Belgia - Bułgaria... Kiedy Polska?

 (15)
Pan Bojko Metody Borisow, premier rządu Republiki Bułgarii, podał się wraz z całym gabinetem do dymisji. Powodem były protesty - przeciwko podwyżkom cen elektryczności.
© AFP/Scanpix

Protestujący starli się z policją, 14 osób było rannych. P. Borisow powiedział, że nie chce stać na czele rządu osłanianego przez strzelającą do ludzi policję. Jego partia bez wyborów nie weźmie udziału w żadnym rządzie.

Protestują według alfabetu: najpierw Belgia, teraz Bułgaria. Protestujący mają przy tym absolutną rację. Wybory w lipcu - albo wcześniej. Nie zawsze mają rację. Powiem więcej: mają ją rzadko. Np. w 1970 roku zdecydowanie stałem po stronie władzy, a nie protestujących stoczniowców. Ceny mięsa były absurdalnie niskie - w wyniku tego nie było mięsa - i trzeba je było podwyższyć.

Oczywiście w normalnym kraju decyduje o tym nie Jedynie Słuszna Partia - tylko Wolny Rynek: ceny same tak się podnoszą lub obniżają, że towaru jest akurat tyle, ile chcą i mogą go kupić ludzie.

Teraz ceny elektryczności też nie reguluje rynek - tylko podnoszą ją nasi okupanci (ci z Unii Europejskiej) i ich posłuszne pieski, czyli tzw. "nasz rząd". Ceny te są parę razy wyższe niż rynkowe - bo okładane są podatkami na "walkę z Globalnym Ociepleniem" - i nie tylko.

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt