Donskis: Żeby być bohaterem, nie wystarczy nie być przestępcąO litewskiej kolaboracji i antysemityzmie

 (131)
W litewskiej historii II wojny światowej Żydzi występują, jako przeszkoda, irytujący szczegół, który przeszkadza w wykreowaniu heroicznej historii Litwy, napisał na łamach „Gazety Wyborczej” w tekście „Litwini nie kompromitujmy się” Leonidas Donskis, filozof i europoseł.
Donskis: Żeby być bohaterem, nie wystarczy nie być przestępcą
© DELFI (Š.Mažeikos nuotr.)

„Żydzi występują w niej jako rodzaj przeszkody, irytujący szczegół, który pojawia się w złym czasie i miejscu, uniemożliwiając wykreowanie heroicznej narracji o Litwie i jej wolnościowych aspiracjach” – pisze Donskis.

Przewodnim motywem artykułu Donskisa jest sprawa marionetkowego litewskiego rządu Juozasa Ambrazevičiusa-Brazaitisa, który działał przez kilka miesięcy 1941 r. podczas niemieckiej okupacji, ale w trakcie swych rządów zdołał uchwalić antyżydowskie ustawy.

Zdaniem europosła rząd Brazaitisa podobnie jak Litewski Front Aktywistów to byli nazistowscy kolaboranci, którzy musieli stanąć po wojnie przed Trybunałem Stanu. „Gdyby wyzwolili ją (Litwę – PL DELFI) Zachód, polityczne elity demokratycznej Litwy osądziłoby rząd tymczasowy i powstały w 1940 r. Litewski Front Aktywistów jako nazistowskich kolaborantów i zdrajców” – jest przekonany Donskis.

Europoseł w swym eseju zaznacza, że litewskie powstanie 1941 r. było w dużym stopniu antysemickim, dlatego nie wolno składać hołd uczestnikom tamtych wydarzeń. W ubiegłym roku został powtórnie pochowany szef ówczesnego rządu Juozas Ambrazevičius-Brazaitis, w uroczystości wzięli udział dostojnicy państwowi, w tym również były prezydent RL Valdas Adamkus oraz europoseł Vytautas Landsbergis.

„Nie oczerniam pamięci Ambrazevičiusa-Brazaitisa, intelektualisty i nauczyciela. Niech rodzina, przyjaciele i znajomi uczczą jego pamięć. Jednak w cywilizowanej polityce oficjalny udział Republiki Litewskiej w tych obchodach oznacza jedno – aprobatę dla polityki jego gabinetu” – podkreślił filozof.

Donskis sądzi, że oprócz odpowiedzialności prawnej istnieje odpowiedzialność polityczna i moralna.

„Żeby być bohaterem, nie wystarczy nie być przestępcą – trzeba przynajmniej teoretycznie sprzeciwiać się popełnianej na naszych oczach zbrodni. Lub choćby z czasem ja potępić” - wyjaśnił europoseł.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt