Bobryk: Tomaszewski przekalkulował sytuację

 (18)
„Wizyty Linkevičiusa i Butkevičiusa to ważny, symboliczny krok w kierunku dialogu. Po kilkuletniej „epoce lodowcowej” przyszło ocieplenie. Nie czyni ono jednak jeszcze przełomu” – taką refleksją podzielił się z portalem PL DELFI dr Adam Bobryk, wykładowca Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego (UPH) w Siedlcach.
© DELFI / Tomas Vinickas

„Wizyty przyniosły przewidywalne, racjonalne rezultaty. Choć nawet nieco więcej. Przeprosiny ministra spraw zagranicznych Linkevičiusa za nieprzyjęcie w 2010 r. ustawy o pisowni nazwisk polskich wykraczały poza standard tego typu kontaktów. Jednocześnie obudziły znacznie większe nadzieje na rozwiązanie tego problemu” – dodaje socjolog, specjalista od spraw stosunków polsko-litewskich.

Straty w litewskim elektoracie

PL DELFI zapytała dr. Bobryka o ocenę polityki litewskiej socjaldemokracji wobec polskiej mniejszości. Czego możemy oczekiwać po elitach rządzących LSDP? Siedlecki wykładowca odpowiada: „zapewne ustępstw o charakterze technicznym, czasowym, nie mających radykalnego charakteru, ale poprawiających nieco wizerunek Litwy w Polsce. Rozwiązanie problemów, które narosły przez ponad dwadzieścia lat, wymaga dużej odwagi. Rząd zapewne ma dobrą wolę w tym zakresie. Kalkuluje jednak niewątpliwie jakie straty może ponieść przez to w litewskim elektoracie”.

Zaproszenie do koalicji Akcji Wyborczej Polaków jest sygnałem, że socjaldemokracja planuje rozwiązać przynajmniej część z problemów, z jakimi borykają się mniejszości narodowe. „Na razie kwestią otwartą jest ile, jakich i kiedy. Jeżeli mógłbym podpowiedzieć władzom Litwy – radzi dr Bobryk – jeśli chce zaspokoić potrzeby swoich obywateli narodowości polskiej, rosyjskiej, białoruskiej i innych, to najbliższe miesiące są ku temu najlepszym okresem. Koalicja ma duży kredyt zaufania społeczeństwa. Opozycja prawicowa złożona z konserwatystów i liberałów nie ma jeszcze dobrej pozycji po przegranej kampanii. A w przyszłym roku są kolejne wybory i wtedy takie decyzje mogą rozpalać emocje” – precyzuje socjolog z UPH.

SLD jest otwarte na współpracę

Pytany o rolę, czy SLD może odegrać rolę w rozwiązaniu sporów polsko-litewskich, radny Sojuszu Lewicy w Siedlcach wskazuje raczej na koalicję PO-PSL: „Podstawowe instrumenty do rozwiązywania problemów posiadają ugrupowania rządzące. SLD na pewno ma możliwość przyczyniania się do poprawy klimatu wzajemnych relacji. Będąc u władzy wielokrotnie wykazało dobrą wolę ułożenia relacji polsko-litewskich. Na pewno jest to jedno z ugrupowań najbardziej otwartych na współpracę” – zapewnia polityk siedleckiej lewicy.

Pokerowy ruch Tomaszewskiego

PL DELFI zapytało Bobryka o wypowiedź Waldemara Tomaszewskiego o możliwości zerwania koalicji rządzącej: „Tomaszewski jest doświadczonym politykiem i przekalkulował sytuację. Na pewno za wcześnie jest na ostre stawianie kwestii wyjścia z koalicji. Emocje się stopniuje. Uderzenie pięścią w stół jest ostatecznością. Musi być zawsze odpowiedni czas na negocjacje, wdrożenie postulatów i wykorzystanie możliwości oddziaływania na politykę” – precyzuje wykładowca i polityk.

„To jest ruch pokerowy. Ryzykowny, o charakterze zero jedynkowym, dużo się wygrywa lub traci. Tomaszewski nigdy nie wybierał łatwych rozwiązań. Obecna pozycja partii jest jego niekwestionowaną zasługą. Wydaje mi się jednak, że można było znaleźć lepszy czas do tak radykalnego ruchu” – tak ocenia ostatnie kroki lidera AWPL wykładowca UPH.

Adam Bobrykwykładowca i rzecznik Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach, autor książki „Odrodzenie narodowe Polaków w Republice Litewskiej 1987–1997”, badacz stosunków PL-LT. Od 1994 r. radny siedleckiej lewicy.

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Facebook pl.DELFI.lt