Zychowicz: Na Litwie kowieńskiej zwalczano litewskość

 (228)
Nacjonalizm litewski był zarówno ruchem narodowym, jak i rewolucyjno-socjalnym. W osłabieniu stanu szlacheckiego byli zainteresowani litewscy włościanie, którzy jednocześnie byli fundamentem litewskiego odrodzenia narodowego, napisał prawicowy polski publicysta Piotr Zychowicz na łamach „Rzeczpospolitej”.
Zychowicz: Na Litwie kowieńskiej zwalczano litewskość
© DELFI (K.Ameliuškino nuotr.)

PL DELFI wczoraj już zamieściło notatkę o tym, że dziennik „Rzeczpospolita” dużą część swego weekendowego dodatku poświęcił sprawom litewskim. Między innymi Piotr Zychowicz swój artykuł „My Litwini” poświęcił problematyce litewskiego nacjonalizmu.

Polski publicysta podkreśla, że ostateczny upadek Wielkiego Księstwa Litewskiego nastąpił dopiero po zakończeniu I wojny światowej. „Rok 1918 był momentem ostatecznego wyboru. Właśnie wtedy dotychczasowi Litwini – w zależności od tego, jakim językiem mówili lub z którą kulturą czuli się związani – podzielili się na Polaków, Litwinów etnicznych i Białorusinów. A ziemie byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego znalazły się w granicach Litwy kowieńskiej, Polski oraz ZSRS. Był to ostateczny koniec tego kraju i tej idei” — zaznaczył Zychowicz.

Zdaniem Zychowicza Litwa kowieńska de facto walczyła u siebie z litewskością. „Powstał oto kraj będący dokładnym zaprzeczeniem czy wręcz karykaturą Wielkiego Księstwa Litewskiego. Mały, nacjonalistyczny i, wbrew utrzymywanym pozorom, niechętny wielkiej litewskiej tradycji i historii. Tak to Litwini zaczęli zwalczać litewskość. Najbardziej jaskrawym objawem tego obłędu były konfiskaty i inne szykany, jakie spadły na litewską szlachtę tylko dlatego, że mówiła po polsku” — napisał publicysta.

Nacjonalizm litewski narodził się w II połowie XIX w. i częściowo był ruchem ekonomicznym, uważa Piotr Zychowicz. „Nacjonalizm zawsze rodzi się i istnieje na kontrze do innego narodu. Nie inaczej było z nacjonalizmem litewskim, który rodził się w opozycji do Polski, a raczej należałoby rzec, w opozycji do mówiących po polsku Litwinów. Jego wyznawcom chodziło o wydostanie się spod polskich wpływów politycznych i kulturowych, ale także o odebranie gruntów właścicielom ziemskim. Nacjonalizm litewski był więc zarówno ruchem narodowym, jak i rewolucyjno-socjalnym” — podkreślił Zychowicz.

Zdaniem historycznego publicysty ta „antypolskość” w litewskim nacjonalizmie była czymś dominującym w okresie międzywojennym. „Litwini z Kowna w roku 1938 czy 1939 z dumą mówili, że dzięki ich polityce młode pokolenie nie mówi już po polsku. Szczycili się więc tym, że ci młodzi ludzie nie byli w stanie czytać w oryginale wierszy Adama Mickiewicza. Poety, którego to samo państwo kowieńskie uważało za swojego wieszcza” — napisał Zychowicz. Jego zdaniem ta idea wśród litewskich nacjonalistów jest również żywa obecnie, czego dowodem są ostatnie zajścia na Rossie.

„Litewscy nacjonaliści zaatakowali niedawno wileńskie mauzoleum, w którym spoczywa matka Józefa Piłsudskiego i serce Marszałka. Czerwoną farbą namalowali na płytach tak zwane słupy Giedymina, czyli jeden z symboli dynastii jagiellońskiej.Ten incydent jest nie tylko przykry, ale – co ważniejsze – niezwykle symptomatyczny. Trudno o przykład lepiej ilustrujący absurdalność litewskiej ideologii nacjonalistycznej” — podsumował Piotr Zychowicz.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Polska

Sejm RP: Masowe mordy popełnionie w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem (126)

11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów okolicznościowej uchwały, którą podjął dziś Sejm.

Magdalena Antosiewicz: Hejt jest domeną Polaków. W Europie tak nie hejtują (8)

Blogerka nie czyta komentarzy na swój temat. Twierdzi, że osobowość człowieka i to, co sobą reprezentuje, można ocenić dopiero po jego poznaniu. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że hejt jest wszechobecny, choć jej zdaniem w Polsce przybiera znacznie większe rozmiary niż w innych krajach Europy.

Milion aut na prąd w 10 lat to nieunikniona przyszłość

Milion samochodów elektrycznych w 10 lat to nieunikniona przyszłość. Oczywiście w warunkach europejskich jest to dużo łatwiejsze do zrobienia. W warunkach naszych krajowych będzie nieco trudniejsze, gdyż nie mamy jeszcze pełnej infrastruktury, chociaż ona się bardzo szybko już rozwija – mówi newsrm.tv Patryk Mikiciuk, dziennikarz i pasjonat motoryzacji, Team TOTAL.

Za obniżenie wieku emerytalnego zapłaci młode pokolenie

Obniżka wieku emerytalnego zgodnie z popartym przez rząd prezydenckim projektem bez warunku wypracowania stażu pracy oznacza koszty rządu 10–15 mld zł rocznie. Eksperci alarmują, że w dodatku będą one narastać, bo obywatele żyją coraz dłużej, emerytów będzie więc przybywać szybciej niż osób pracujących. A to musi oznaczać wyższe opodatkowanie przyszłych pokoleń – uważa Jakub Borowski z Crédit Agricole.

W kilku Diecezjach Polski dyspensa od piątkowego postu

Wszystkim przebywającym na terenie archidiecezji warszawskiej Kard. Kazimierz Nycz udzielił dyspensy od piątkowego postu. Racją dyspensy są Dni w Diecezjach przed Światowymi Dniami Młodzieży.
Facebook pl.DELFI.lt