Międzynarodowy handel organami. Kosowski ślad i polskie wątki

W sobotę 26 maja na oficjalnej stronie misji prawno-policyjnej Eulex w Kosowie pojawiła się informacja o aresztowanie na terenie Izraela prawnika Moshe Harela w związku z handlem i przemytem organów ludzkich podczas wojny w Kosowie w latach 1998-1999.
Międzynarodowy handel organami. Kosowski ślad i polskie wątki
© Corbis

O procederze w swoim czasie pisał w specjalnym raporcie senator Dick Marty po wszczęciu śledztwa przez Radę Europy. Zarzucił on w nim udział nawet premierowi Kosowa Hashimowi Thaciemu.

Moshe Harel został zatrzymany wraz z kilkoma innymi osobami. Policja w Kosowie oskarża ich o udział w procederze polegającym na poszukiwaniu ludzi potrzebujących przeszczepu narządów, a następnie wabieniu “darczyńców” do Kosowa z Turcji i biedniejszych krajów byłego Związku Radzieckiego takich jak m.in. Mołdawia i Kazachstan.

W większości bardzo ubodzy ludzie byli kuszeni fałszywymi obietnicami płatności za swoje organy. Ofiarom obiecywano do 20 tys. dolarów, podczas gdy odbiorcy musieli płacić często nawet powyżej 100 tys. dolarów. Prokuratorzy UE, a wśród nich Arkadiusz Sędek z Polski, pracujący dla kosowskiego Eulex współpracują w tej sprawie z władzami m.in. Kanady, Niemiec, Kazachstanu, Turcji, Rosji i USA.

Wśród oskarżonych są turecki chirurg Yusuf Ercin Sonmez oraz uważany za jednego z szefów grupy, kosowski chirurg dr Lutfi Dervishi. Dervishi i Sonmez wykonywali operacje w prywatnych klinikach zarządzanych przez syna tego pierwszego, Arbana Dervishi, który również został oskarżony.
Harel zajmował się tzw. rekrutacją, identyfikacją i transportem ofiar, a także księgowością całego “interesu”. W 2008 roku śledczy zamknęli wszystkie uwikłane w proceder prywatne kliniki, zatrzymując 9 lekarzy różnych narodowości. Policja zamykając jedną z placówek w listopadzie 2008 roku przechwyciła dokumentację medyczną dotyczącą części nielegalnych przeszczepów, a obrazującą gigantyczną skale tego procederu.

Jednym z klientów takiej właśnie kliniki należącej do sieci Medicus był obywatel Polski który przyznał się , że w 2008 roku kupił nerkę za 25 tys. euro. Twierdził on jednak, że płacił tylko za operację i nie miał nic wspólnego z procederem pozyskiwania organu, mimo, że do transplantacji doszło zaraz po jego przyjeździe do Kosowa i nie wiedział, od kogo pochodziła nerka. Reporterom “Superwizjera” udało się jednak ustalić, że była to wtedy 44-letnia kobieta pochodząca z Turcji.
Międzynarodowe śledztwo wykazało także, że Dervishi był związany z kosowskim terrorystami i brał udział w porwaniach cywilów serbskich oraz zabijaniu ich dla organów.

Jednak według innych źródeł, macki sprawy sięgały dużo głębiej. Po wojnie chodziły słuchy, że kosowscy Albańczycy utworzyli w pobliżu granicy z Albanią specjalne obozy w których “hodowano” ludzi dla narządów.

W związku z tymi informacjami hiszpański kontyngent KFOR próbował przeniknąć do wioski Vrelo ale został odwołany. Carla Del Ponte, była prokurator ONZ twierdzi w swojej książce, że aż 300 Serbów zostało zamordowanych dla ich narządów po drugiej stronie granicy w albańskiej w miejscowości Burrel.

Del Ponte stała się w pewnym momencie tak niewygodna, że władze Szwajcarii zabronili jej promowania książki, zarzucając, że treść jest niezgodna z wiedzą Konfederacji Helwetyckiej.

Wiele osób uważa także, że handel organami odbywał się na terenach byłej Jugosławii już w pierwszej połowie lat ’90, gdy dominowała jedna narracja polityczna w kwestiach bałkańskich, narracja idealizująca jedną stronę konfliktu. Wtedy wówczas zrezygnował z funkcji w ONZ Tadeusz Mazowiecki, gdyż nie miał praktycznie wsparcia dla swojej misji i czuł się bezradny.

Pomimo upływu lat sprawa nadal ma charakter rozwojowy, a kolejne ślady prowadzą do Macedonii oraz w głąb Albanii.

Polityka Wschodnia
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Świat

Polska na 18 miejscu w rankingu militarnym na świecie. Litwa na 97 między Tanzanią a Nepalem (19)

Global Firepower opublikował ranking siły militarnej na świecie. Polska znalazła się na 18 miejscu, Litwa - na 97.

Darmowe aplikacje mogą korzystać z naszych danych

Korzystanie z Internetu nierozerwalnie wiąże się z udostępnianiem informacji na nasz temat. Niektórymi dzielimy się świadomie, podając je choćby w formularzach rejestracyjnych, a innymi mimowolnie. Już samo zainstalowanie aplikacji na smartfonie czy tablecie uruchamia przepływ danych, m.in. dotyczących naszej lokalizacji, odwiedzanych przez nas stron, naszych zainteresowań.

Zginął białoruski dziennikarz Paweł Szeremet (8)

Białoruski dziennikarz pracujący na Ukrainie Paweł Szeremet zginął w centrum Kijowa, po tym jak wybuchł jego samochód, informuje gazeta „Ukraińska prawda”.

6 ha lasu pali się wokół strefy zamkniętej w Czarnobylu (1)

W zamkniętej strefie wokół Czarnobyla wciąż pali się 6 hektarów lasu, informuje ukraińska państwowa Służba Zadań Nadzwyczajnych.

Stabilizuje się sytuacja na rynkach finansowych po brexicie

Brexit w niewielkim stopniu wpłynął na polski rynek finansowy. Rentowność 10-letnich obligacji wynosi 3,26 i jak oceniają eksperci, nie należy się spodziewać ich wyprzedaży. Złoty, który osłabił się po wynikach referendum, powoli się stabilizuje. Większy wpływ na kursy walut i rentowność obligacji w dalszej perspektywie będą mieć wewnętrzne decyzje Polski, m.in. o przewalutowaniu kredytów czy ewentualnej likwidacji OFE.
Facebook pl.DELFI.lt