Łotwa: Nie jesteśmy rosyjskojęzycznymi Łotyszami

 (22)
Na zjeździe sprawozdawczo-wyborczym w dniu 17 marca w Jēkabpils wyłoniony został nowy zarząd Związku Polaków na Łotwie. Prezesem organizacji wybrano Ryszarda Stankiewicza. Prezes dyneburskiego (daugavpilskiego) oddziału ZPŁ zastąpił na tym stanowisku Wandę Krukowską, która pełniła swą funkcję od 2000 r. Z okazji wyboru na prezesa ZPŁ Ryszard Stankiewicz udzielił wywiadu PL DELFI.
Łotwa: Nie jesteśmy rosyjskojęzycznymi Łotyszami
© Organizatorių archyvo nuotr.

- Gratulując wyboru na stanowisko prezesa, chciałbym zapytać o bilans działalności Związku Polaków na Łotwie w ostatnich kadencjach. Co udało się osiągnąć, a co okazało się porażką?

Uważam, że bilans jest pozytywny. W ciągu ostatnich lat dokonano renowacji i rozbudowy Polskiej Szkoły im. hrabiów Platerów w Krasławiu, rozbudowy Polskiej Szkoły im. Stefana Batorego w Rzeżycy, wpisania do księgi wieczystej, a następnie renowacji Domu Polskiego w Dyneburgu – jedynej własności ZPŁ, renowacji Państwowego Gimnazjum Polskiego im. J. Piłsudskiego w Daugavpils, remontu jedynego na Łotwie Polskiego Przedszkola w Daugavpils...

- To sporo. A poza szkolnictwem?
Prężnie działa Centrum Kultury Polskiej w Daugavpils, zespoły artystyczne: Zespół Tańca Ludowego „Kukułeczka”, Chór „Promień”, Zespół „Barwy Daugawy”, Chór „Jutrzenka” w Rēzekne, Chór „Strumień” w Krasławiu, Zespół Wokalny „Rodacy” w Jēkabpils oraz inne zespoły. Prowadzimy działalność historyczno-badawczą szczególnie w kwestiach dotyczących historii Inflant Polskich. Od roku 2008 odbywają się Sejmiki Szlachty Inflanckiej. Zachęcamy polską młodzież do pracy społecznej w Związku, która z wielkim zaangażowaniem bierze udział w polskich przedsięwzięciach: aktywnie działa Klub Studentów, Młodzieżowy Teatr Amatorski, latem bierzemy udział w Międzynarodowych Regatach w Polsce. Wydajemy czasopismo „Polak na Łotwie”, mamy programy radiowe i telewizyjne w języku polskim. W tak krótkim wywiadzie nie da się wymienić wszystkiego.

- A jakie są dziś największe problemy Polaków na Łotwie?
Problemy? Nie lubię tego słowa… Mamy takie problemy, jak wszędzie – ludzie nie mają pracy, wyjeżdżają „za chlebem” do Wielkiej Brytanii i Irlandii...

- Sobotni zjazd odbył się w Jēkabpils, gdzie od lat polska mniejszość walczy o zachowanie swej szkoły. Czy problem został już rozwiązany? Jakie stanowisko zajmują władze samorządowe Jēkabpils?

Obecnie szkoła polska w Jēkabpils funkcjonuje na podstawie porozumienia podpisanego w 2011 r. w obecności podsekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Mirosława Sielatyckiego. Porozumienie gwarantowało zachowanie integralności szkoły jako instytucji, a także ustalało wymiar nauczania języka polskiego – część zajęć miała odbywać się w języku polskim, a część w łotewskim wspólnie z pozostałymi uczniami szkoły. Wydaje się, że lokalne władze nie respektują porozumienia. W następnym tygodniu do Jēkabpils wybiera się konsul RP, przedstawiciele ZPŁ, aby wspólnie z władzami miasta przyjrzeć się, jak jest realizowane porozumienie.

- Na zjeździe Związku Polaków ostro protestowano przeciwko przejściu szkół podstawowych mniejszości narodowych na język łotewski. Proszę powiedzieć, czy zapowiadany „model 40%” wszedł już w życie i jak wygląda sytuacja w tych placówkach po 1 stycznia 2012 r.?

Nie powiedziałbym, że „ostro protestowano”, po prostu przejście szkół podstawowych i przedszkoli mniejszości narodowych na język łotewski wywołuje zaniepokojenie. Skądinąd, szkoły polskie na Łotwie działają na podstawie „modelu 40/60” już od końca lat 90-tych ubiegłego stulecia, sytuacja po 1 stycznia 2012 r. się nie zmieniła.

- Co będzie priorytetem działalności Związku Polaków na Łotwie na najbliższe lata? Jakie postulaty ZPŁ pozostają niezrealizowane, jakie plany wymagają wykonania?

Podstawowym zadaniem w najbliższej przyszłości będzie oczywiście kontynuacja działalności oraz wzmocnienie autorytetu Polaków na Łotwie, a także kształcenie młodego pokolenia. Mam także na myśli odmłodzenie Związku, włączenie w działalność młodego pokolenia. Zdajemy sobie sprawę z informatyzacji społeczeństwa, dlatego też będziemy chcieli zwrócić szczególną uwagę na komputeryzację oddziałów, stworzenie portali internetowych. No i oczywiście wspierać polski biznes na Łotwie.

- Wśród obserwatorów polityki łotewskiej zaskoczenie wywołał postulat przyznania językowi polskiemu statusu regionalnego w Łatgalii. Proszę powiedzieć, na czym polegałaby konkretnie ta operacja i czy nie boją się Państwo negatywnej reakcji władz łotewskich?

Nie zadeklarowaliśmy na naszej konferencji niczego nadzwyczajnego. Powtórzyliśmy tylko to, co mówił Nils Muižnieks, łotewski politolog i prawnik, ekspert ds. praw człowieka, który niebawem zostanie komisarzem praw człowieka Rady Europy. Jeżeli rozważamy wprowadzenie języka polskiego w którejś części Łotwy to tylko dlatego, aby przypomnieć, że język polski powinien być rozpatrywany ze względów historycznych i ze względu na liczbę zamieszkałych w Łatgalii Polaków. Pragniemy tylko, by język polski był uwzględniany na równi z językiem rosyjskim. Przypominam, że ZPŁ w oficjalnym stanowisku wobec referendum z 18 lutego poparł język łotewski jako jedyny język państwowy na Łotwie. Stawiając postulat języka polskiego jako języka regionalnego chciałem przypomnieć, iż „Polacy nie gęsi i swój język mają”.

Nie jesteśmy „rosyjskojęzycznymi Łotyszami”. Polska i Łotwa należą do Unii Europejskiej, a z tego wynika, że język łotewski i polski są oficjalnymi językami UE. I to nas łączy. Uważam, że pozytywne rozwiązanie naszego postulatu pozwoli wzmocnić partnerstwo polsko-łotewskie. Najwięcej ludności polskiej zamieszkuje w rejonie daugavpilskim, a lokalna Polonia stanowi około 15 % mieszkańców miasta, prawie tyle samo ile Łotysze. Wobec tego Dyneburg często nazywają stolicą łotewskich Polaków.

- A jak ustosunkowujecie się do postulatów pozostałych mniejszości na Łotwie? Od jakiegoś czasu mamy do czynienia z odrodzeniem ruchu łatgalskiego, dwaj posłowie Partii Reform Gunārs Igaunis i Juris Viļums próbowali w zeszłym roku złożyć w Sejmie przysięgę w języku łatgalskim. - Czy popieracie Państwo wprowadzenie dialektu łatgalskiego jako urzędowego w Łatgalii?

Po pierwsze trzeba określić, czy łatgalski jest językiem czy dialektem. Słyszałem, że jest literatura pisana po łatgalsku. To świetnie, że powstaje. W wielu kościołach Łatgalii widziałem modlitewniki w języku łatgalskim. Są nawet nagrywane filmy, poeci piszą wiersze, politycy wygłaszają przemówienia... Łatgalski żyje. Natomiast w kwestii uznania języka bądź dialektu łatgalskiego muszą przede wszystkim wypowiedzieć się językoznawcy, dialektolodzy, historycy języka, znawcy gramatyki historycznej, a dopiero później politycy.

- Wśród postulatów Związku wysuniętych na Zjeździe znalazła się budowa pomnika Stefana Batorego w Dyneburgu. Proszę powiedzieć, jak duże są na to szanse i jak Łotysze odnoszą się do pamięci o polskich władcach?

Zarówno obecny, jak i poprzedni prezydent Łotwy, a także prezydent Polski mówili o potrzebie przez Łotwę i Polskę upamiętnienia Stefana Batorego. Deklaracje padały i we wrześniu 2010 roku podczas wizyty prezydenta RP Bronisława Komorowskiego na Łotwę, jak i podczas wizyty prezydenta Bērziņša w Polsce w lutym br. Mamy w tej kwestii życzliwe wsparcie władz polskich i łotewskich, zarówno centralnych, jak i lokalnych. Jutro, czyli 26 marca obchodzimy 430 rocznicę nadania praw magdeburskich mojemu rodzinnemu miastu Daugavpils (Dyneburg), czyli 430-lecie wejścia do Europy.

Ryszard Stankiewicz (ur. 1963 w Dyneburgu) — z wykształcenia inżynier-elektronik, ukończył Ryski Instytut Politechniczny (obecnie Ryski Uniwersytet Techniczny, RTU). Od ponad dwóch dekad działacz Związku Polaków na Łotwie. Przez szereg lat sprawował funkcję szefa oddziału dyneburskiego ZPŁ „Promień”, w ostatnim okresie był również wiceprezesem ZPŁ.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Świat

Polska na 18 miejscu w rankingu militarnym na świecie. Litwa na 97 między Tanzanią a Nepalem (19)

Global Firepower opublikował ranking siły militarnej na świecie. Polska znalazła się na 18 miejscu, Litwa - na 97.

Darmowe aplikacje mogą korzystać z naszych danych

Korzystanie z Internetu nierozerwalnie wiąże się z udostępnianiem informacji na nasz temat. Niektórymi dzielimy się świadomie, podając je choćby w formularzach rejestracyjnych, a innymi mimowolnie. Już samo zainstalowanie aplikacji na smartfonie czy tablecie uruchamia przepływ danych, m.in. dotyczących naszej lokalizacji, odwiedzanych przez nas stron, naszych zainteresowań.

Zginął białoruski dziennikarz Paweł Szeremet (8)

Białoruski dziennikarz pracujący na Ukrainie Paweł Szeremet zginął w centrum Kijowa, po tym jak wybuchł jego samochód, informuje gazeta „Ukraińska prawda”.

6 ha lasu pali się wokół strefy zamkniętej w Czarnobylu (1)

W zamkniętej strefie wokół Czarnobyla wciąż pali się 6 hektarów lasu, informuje ukraińska państwowa Służba Zadań Nadzwyczajnych.

Stabilizuje się sytuacja na rynkach finansowych po brexicie

Brexit w niewielkim stopniu wpłynął na polski rynek finansowy. Rentowność 10-letnich obligacji wynosi 3,26 i jak oceniają eksperci, nie należy się spodziewać ich wyprzedaży. Złoty, który osłabił się po wynikach referendum, powoli się stabilizuje. Większy wpływ na kursy walut i rentowność obligacji w dalszej perspektywie będą mieć wewnętrzne decyzje Polski, m.in. o przewalutowaniu kredytów czy ewentualnej likwidacji OFE.
Facebook pl.DELFI.lt