Tylko cięcia, cięcia, cięciaDebata na temat budżetu UE

W Brukseli rozpoczyna się szczyt z udziałem europejskich liderów, którzy spróbują uzgodnić kształt budżetu na lata 2014 - 2020.
Tylko cięcia, cięcia, cięcia
© Scanpix

„Wszyscy mówią tylko o cięciach. Nikt nie dyskutuje o jakości inwestycji, tylko cięcia, cięcia, cięcia” - mówił José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji Europejskiej.

Większość państw Unii Europejskiej znajdują się na granicy recesji, a kraje opowiadające się za oszczędnością, pod kierownictwem Davida Camerona, żądają ostrych cięć wydatków UE, a z tego z kolei są niezadowolone biedniejsze państwa Południowej i Wschodniej Europy.
Osiem krajów unijnych wpłacających do kasy UE największe składki (Austria, Wielka Brytania, Dania, Francja, Finlandia, Niemcy, Holandia i Szwecja) zjednoczyły się i żądają obniżenia wydatków.
Natomiast z drugiej strony barykady zostało 15 państw otrzymujących środki finansowe z funduszu spójności, którego zadaniem jest pomoc biedniejszym regionom UE.

Do tej grupy należą Polska i Portugalia, kraje z liczącymi się głosami, jak również Bułgaria, Czechy, Estonia, Grecja, Węgry, Łotwa, Litwa, Malta, Rumunia, Słowacja, Słowenia i do niedawna uważana za silne państwo Hiszpania.

„Nie omylcie się: brak porozumienia będzie szkodliwy dla nas wszystkich” - napisał Szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy, w zaproszeniu na szczyt.

Herman Van Rompuy dał jasno do zrozumienia unijnym ministrom do spraw europejskich podczas kolacji, że „albo będzie porozumienie teraz, albo nie będzie go w ogóle”. Ucinał rozmowy, gdy padały argumenty, że jest jeszcze możliwość zorganizowana spotkania na początku roku. Odpowiadał, że nie zwoła kolejnego szczytu poświęconego budżetowi.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podkreślił, że Europa jak powietrza potrzebuje kotwicy stabilności, w sytuacji, gdy jest tyle innych niewiadomych.

Strona polska walczy o to, by cięcia były jak najmniejsze. Kładzie też nacisk na to, by większe były środki na wspólną politykę rolną.
Polska składka wyniosła w 2012 roku ok. 4 mld euro, w 2013 r. ma to być niecałe 4,5 mld. Wpływy są znacznie większe - w bieżącym roku to ok. 18 mld euro, a w 2013 - 20 mld euro, w tym z polityki rolnej 5,8 mld.
Po raz pierwszy 7-letni plan finansowy powstał w 1999 roku. Na jednym ze szczytów uzgodniono wydatki w unijnej kasie na lata 2000-2006. Obecna perspektywa finansowa obowiązuje do 2013 roku, a teraz rozstrzygają się losy budżetu na kolejnych 7 lat.

W dużym budżecie ustalana jest maksymalna kwota jaką Unia Europejska może wydać i następnie dzielona jest ona na kraje członkowskie.
Wieloletni budżet jest - zdaniem większości ekspertów - dobry, bo pozwala na finansowe planowanie w dłuższej perspektywie. Wielka Brytania chce go skrócić z z siedmiu do pięciu lat.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Świat

Polska na 18 miejscu w rankingu militarnym na świecie. Litwa na 97 między Tanzanią a Nepalem (19)

Global Firepower opublikował ranking siły militarnej na świecie. Polska znalazła się na 18 miejscu, Litwa - na 97.

Darmowe aplikacje mogą korzystać z naszych danych

Korzystanie z Internetu nierozerwalnie wiąże się z udostępnianiem informacji na nasz temat. Niektórymi dzielimy się świadomie, podając je choćby w formularzach rejestracyjnych, a innymi mimowolnie. Już samo zainstalowanie aplikacji na smartfonie czy tablecie uruchamia przepływ danych, m.in. dotyczących naszej lokalizacji, odwiedzanych przez nas stron, naszych zainteresowań.

Zginął białoruski dziennikarz Paweł Szeremet (8)

Białoruski dziennikarz pracujący na Ukrainie Paweł Szeremet zginął w centrum Kijowa, po tym jak wybuchł jego samochód, informuje gazeta „Ukraińska prawda”.

6 ha lasu pali się wokół strefy zamkniętej w Czarnobylu (1)

W zamkniętej strefie wokół Czarnobyla wciąż pali się 6 hektarów lasu, informuje ukraińska państwowa Służba Zadań Nadzwyczajnych.

Stabilizuje się sytuacja na rynkach finansowych po brexicie

Brexit w niewielkim stopniu wpłynął na polski rynek finansowy. Rentowność 10-letnich obligacji wynosi 3,26 i jak oceniają eksperci, nie należy się spodziewać ich wyprzedaży. Złoty, który osłabił się po wynikach referendum, powoli się stabilizuje. Większy wpływ na kursy walut i rentowność obligacji w dalszej perspektywie będą mieć wewnętrzne decyzje Polski, m.in. o przewalutowaniu kredytów czy ewentualnej likwidacji OFE.
Facebook pl.DELFI.lt