To prawdopodobnie Rosjanie pomylili trumny

 (6)
Fala oburzenia przepłynęła w Polsce po ujawnieniu informacji, że w niektórych trumnach, gdzie złożono ofiary katastrofy smoleńskiej pomylono ciała. W poniedziałek informacje te ujawnił dziennik „Rzeczpospolita”. Potwierdziła je Prokuratura Wojskowa w Warszawie.
To prawdopodobnie Rosjanie pomylili trumny
© A.Didžgalvio nuotr.

Sprawa dotyczy ciał Anny Walentynowicz oraz Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej, które zostały wzajemnie pomylone i umieszczone w niewłaściwych trumnach. Ciała zostały zidentyfikowane przez członków rodziny, jednakże najprawdopodobniej pomylono je w momencie wkładania do trumien, co miało miejsce w Moskwie.

Opozycja rozlicza rząd

Choć polska prokuratura próbuje w jakiś sposób zidentyfikować winnych tego zaniedbania, może być to trudne, gdyż ciała składano do trumien w Moskwie. Tymczasem główna partia opozycyjna Prawo i Sprawiedliwość wskazuje na odpowiedzialność polityczną obecnej marszałek Sejmu Ewy Kopacz. Prezes partii Jarosław Kaczyński wezwał ją, aby podała się do dymisji. Powodem są twierdzenia Ewy Kopacz z 2010 r. kiedy pełniąc stanowisko ministra zdrowia była obecna w Moskwie i zapewniała, że polscy specjaliści uczestniczyli w sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. We wtorek oświadczyła, że byli obecni jedynie przy identyfikacji ciał. „To była nieszczęśliwa zbitka słów, niezręczność” – tłumaczyła na konferencji prasowej w polskim Sejmie. „Nie byłam przy identyfikacji Anny Walentynowicz (…) Tam starałam się robić wszystko tak jak umiałam najlepiej. Z całym sercem i całym wysiłkiem fizycznym jaki potrafiłam z siebie wykrzesać. Jeżeli to wymaga przeprosin to zostawiam to do państwa oceny” – grzmiała do dziennikarzy w Sejmie.

Wskazuje się, że Kopacz popełniła dużo błędów natury informacyjnej. Np. w 2010 r. wskazywała, że Rosjanie z całą starannością przekopywali i przesiewali ziemię na miejscu katastrofy, a każdy znaleziony wówczas szczątek badali genetycznie. Jednakże jeszcze długo po katastrofie na miejscu katastrofy znajdowano szczątki ofiar.

Rosjanie mogli popełnić błąd

Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin w wywiadzie dla Radia TOK FM zasugerował, że zamiast obwiniać Ewę Kopacz, należałoby wziąć pod uwagę, jak działały rosyjskie służby. „Nie wykluczam, że pani minister Kopacz - dziś pani marszałek - została wówczas przez swoich rosyjskich informatorów wprowadzona w błąd, że działania służb rosyjskich nie były tak staranne, jak wówczas ją przekonywano. Ale trzeba wykazać się małodusznością, by odmawiać jej dobrej woli i zasług” – powiedział Gowin. Pytany czy był zakaz otwierania trumien po sprowadzeniu ich do Polski, powiedział, że według jego informacji, nie było, ale będzie to jeszcze weryfikował.

Eksperci wskazują, że błędem było, że strona polska nie przeprowadziła ponownej sekcji zwłok po przewiezieniu trumien do Polski. Nie wnioskowały też o to rodziny ofiar, żyjące w atmosferze potężnego stresu i przygnębienia po śmierci bliskich. Wszyscy byli pewni, że takie pomyłki nie mogą mieć miejsca.
Premier Donald Tusk nie chciał komentować sprawy. Jednakże opozycja złożyła wniosek, aby na najbliższym posiedzeniu Sejmu minister sprawiedliwości przedstawił informację o działaniach prokuratury i rządu po katastrofie smoleńskiej. Oczekuje się, że obrady będą burzliwe.

Będą kolejne ekshumacje

Polska prokuratura wojskowa zapowiada ekshumacje kolejnych czterech ofiar katastrofy smoleńskiej, co do których istnieją wątpliwości. Jarosław Kaczyński stwierdził, że jest pewny, że na Wawelu leży jego brat, były prezydent Lech Kaczyński, ponieważ widział jego ciało w Polsce przed pochówkiem. Ponowny pogrzeb Anny Walentynowicz zaplanowany jest na piątek. Ekshumacja Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej będzie jeszcze wymagać badań DNA.
W trakcie katastrofy prezydenckiego samolotu wojskowego Tu 154 M 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku zginęło 96 osób, w tym prezydent Polski Lech Kaczyński z małżonką, były prezydent Polski na uchodźctwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, parlamentarzyści, dowódcy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP, pracownicy urzędów państwowych, organizacji kombatanckich i społecznych, osoby towarzyszące oraz załoga samolotu.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Polska

Sejm RP: Masowe mordy popełnionie w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem (126)

11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów okolicznościowej uchwały, którą podjął dziś Sejm.

Magdalena Antosiewicz: Hejt jest domeną Polaków. W Europie tak nie hejtują (8)

Blogerka nie czyta komentarzy na swój temat. Twierdzi, że osobowość człowieka i to, co sobą reprezentuje, można ocenić dopiero po jego poznaniu. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że hejt jest wszechobecny, choć jej zdaniem w Polsce przybiera znacznie większe rozmiary niż w innych krajach Europy.

Milion aut na prąd w 10 lat to nieunikniona przyszłość

Milion samochodów elektrycznych w 10 lat to nieunikniona przyszłość. Oczywiście w warunkach europejskich jest to dużo łatwiejsze do zrobienia. W warunkach naszych krajowych będzie nieco trudniejsze, gdyż nie mamy jeszcze pełnej infrastruktury, chociaż ona się bardzo szybko już rozwija – mówi newsrm.tv Patryk Mikiciuk, dziennikarz i pasjonat motoryzacji, Team TOTAL.

Za obniżenie wieku emerytalnego zapłaci młode pokolenie

Obniżka wieku emerytalnego zgodnie z popartym przez rząd prezydenckim projektem bez warunku wypracowania stażu pracy oznacza koszty rządu 10–15 mld zł rocznie. Eksperci alarmują, że w dodatku będą one narastać, bo obywatele żyją coraz dłużej, emerytów będzie więc przybywać szybciej niż osób pracujących. A to musi oznaczać wyższe opodatkowanie przyszłych pokoleń – uważa Jakub Borowski z Crédit Agricole.

W kilku Diecezjach Polski dyspensa od piątkowego postu

Wszystkim przebywającym na terenie archidiecezji warszawskiej Kard. Kazimierz Nycz udzielił dyspensy od piątkowego postu. Racją dyspensy są Dni w Diecezjach przed Światowymi Dniami Młodzieży.
Facebook pl.DELFI.lt