Audronius Ažubalis, Urmas Paet, Edgars Rinkēvičs i Guido Westerwelle: Opowiadamy się za europejską kulturą wzajemnego zaufania

 (1)
23 sierpnia 1939 roku - mroczny dzień w historii Europy. W tym dniu, minister spraw zagranicznych Niemiec Joachim von Ribbentrop i Ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesław Mołotow podpisali zdradziecki pakt Hitlera - Stalina. Na mocy tajnego protokołu powyższego paktu dokonano podziału sowieckich i niemieckich stref wpływów w Estonii, Łotwie i na Litwie, również w Polsce i ówczesnej Besarabii. Protokół utorował drogę polityce niesprawiedliwości i bestialstwa, które doprowadziły Europę do katastrofy.
Audronius Ažubalis, Urmas Paet, Edgars Rinkēvičs i Guido Westerwelle: Opowiadamy się za europejską kulturą wzajemnego zaufania
© DELFI (Š.Mažeikos nuotr.)

Zjednoczona Europa wyciągnęła wnioski z historii i pokonała cyniczny i zgubny w swoich skutkach duch paktu. Dzisiaj, Estończycy, Łotysze, Litwini i Niemcy są częścią europejskiej wspólnoty, którą jednoczy wiara w pokojową współpracę równoprawnych partnerów w otwartej Europie. Fundamentalne wartości europejskie, takie jak wolność, prawa człowieka, demokracja, pierwszeństwo prawa i gospodarka wolnorynkowa, stanowiły siłę napędową europejskich rewolucji wolnościowych, które nabrały dynamiki od 1989 r.

Fundament naszej wspólnoty budujemy na zaufaniu do sąsiadów oraz zaufaniu do siebie nawzajem, na wierze w nasz wspólny projekt. Takie zaufanie kojarzy nam się z otwartą współpracą, która przez wieki łączyła naszych przodków w czasach hanzeatyckiej świetności. To wspólne wartości, a nie wątpliwe prawo silniejszego złożyły sią na podstawę wiary w trwałość.

Kryzys państwowych zadłużeń przypomina nam, że współpraca w Europie nie jest czymś samo przez się rozumiejącym i jest poważnym testem wiarygodności i zaufania. Wyzwanie stanowią nie tylko kłopoty gospodarcze, z którymi borykają się państwa strefy euro, lecz również pogłębiające się różnice w postrzeganiu przez narody przyszłości Europy. Minęło dopiero dwadzieścia lat po upadku muru berlińskiego, a już stajemy w obliczu nowego zagrożenia podziału naszego kontynentu - tym razem na północ i południe.

Nie możemy na to pozwolić. Bez zjednoczonej Europy nasze kraje nie będą mogły się cieszyć świetlaną przyszłością. Ani Niemcy, ani też Estonia, Łotwa czy Litwa, nie są w stanie w pojedynkę sprostać globalnym wyzwaniom, z jakimi się dzisiaj stykamy. Konieczna jest dalsza integracja, by zachować europejskie wartości. Dlatego potrzebujemy bardziej zjednoczonej Europy!

Wspólnie kontynuując europejską politykę konsolidacji, wzrostu i solidarności przezwyciężymy kryzys. Czeka nas trudna droga. To mówi nam doświadczenie ostatnich lat, jak również to, że najgłębszy nawet kryzys można przezwyciężyć przeciwstawiając mu zdecydowane reformy.

Pomyślne wdrażanie reform w Estonii, Łotwie i na Litwie powinny przekonać Europę do dalszego dążenia tą drogą, na którą wstąpiliśmy po podpisaniu umowy dyscypliny fiskalnej i stworzeniu europejskiego funduszu mechanizmu stabilizacyjnego. Reformy inspirują nas do kontynuowania negocjacji w sprawie bardziej racjonalnego wykorzystania w przyszłości środków unijnego budżetu. Wierzymy w koncepcję "inteligentnego rozwoju" (smart growth): docelowe inwestycje na rzecz rozwoju innowacji są najszybszym dla Europy sposobem odzyskania konkurencyjności gospodarczej.

Nie powinniśmy ograniczać swoich działań jedynie do zaawansowanego zarządzania kryzysowego, niezbędne są też wspólne dyskusje na temat przyszłości Europy. Jest to niezmiernie ważne, byśmy mogli łatwiej przezwyciężyć trudności, w obliczu których staniemy w przyszłości. I tu są trzy podstawowe cele:

Po pierwsze, powinniśmy stworzyć unię fiskalną odporną na wyzwania, które nas oczekują w przyszłości. Tego możemy dokonać poprzez ściślejszą współpracę w dziedzinie polityki gospodarczej i fiskalnej. Jest to istotne zarówno dla członków strefy euro – Niemiec i Estonii – jak również dla Łotwy i Litwy.

Będziemy kontynuowali politykę solidaryzowania się z państwami, które szczególnie dotkliwie odczuły skutki kryzysu, jednak o większym zaufaniu możemy mówić dopiero wtedy, gdy państwa członkowskie będą w stanie ​​skutecznie sprawować kontrolę.

Po drugie, powinniśmy zapewnić skuteczne funkcjonowanie europejskich instytucji demokratycznych. Głębsza integracja europejska będzie możliwe dopiero wtedy, gdy obywatele i państwo będą mieli pewność, że ich interesy na poziomie europejskim są reprezentowane ze zdecydowaniem i zapewnieniem pełnego nadzoru demokratycznego.

Po trzecie, musimy sprawić, aby Europa stała się "globalnym graczem". W tym celu powinniśmy rozwijać kompleksowe podejście do europejskiej polityki zagranicznej, opartej na takich naszych wewnętrznych wartościach jak pokojowa współpraca, demokracja i solidarność. Jesteśmy gotowi do współpracy na rzecz przezwyciężenia kryzysu, z którym aktualnie zmaga się europejski projekt, i poprzez to do wzmacniania wzajemnego zaufania, które jest czynnikiem łączącym Estończyków, Łotyszów, Litwinów i Niemców w naszej wspólnej Europie. 23 sierpnia 1939 r. – to najmroczniejszy dzień w naszej historii, który przypomina nam, jak cenna jest europejska kultura zaufania.

Minister spraw zagranicznych Republiki Litewskiej Audronius Ažubalis, minister spraw zagranicznych Republiki Estońskiej Urmas Paet, minister spraw zagranicznych Republiki Łotewskiej Edgars Rinkēvičs, minister spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec Guido Westerwelle.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas
Facebook pl.DELFI.lt