Czy Polska będzie pomagać Litwie w budowie elektrowni atomowej?

 (31)
W pierwszych dniach listopada w Kaliningradzie odbędzie się międzynarodowa konferencja „Partnerstwo energetyczne w regionie Morza Bałtyckiego: nowe wyzwania i perspektywy współpracy” z udziałem specjalistów z Rosji, Polski, Niemiec, Szwecji, Finlandii, Danii, Łotwy, Litwy i Estonii.
Czy Polska będzie pomagać Litwie w budowie elektrowni atomowej?

Korespondent radia „Głos Rosji” Irina Czajko zwróciła się do głównego eksperta w zakresie energetyki Instytutu Europy Rosyjskiej Akademii Nauk, profesora Aleksandra Gusiewa, z pytaniem: jakie są jego oczekiwania wobec pracy forum w Kaliningradzie?

„Na tej międzynarodowej konferencji będą omawiane aktualne, istotne problemy dotyczące na przykład alternatywnych źródeł energii, stosowania technologii energooszczędnych w krajach Unii Europejskiej i w Rosji, a także planowania i budowy nowych obiektów energetycznych. Będzie mowa także o Bałtyckiej Elektrowni Atomowej na terytorium obwodu kaliningradzkiego" - powiedział Gusiew.

Jak wiadomo Rosja jest głównym dostawcą zasobów energetycznych dla krajów Europy Środkowej. Budowa Bałtyckiej Elektrowni Atomowej w pobliżu miasta Niemen w obwodzie kaliningradzkim rozpoczęła się latem. Elektrownia będzie posiadać dwa bloki energetyczne o mocy 1200 megawatów każdy; pierwszy zostanie uruchomiony już 2016 roku, a drugi dwa lata później. Nie ma najmniejszych problemów z finansowaniem wszelkich prac, tak więc terminy budowy zostaną dotrzymane.

Określona część otrzymywanej energii elektrycznej będzie przeznaczona na rozwój potencjału przemysłowego samego obwodu kaliningradzkiego, a jej nadmiar Rosja będzie sprzedawać Polsce i Niemcom, które już teraz mają deficyt energetyczny, którego wypełnienie jest konieczne dla dalszego rozwoju gospodarek tych krajów. Tak więc Polacy i Niemcy z niemałymi nadziejami czekają na uruchomienie Bałtyckiej Elektrowni Atomowej, a także nowej elektrowni atomowej na Białorusi, która także zostanie wybudowana zgodnie z rosyjskim projektem.

Nie jest jasna sytuacja z rozpoczęciem budowy elektrowni atomowej na Litwie. Wiadomo, że w 2009 roku, pod silnym naciskiem Brukseli, Wilno zamknęło na swoim terytorium elektrownie atomową w Ignalinie. Teraz Litwa doświadcza ogromnego braku energii – do 70 procent! Ostatecznie podjęto decyzję: zbudować tam nową elektrownie atomową według projektu amerykańskiej spółki „General Electric”, która w swoim czasie opracowywała projekt elektrowni atomowej „Fukushima-1” w Japonii. Przy czym początkowo Polska miała zamiar pomagać Litwie w realizacji projektu i nawet zamierzała w jednej trzeciej go finansować. Dlaczego? Pytanie na razie jest otwarte. Być może na międzynarodowej konferencji w Kaliningradzie sytuacja zostanie wyjaśniona, na razie zaś jest jasne: dla Litwy jest ponad siły sfinansowanie tak kosztownego projektu.

Jak wiadomo w regionie Morza Bałtyckiego stykają się interesy wielu krajów, związków i organizacji międzynarodowych. Widzimy tutaj bardzo silne zainteresowanie absolutnie wszystkich stron w rozwoju dialogu w kwestii energetyki. Nie ma wątpliwości, że dwudniowa konferencja w Kaliningradzie z aktywną wymiana informacji w szerokim kręgu problemów, od bezpieczeństwa energetycznego o ekologicznego – do rozwoju alternatywnych źródeł energii i stworzenia nowych energooszczędnych technologii, otworzy przed jej uczestnikami z krajów regionu bałtyckiego nowe horyzonty, uważa profesor Aleksander Gusiew, główny ekspert Instytutu Europy RAN.

Głos Rosji
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt