Brak pracy w Irlandii i Wlk. Brytanii zmusza mieszkańców Litwy do emigracji do Norwegii

Problemy gospodarcze w Irlandii i Wielkiej Brytanii zmuszają emigrantów litewskich do ponownego pakowania walizek i ruszenia w poszukiwaniu szczęścia na Północ. Coraz częściej mówi się o tym, iż ci, którzy opuścili Litwę, są zmuszeni ponownie emigrować z powodu braku pracy w krajach anglojęzycznych.
Brak pracy w Irlandii i Wlk. Brytanii zmusza mieszkańców Litwy do emigracji do Norwegii
© DELFI (Š.Mažeikos nuotr.)

Najczęściej wybieranym kierunkiem migracji jest Norwegia, w której ofert prac jest więcej, wynagrodzenia są wyższe, a zabezpieczenia socjalne – godne pozazdroszczenia.

Rita Karavaitienė, specjalista ds. marketingu „Cvonline“ potwierdza, że Norwegia staje się coraz bardziej popularnym kierunkiem emigracji i wyprzedza tradycyjne kierunki Litwinów – Irlandię i Wielką Brytanię.
„Na razie nie zauważamy większej różnicy w ofertach pracy w Anglii i Norwegii. Widzimy jedynie, że obecnie naprawdę niełatwo jest znaleźć pracę w Irlandii. Norwegia się wysuwa na pierwsze miejsce na liście kierunków docelowych emigracji i staje się coraz bardziej popularna“, - zauważa rozmówca.

Hiszpania straciła na popularności

Zdaniem Karavaitienė, trudno jest jednoznacznie wyznaczyć najpopularniejsze państwo emigrantów litewskich: najczęściej wybierają kraj z uwagi na to, ilu znajomych czy krewnych mają w danym państwie.

„Jeżeli któryś ze znajomych lub bliskich wyjechał do Norwegii, to dana osoba też stara się tam wyjechać. W takim wypadku ma ona tymczasowe zakwaterowanie, poza tym znalezienie pracy przez znajomych jest znacznie łatwiejsze. Obywatel wyjeżdżający za granicę „ciągnie“ za sobą swoich przyjaciół oraz krewnych“, - wyjaśnia specjalistka.

Karavaitienė twierdzi, iż bardzo popularna niegdyś Hiszpania w obliczu kryzysu gospodarczego coraz mniej przyciąga litewskich emigrantów. „Kraj ten już nie jest tak bardzo popularny pod względem ilości ofert pracy, chociaż można jeszcze spotkać oferty pracy sezonowej w uzdrowiskach. Na sezon letni poszukuje się barmanów, pracowników hotelowych, kelnerów. Oferty pracy z tego kraju najczęściej dotyczą sektora obsługi turystów”, - mówi rozmówca.

Lina Paulauskienė, kierownik szawelskiej firmy „Eurokryptis“, pośredniczącej w poszukiwaniach pracy za granicą, opowiada, że obecnie w Norwegii najchętniej przyjmowani są pracownicy z wykształceniem technicznym – spawacze, tokarze, preserzy. „Coraz więcej ogłoszeń z Norwegii dotyczy specjalistów. Przedstawicielom innych zawodów trudno natomiast znaleźć legalną pracę. Norwegom bardziej zależy na wykwalifikowanych pracownikach”, - mówi kierownik firmy.

Jak mówi Paulauskienė, jej firma dostaje CV od Litwinów mieszkających w Irlandii czy Wielkiej Brytanii, jednak nie może im pomóc: „Dokonujemy wyboru pracowników na bazie rozmów kwalifikacyjnych. Potrzebujemy pracowników legitymujących się odpowiednimi dyplomami, kilkuletnim doświadczeniem, znających język angielski. Dlatego nie jesteśmy zdolni pomóc na odległość osobom z zagranicy“.

