W polskich serwisach z Litwinów zdzierają kosmiczne pieniądze

 (12)
W czasie podróży po Polsce zapaliła się kontrolka świec żarowych i komputer poinformował, że czas na wizytę w serwisie. Zatrzymałem się na najbliższym postoju. Wszystko sprawdziłem i usterek nie znalazłem, jednak silnik więcej nie zapalił.
© DELFI / Tomas Vinickas

Po pół godzinie prób wywołałem pomoc drogową. Samochód pięcioletni, jeszcze 100 tys. nie przejechałem, więc sądziłem, że nie będzie to nic poważnego. Na postój wjechała policja, którą poprosiłem o numer pomocy drogowej. Dali. Przyjechali i odholowali. Za 20 km wzięli 100 euro. Przełknąłem, ważne, żeby wyremontowali samochód. Przyjechał szef serwisu, ustalił usterkę. Pompa ciśnieniowa. Wymiana potrwa trzy dni.

Wymiana na używaną będzie kosztować 700 euro, jeśli naprawią moją – 1 tys. euro za pompę i 500 euro za pracę i konieczne dodatki. Nowa pompa kosztowałaby mnie 2 tys, euro, zeszliśmy się na 1,5 tys. euro za remont mojej pompy (plus gwarancja).

Wynająłem inny samochód, gdyż po 12 godzinach z Niemiec leciałem na urlop. Po trzech dniach zadzwonił pracownik serwisu i poinformował, że pompa na nadaje się do naprawy i trzeba ją wymienić na używaną albo nową. A na dodatek trzeba wymienić wtryskiwacze.

Jeśli zgodzę się na używane, to koszta wyniosą 2 tys. euro, jeśli na nowe – 3,4 tys. euro. Odmówiłem, stwierdziłem, ze odholuję na Litwę i tu naprawię samochód. Pracownik serwisu zgodził się, ale poinformował, że będę musiał zapłacić 900 euro. Spytałem co zrobili, oprócz 2 – 3 godzin diagnostyki? Pracownik odpowiedział, że nic nie może powiedzieć, przyjedzie szef i sam wytłumaczy.

W końcu uzgodniliśmy, że samochód zabierze brat. Po 2 dniach brat przyjechał z holownikiem, ale serwis odmówił oddanie samochodu. Po długich negocjacjach i 3 godzinach rozmów telefonicznych brat zostawił dla nich 900 euro i zabrał samochód.

Później w serwisie otrzymałem rachunek. Wymiana filtru, która normalnie kosztuje 10 euro ze mnie wzięli 50 euro. Za wymycie baku – 150 euro, chociaż nikt go nie mył. Zapytałem, jak to zrozumieć, to tylko stwierdzili, że chcieli myć, ale się odmówiłem.

Słyszałem, że takie przypadki są częste w Polsce.

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 

Polska

Sejm RP: Masowe mordy popełnionie w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem (126)

11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów okolicznościowej uchwały, którą podjął dziś Sejm.

Magdalena Antosiewicz: Hejt jest domeną Polaków. W Europie tak nie hejtują (8)

Blogerka nie czyta komentarzy na swój temat. Twierdzi, że osobowość człowieka i to, co sobą reprezentuje, można ocenić dopiero po jego poznaniu. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że hejt jest wszechobecny, choć jej zdaniem w Polsce przybiera znacznie większe rozmiary niż w innych krajach Europy.

Milion aut na prąd w 10 lat to nieunikniona przyszłość

Milion samochodów elektrycznych w 10 lat to nieunikniona przyszłość. Oczywiście w warunkach europejskich jest to dużo łatwiejsze do zrobienia. W warunkach naszych krajowych będzie nieco trudniejsze, gdyż nie mamy jeszcze pełnej infrastruktury, chociaż ona się bardzo szybko już rozwija – mówi newsrm.tv Patryk Mikiciuk, dziennikarz i pasjonat motoryzacji, Team TOTAL.

Za obniżenie wieku emerytalnego zapłaci młode pokolenie

Obniżka wieku emerytalnego zgodnie z popartym przez rząd prezydenckim projektem bez warunku wypracowania stażu pracy oznacza koszty rządu 10–15 mld zł rocznie. Eksperci alarmują, że w dodatku będą one narastać, bo obywatele żyją coraz dłużej, emerytów będzie więc przybywać szybciej niż osób pracujących. A to musi oznaczać wyższe opodatkowanie przyszłych pokoleń – uważa Jakub Borowski z Crédit Agricole.

W kilku Diecezjach Polski dyspensa od piątkowego postu

Wszystkim przebywającym na terenie archidiecezji warszawskiej Kard. Kazimierz Nycz udzielił dyspensy od piątkowego postu. Racją dyspensy są Dni w Diecezjach przed Światowymi Dniami Młodzieży.
Facebook pl.DELFI.lt