Polscy i niemieccy socjaliści o Rosji

 (4)
Tuż przed politycznymi wakacjami niemieccy i polscy socjaliści ujawnili swoje wyobrażenia o stosunkach z Rosją w bliższej i dalszej przyszłości. Ogólnie mówiąc, są one w obu krajach fatalne. I trudno przewidzieć, kiedy się poprawią.
© RIA/Scanpix

W łonie niemieckiego establishmentu panuje totalny brak porozumienia na temat prowadzenia polityki wobec Rosji. Ostro ścierają się elity establishmentu niemieckiego nastawione prorosyjsko z grupą transatlantycką (a dokładniej proamerykańską). Nierozstrzygnięty pozostaje dylemat - czy oprzeć ją na zasadzie partnerskiej kooperacji czy w oparciu o konfrontację. Konsensusu w tej materii nie ma i sytuacja w Niemczech jest dosyć napięta.

W Polsce na Rosję patrzy się wyłącznie przez pryzmat historii, Katynia i katastrofy Smoleńskiej, traktując ją, jako „stacje benzynową”, niechcianego, ale koniecznego dostawcę ropy i gazu. W Polsce sytuacja jest nie tyle napięta, co wręcz wroga. Może nie najczęściej, co na pewno najgłośniej w mediach i w odbiorze publicznym panuje mniemanie, że Rosja czyha na Polskę.

O ile w Polsce front antyrosyjski jest w miarę jednolity, to w Niemczech sytuacja jest nieco inna. Tam kręgi biznesowe i zwolennicy utworzenia przez Rosję - Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej, zawsze wzywały i były skłonne do ścisłej współpracy. W rzeczywistości, jest to współpraca stricte gospodarcza, która wypracowała sobie status reprezentowania stabilnej podstawy stosunków niemiecko-rosyjskich. Z drugiej strony, ze względu na ogromne różnice wobec wielu kwestii polityki światowej – a najbardziej znanym przykładem jest obecnie podejście do wojny z Syrią - siły transatlantyckie, w tym głównie USA i ich poplecznicy, wzywają do zwarcia szeregów wobec Rosji, aby odeprzeć Moskwę, jak to przedstawiają - w tej globalnej walce o władzę. I to stanowisko ma popleczników także w części niemieckiego establishmentu politycznego. M.in. w osobie obecnego szefa niemieckiej dyplomacji, Quido Westerwelle, który podobnie jak jego polski odpowiednik Radosław Sikorski, jest zwolennikiem opcji transatlantyckiej w stosunkach z Rosją – a więc coraz większej konfrontacji i zaostrzenie krytyki.

By wyjść na przeciw potrzebie wypracowania konsensusu dotyczącego linii politycznej w stosunkach z Rosją - Instytut Friedricha Eberta (Friedrich-Ebert-Stiftung - FES), który jest fundacją niemieckich socjalistów i zapleczem intelektualnym i opiniodawczym SPD, opracował i wydał razem z Rosjanami, w sierpniu 2013 r. materiał analityczny: „Niemcy i Rosja w 2030 r.. Scenariusze stosunków dwustronnych”. Jest to niezmiernie ciekawe opracowanie, bowiem sam FES zastrzega się, że „poglądy wyrażone w niniejszej publikacji niekoniecznie są zbieżne z opiniami Friedrich-Ebert-Stiftung, ani innych instytucji, do których należą członkowie zespołu opracowujący scenariusze”. Oraz dodaje, że wielu b. szefów dyplomacji RFN i Federacji Rosyjskiej zgodziło się patronować przedsięwzięciu, w tym, Igor Iwanow i Frank-Walter Steinmeier. Opracowanie wydano przy wsparciu federalnego MSZ RFN. Poza FES, opracowaniu firmują: Państwowy Uniwersytet Uralski im. Borysa N. Jelcyna w Jekaterinburgu oraz Europejski Uniwersytet „Viadrina” z Frankfurtu/Odrą. Niemiecko-rosyjski zespół dopatrzył się czerech ewentualnych scenariuszy relacji RFN-Rosja w 2030 r. Jak zapewniają autorzy „nie próbują one przewidzieć przyszłości, ale oferują możliwe i prawdopodobne obrazy przyszłości”. Scenariusze te zostały zaprezentowane publicznie z udziałem b. ministra spraw zagranicznych RFN Franka-Waltera Steinmeiera 26 czerwca w berlińskiej siedzibie FES.

