyjnej, jaką stanowi cywilizacja techniczno-naukowa, jest cywilizacja literacko-mądrościowa. Każdy może przyczynić się do jej rozwoju, albowiem jest ona osobowa, humanistyczna. Humanizm jest tylko jeden. Nie ma iluś tam humanizmów, chociaż mutacje scjentystycznej matrycy ideologicznej podszywają się pod niego. Stąd wynika niezrozumienie, co jest wynikiem świadomego sabotażu, świadomej dezinformacji, stanowiącej część socjo-manipulacyjnego repertuaru twórców systemu.

bezjarzmowie albo jochlos
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt