Rosja: Skołkowo - oranżeryjna modernizacja

 (1)
Według styczniowego sondażu Funduszu Opinii Społecznej: 43 proc. Rosjan uważa swój kraj za państwo o przodującej na świecie gospodarce; 51 proc. uważa, że Rosja jest krajem bogatym; 54 proc. Rosjan uważa, że w Rosji panuje wolność; 66 proc. sądzi, że świat uważa Rosję za kraj bogaty.
Rosja: Skołkowo - oranżeryjna modernizacja
© DELFI (Š.Mažeikos nuotr.)

Natomiast według lipcowego sondażu Wszechrosyjskiego Centrum Badania Opinii Społecznej:

16 proc. Rosjan uważa, że do 2020 r Rosja stanie się przodującym mocarstwem światowym.

W tym kontekście nie może nas dziwić pewność z jaką władze promują wśród swoich obywateli ideę modernizacji całego kraju opartej o projekt Skołkowo. Dużo gorzej wyglądają jednak notowania tego projektu wśród obeznanych z tematem ekspertów rosyjskich. To oni przezwali je “zogniskowaną modernizacją” (очаговая модернизация) zlokalizowaną w jednym miejscu. Bez oporu porównują ją do czasów sowieckich, w których tworzono sieć miasteczek akademickich: Arzamas-16, Krasnojarsk-70, Tomsk-7, Czelabińsk-26…

100 lat temu rosyjski fizjolog I.P. Pawłow, poświęcił swój wykład noblowski właściwościom umysłu Rosjan nazywając go „oranżeryjnym”- rozwijającym się w cieplarni. Porównanie to bardzo pasuje do projektu Skołkowo, czyli prób wyhodowania rzadkiego kwiatu innowacji. Kwiat ten moim zdaniem nie stanie się jednak panaceum dla trudnej sytuacji całej rosyjskiej gospodarki. Nie zastąpi on sobą większej liczby małych i średnich firm związanych z sektorem naukowym, ba, całego sektora! Elitarne skołkowskie wykształcenie zawiśnie w próżni totalnego braku kapitału na prace wdrożeniowe, naukowy serwis, braku masowego dopływu nowych technologii i współczesnych metod zarządzania.

Rozwijanie pól innowacji to trudna, długa i niezwykle droga droga. W Skołkowie, w lokalnej skali na razie, następują zaledwie przygotowania do pracy w warunkach międzynarodowej kooperacji, konkurencji i wprowadzania współczesnych technologicznych standardów światowych. To bardzo dobrze, ale w skali całej Rosji bardzo mało. A przecież i w mikroskali projekt ten napotyka na problemy– przypomnijmy, że znany Amerykanin Stephen Lawrence Geiger, w grudniu ubiegłego roku porzucił swoją pracę na stanowisku głównego dyrektora wykonawczego funduszu Skołkowo.

Rosyjscy eksperci podkreślają:

„Część rosyjskiej produkcji odpowiadająca poziomowi światowemu wynosi zaledwie 15 proc. produkcji ogółem. Zużycie podstawowych środków trwałych oceniane jest na 78 proc. , a po zaspokojeniu potrzeb przemysłu maszynowego pojawi się konieczność odnowienia linii kolejowych oraz elektroenergetycznych.”

I dodają, że należy spodziewać się:

"Zdarzeń typu katastroficzno- technologicznego wobec spodziewanego zapotrzebowania społecznego na ogromny strumień współczesnych innowacji”.

Sondaże przeprowadzone na przestrzeni ostatniego roku w Rosji takiej opinii nie przeczą…

Polityka Wschodnia
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze

Świat

Polak w UK uniknął więzienia, kiedy przekonał sąd, że w Polsce można bić dzieci (6)

Polak mieszkający w Trowbridge trafił przed sąd po tym, jak bił i podduszał swoją córkę, aby ją ukarać. Mężczyźnie udało się uniknąć pozbawienia wolności dlatego, że przekonał sąd, iż w Polsce powszechnie akceptowane są kary cielesne wobec dzieci.

Niemcy kpią z sytuacji w Polsce (8)

Zapłakana i najwyraźniej pobita kobieta uosabiająca Polskę leży u stóp szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego - platforma z taką karykaturą wykonaną przez niemieckiego artystę Jacquesa Tilly'ego pojawiała się w poniedziałek na paradzie karnawałowej w Duesseldorfie.

Wirus Zika

The Economist przygotował świetną mapę na temat wirusa Zika, który staje się coraz poważniejszym problemem. Zaznaczono występowanie wirusa oraz miejsca, dokąd podróżują ludzie z zagrożonych terenów, rozszerzając zasięg wirusa.

Alkohol w Duty Free (2)

Dzisiaj ciekawostka ze sklepów Duty Free.

To nie science-fiction – NASA powołuje Biuro Obrony Planetarnej (1)

Jeżeli wierzyć niektórym filmom science-fiction, jeśli wcześniej nasz gatunek nie wykończy się sam nawzajem, bądź nie zostanie zmieciony z powierzchni Ziemi przez wkurzoną Matkę Naturę, kłopoty może zgotować mu kosmos, nasyłając niezbyt przyjaźnie nastawionych Obcych. Niewykluczone też, że zagrożenie będzie zupełnie bezosobowe i przyjmie postać sporych rozmiarów asteroidy. Przed takim Armageddonem ma bronić nas nowa dywizja założona przez NASA.
Facebook pl.DELFI.lt