Kilka dni później, 5 lipca Instytut Europejski, który podobnie jak FES, jest fundacją lewicowej partii parlamentarnej - SLD, i spełnia podobna rolę, zorganizował w Warszawie z udziałem szefa SLD Leszka Millera spotkanie pod hasłem: „Polityka RP wobec Rosji – stan obecny i rekomendacja zadań”. Z noty ujawnionej w Internecie przez SLD na temat spotkania zorganizowanego przez Instytut Europejski wynika, że polscy socjaliści widzą relacje z Rosją wyłącznie w kontekście energetycznym, to jest w roli sprzedawcy nośników energii, z którym trudno im się dogadać. SLD widzi szansę sprowadzenia Rosji do „europejskości” przez wypracowanie w UE jednolitej polityki energetycznej, zapominając o tym, że Polska jest głównym jej destruktorem, preferując ze względów społecznych – węgiel kamienny i brunatny, jako główne źródło energii w kraju. Wg szefa SLD Leszka Millera: Trudno nie zgodzić się z koleżankami i kolegami w tych najważniejszych sformułowaniach. Ważne jest jedno z nich, mówiące o tym, że Rosja Polsce nie zagraża.

Dla niemieckich socjalistów, zgodnie z przedstawionymi scenariuszami – Rosja to kraj do potencjalnego skolonizowania gospodarczego, dla polskich – „stacja benzynowa”, sprzedawca gazu i ropy, którego nie da rady naciągać. Wszystkim w partykularnych interesach przeszkadza rosnąca pozycja Rosji, jako lidera w obszarze euroazjatyckim.

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 

Świat

Polska na 18 miejscu w rankingu militarnym na świecie. Litwa na 97 między Tanzanią a Nepalem (20)

Global Firepower opublikował ranking siły militarnej na świecie. Polska znalazła się na 18 miejscu, Litwa - na 97.

Darmowe aplikacje mogą korzystać z naszych danych

Korzystanie z Internetu nierozerwalnie wiąże się z udostępnianiem informacji na nasz temat. Niektórymi dzielimy się świadomie, podając je choćby w formularzach rejestracyjnych, a innymi mimowolnie. Już samo zainstalowanie aplikacji na smartfonie czy tablecie uruchamia przepływ danych, m.in. dotyczących naszej lokalizacji, odwiedzanych przez nas stron, naszych zainteresowań.

Zginął białoruski dziennikarz Paweł Szeremet (8)

Białoruski dziennikarz pracujący na Ukrainie Paweł Szeremet zginął w centrum Kijowa, po tym jak wybuchł jego samochód, informuje gazeta „Ukraińska prawda”.

6 ha lasu pali się wokół strefy zamkniętej w Czarnobylu (1)

W zamkniętej strefie wokół Czarnobyla wciąż pali się 6 hektarów lasu, informuje ukraińska państwowa Służba Zadań Nadzwyczajnych.

Stabilizuje się sytuacja na rynkach finansowych po brexicie

Brexit w niewielkim stopniu wpłynął na polski rynek finansowy. Rentowność 10-letnich obligacji wynosi 3,26 i jak oceniają eksperci, nie należy się spodziewać ich wyprzedaży. Złoty, który osłabił się po wynikach referendum, powoli się stabilizuje. Większy wpływ na kursy walut i rentowność obligacji w dalszej perspektywie będą mieć wewnętrzne decyzje Polski, m.in. o przewalutowaniu kredytów czy ewentualnej likwidacji OFE.
Facebook pl.DELFI.lt