Tendencja reemigracji zauważalna, lecz niepotwierdzona statystycznie

Kierownik wileńskiego biura Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji Audra Sipavičienė twierdzi, że brak jest statystycznych danych o liczbie emigrantów zmieniających kraj zamieszkania. „Jednakże słyszeliśmy takie pogłoski. Emigracja do Norwegii nasila się coraz bardziej. Moglibyśmy najwyżej zwrócić się z prośbą o takie dane do podobnych urzędów w Irlandii czy Wielkiej Brytanii, jednak wątpię, żeby w swych danych o emigracji rejestrowali oni Litwinów, - wyjaśnia rozmówca. – Odczuwamy zmianę kraju zamieszkania przez emigrantów, jednak nie możemy potwierdzić tego faktu“.

Zdaniem rzecznika Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji, zauważono coraz większy napływ ludności do krajów skandynawskich.

„Jednak do Norwegii więcej osób emigruje nie z Wielkiej Brytanii, lecz z Irlandii. Łatwiej się zmienia kraj zamieszkania po tym, gdy się już raz wyemigrowało. Choć Litwinom łatwiej jest funkcjonować w kraju anglojęzycznym, Skandynawia oferuje lepsze zabezpieczenia oraz lepszy wybór pracy“, - wyjaśnia Sipavičienė.

Specjalistka tłumaczy, że statystyczne uchwycenie faktu reemigracji jest możliwe tylko w tym przypadku, gdy mieszkaniec Litwy przed ponowną zmianą państwa wraca do kraju, zgłasza swój powrót, a następnie ponownie zgłasza swój wyjazd.

Poziom wynagrodzeń nie zachęca do powrótów

Socjolog i ekonomista Romas Lazutka komentuje, że do ponownej zmiany kraju Litwinów skłania warunki oraz polityka gospodarcza kraju.

„Kryzys bardzo mocno wpłynął na Wielką Brytanię oraz Irlandię. W Anglii wynagrodzenia zmalały. Zresztą przyczynili się do tego emigranci – pracodawcy zrozumieli, że zatrudnienie imigrantów wyjdzie im taniej, można nie dawać im podwyżek. Ludzie zaczęli się zastanawiać nad nowym miejscem do emigracji. Osoby, które już wyjechały z Litwy, są bardziej mobilne, nie boją się przeprowadzek“, - twierdzi rozmówca.

Zapytany, dlaczego Litwini, którzy stracili pracę lub nie mogą jej znaleźć w Europie Zachodniej, nie wracają do kraju, gdzie ciągle przewiduje się wzrost gospodarczy, specjalista odpowiedział: „Gospodarka na Litwie rośnie, jednak nie idzie z tym w parze wzrost wynagrodzeń. Dotychczas zauważalny jest jedynie nominalny wzrost wynagrodzeń, jednak poziom cen w sklepach rośnie szybciej. Pomimo wzrostu widocznego od kilku lat, myślę, że potrzebujemy jeszcze kilku, aż sytuacja na rynku pracy ulegnie poprawie. Chociaż obecnie zyski firm rosną, właściciele dążą do nadrobienia strat spowodowanych kryzysem. Na razie nie ma żadnych dowodów na to, że w najbliższym czasie wynagrodzenia wzrosną”.
Chociaż kraje skandynawskie słyną z dobrych zabezpieczeń socjalnych, to zdaniem R. Lazutki nie one są przyczyną reemigracji Litwinów, lecz po prostu wyższy poziom wynagrodzeń i większy wybór na rynku pracy.

„Zabezpieczenia społeczne mają najczęściej stali mieszkańcy. Do tego niezbędny jest czas. Chociaż w Unii Europejskiej istnieje wolność przepływu osób, to jednak nie daje ona praw stałego rezydenta w innych krajach, dlatego zabezpieczeń socjalnych nie dostaje się od razu po przybyciu. Możliwe, że jakaś część mieszkańców myśli w perspektywie długoterminowej i wybiera swój kierunek emigracji pod kątem możliwego zaplecza socjalnego, jednak obecnie ludzie jadą w celach krótkoterminowych. Chcą oni jak najszybciej rozwiązać swój problem, którym jest brak pracy albo niskie wynagrodzenie“.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt