Izrael: Koniec ze świniami?

 (1)
Rząd Benjamina Netanjahu przygotował projekt ustawy, który nakazywałaby przeniesienie hodowli świń z Galilei na południe kraju.  Chrześcijańscy politycy uważają nowe prawo za kolejny zamach religijny na społeczność chrześcijańską, pisze pismo „Wprost”.
Izrael: Koniec ze świniami?
© Shutterstock nuotr.

Zgodnie z prawem izraelskim świnie można hodować wyłącznie w okolicach Ibilin i Nazaretu w Galilei, na północy kraju, czyli tam gdzie mieszkają arabscy chrześcijanie. Są to jedyni obywatele Izraela, którzy publicznie przyznają się spożywania wieprzowiny.

Ta wieprzowa enklawa to pozostałość po ustawie z 1962 r., której przyjęcie według wielu izraelskich historyków stanowiło koniec pierwszego prawdziwie świeckiego Izraela. Gdy powstawało państwo Izrael jego świeccy liderzy uważali, że jakiekolwiek zakazy dotyczące żywności niekoszernej byłby absurdalne w nowoczesnym państwie, które chcieli zbudować. Sam Dawid Ben Gurion pisał w liście do córki, że nie tylko zjadł kanapkę z szynką, ale nawet mu smakowała. 

Ben Gurion, pod naciskiem swoich prawicowych koalicjantów, zgodził się na ustawę antywieprzową, która zakazywała hodowli świń w  Izraelu, z wyłączeniem kilku chrześcijańskich enklaw w Galilei.
Dla izraelskiej prawicy była to sprawa priorytetowa, nie tylko ze względu na religię. Dla wielu Izraelczyków wieprzowina nie jest tylko kolejną niekoszerną potrawą, ale symbolem wielowiekowych prześladowań Żydów. W czasach starożytnych Grecy, którzy okupowali Palestynę zmuszali Żydów do jedzenie wieprzowiny. Podobne chwyty stosowała hiszpańska inkwizycja wobec tych Żydów, którzy w obawie o życie przyjmowali chrześcijański chrzest. „Przechrzty” często musieli  przejść tak zwany chrzest świni.

Sytuacja z wieprzowiną zmieniła się w latach 90 – tych, kiedy do kraju zaczęli masować imigrować rosyjscy Żydzi, którzy nie wyobrażali sobie życia bez wieprzowiny. Prawo zostało tak zmienione, że do Izraela można już było importować wieprzowinę z zagranicy, ale miejscowa hodowla pozostała nadal ograniczona wyłącznie do Galilei. Ostatnio to może zmienić się.

Obecny rząd przygotował projekt ustawy, która nakazywałaby przeniesienie części hodowli świń z Galilei na południe kraju.  Oficjalnym powodem jest troska o zwierzęta. Świnie w Ibilin żyją ściśnięte jedna obok drugiej i często tarzają się we własnych odchodach, co sprawia, że bardzo szybko w takich warunkach rozprzestrzeniają się zwierzęce choroby.

Przeciwko ustawie protestują miejscowi chrześcijanie, bo nie ma tam ewentualnych chrześcijańskich konsumentów oraz nie ma tam też warunków klimatycznych dla takich hodowli. Zdaniem chrześcijańskich polityków to jest kolejny zamach izraelskiej prawicy na społeczność chrześcijańską.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Świat

Polska na 18 miejscu w rankingu militarnym na świecie. Litwa na 97 między Tanzanią a Nepalem (19)

Global Firepower opublikował ranking siły militarnej na świecie. Polska znalazła się na 18 miejscu, Litwa - na 97.

Darmowe aplikacje mogą korzystać z naszych danych

Korzystanie z Internetu nierozerwalnie wiąże się z udostępnianiem informacji na nasz temat. Niektórymi dzielimy się świadomie, podając je choćby w formularzach rejestracyjnych, a innymi mimowolnie. Już samo zainstalowanie aplikacji na smartfonie czy tablecie uruchamia przepływ danych, m.in. dotyczących naszej lokalizacji, odwiedzanych przez nas stron, naszych zainteresowań.

Zginął białoruski dziennikarz Paweł Szeremet (8)

Białoruski dziennikarz pracujący na Ukrainie Paweł Szeremet zginął w centrum Kijowa, po tym jak wybuchł jego samochód, informuje gazeta „Ukraińska prawda”.

6 ha lasu pali się wokół strefy zamkniętej w Czarnobylu (1)

W zamkniętej strefie wokół Czarnobyla wciąż pali się 6 hektarów lasu, informuje ukraińska państwowa Służba Zadań Nadzwyczajnych.

Stabilizuje się sytuacja na rynkach finansowych po brexicie

Brexit w niewielkim stopniu wpłynął na polski rynek finansowy. Rentowność 10-letnich obligacji wynosi 3,26 i jak oceniają eksperci, nie należy się spodziewać ich wyprzedaży. Złoty, który osłabił się po wynikach referendum, powoli się stabilizuje. Większy wpływ na kursy walut i rentowność obligacji w dalszej perspektywie będą mieć wewnętrzne decyzje Polski, m.in. o przewalutowaniu kredytów czy ewentualnej likwidacji OFE.
Facebook pl.DELFI.lt