Ślązacy najliczniejszą mniejszością w Polsce, Litwinów nie ma na liście

 (42)
Największymi grupami etnicznymi w Polsce są Ślązacy i Kaszubi, tak wynika z danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny. Litwinów nie ma na tej liście.
Ruch Autonomii Śląska Witold Stech / MMSilesia.pl
Ruch Autonomii Śląska Witold Stech / MMSilesia.pl

Ruch Autonomii Śląska (RAŚ), który od lat domaga się od władz Polski, aby Ślązaków uznano za odrębny naród, oświadczył, że w czasie spisu ludności doszło do wielu nadużyć. Uzyskane dane nie w pełni odzwierciedlają stan rzeczywisty. „Pomimo ewidentnych uchybień ze strony Głównego Urzędu Statystycznego z satysfakcją należy przyjąć fakt, iż w zakresie badań nad strukturą etniczną polskiego społeczeństwa odnotowano znaczny wzrost deklaracji narodowości śląskiej” — informuje specjalne oświadczenie RAŚ.

O ile środowiska mniejszości narodowych pozytywnie oceniały wprowadzoną możliwość wyboru tożsamości mieszanej, o tyle sama metodologia przeprowadzenia badań wzbudziła sporo kontrowersji z ich strony, jeszcze przed opublikowaniem wyników. Głównym zarzutem jest to, że rachmistrzowie dotarli jedynie do niewielkiej części społeczeństwa oraz brak jasnych kryteriów, w jaki sposób na podstawie danych częściowych zostanie ustalona struktura narodowościowa i językowa ludności.

Dodatkowe oburzenie wywołała informacja z lutego 2012 r., że dane pozyskane ze spisu internetowego będą traktowane wyłącznie uzupełniająco, podczas gdy przed jego rozpoczęciem GUS szeroko zachęcał do wzięcia w nim udziału, w wyniku czego wielu przedstawicieli mniejszości narodowych i etnicznych skorzystało z tej możliwości zakładając, że dane pozyskane przez rachmistrzów oraz w spisie internetowym traktowane będą jednakowo. „Ruch Autonomii Śląska będzie domagał się wyczerpujących wyjaśnień w zakresie stwierdzonych uchybień, a także dokładnego podania sposobu wyliczenia danych statystycznych będących efektem przeprowadzonego spisu” — oświadczyła śląska organizacja.

22 marca br. Główny Urząd Statystyczny opublikował podstawowe informacje o sytuacji
demograficzno-społecznej ludności Polski oraz zasobach mieszkaniowych, pozyskane w czasie Narodowego Spisu Powszechnego w 2011 r. Wynika z nich, że w Polsce w 2011 r. zamieszkiwało 38,5 mln osób, z czego 20,1 mln kobiet oraz 18,4 mln mężczyzn. 99,7% stanowią obywatele polscy, a 63 tys. cudzoziemcy – wśród nich najliczniejszą grupę stanowią obywatele Ukrainy (15 tys.), Niemiec (6 tys.), Białorusi i Rosji (po 5 tys.).

Stwierdzono, że około 1,94 mln osób, będących stałymi mieszkańcami Polski, przebywało w momencie spisu za granicą powyżej 3 miesięcy. Najwięcej emigrantów przebywało w Wielkiej Brytanii (30,2%), Niemczech (21,6%), Stanach Zjednoczonych (11,4%), Irlandii (6,5%) oraz Niderlandach (4,6%).

Opublikowano jednocześnie długo oczekiwane wyniki statystyk ludności według kryterium przynależności narodowo-etnicznej. Zgodnie z danymi, respondenci deklarujący inną niż polska przynależność narodowo-etniczną, bądź tożsamość złożoną, stanowią 1 388 mln mieszkańców kraju, tudzież 3,6%. Zarówno polską, jak i inną tożsamość deklaruje 2,17%, a 1,44% osób deklaruje tożsamość wyłącznie niepolską – w tej grupie można jeszcze wyodrębnić część osób deklarujących dwie niepolskie narodowości (0,1% ludności).

Nadmieńmy, że np. w przeciwieństwie do spisu powszechnego przeprowadzonego na Litwie, respondenci mieli możliwość wyboru narodowości nie tylko z gotowej listy, lecz również wskazania własnej odpowiedzi. W ten sposób, mimo nie uzwzględnienia narodowości śląskiej na liście, 809 tys. (2,1%) osób ją zadeklarowało (w tym 415 tys. osób wybrało tożsamość mieszaną polsko-śląską).

Najliczniejsze grupy etniczne w Polsce stanowią Ślązacy (809 tys.) i Kaszubi (228 tys., w tym 212 tys. osób tożsamości polsko-kaszubskiej). „Świadczy to o tym, że Ślązacy są nie tylko świadomi swojej tożsamości, ale coraz chętniej wychodzą z nią na zewnątrz, śląskośc przestaje być balastem a coraz częściej jest powodem do dumy. Dla mnie te deklaracje to wreszcie zapowiedz zmian mentalnościowych, bogactwo Rzeczypospolitej zawsze wynikało z jej różnorodności i otwartości ” — powiedział PL DELFI Bartołomiej Świderek, członek rady naczelnej RAŚ.

Nieco mniej osób zadeklarowało narodowość niemiecką (109 tys.), ukraińską (48 tys.), białoruską (47 tys.), romską (16 tys.), rosyjską (13 tys.), amerykańską (11 tys.), łemkowską (10 tys.) i angielską (10 tys.). Wśród „nietypowych” dla Polski mniejszości – amerykańskiej i angielskiej – przeważającą większość stanowią osoby o tożsamości mieszanej: polsko-amerykańskiej (10 tys.) i polsko-angielskiej (8 tys.).

Opublikowana lista nie zawiera danych odnośnie liczebności osób o tożsamości litewskiej. Poprzedni spis z 2002 r. głosił, że w Polsce zamieszkuje 5,8 tys. Litwinów, jednak wówczas nie było możliwości wyboru tożsamości mieszanej, przez co dane te mogą być – w oczach przedstawicieli społeczności litewskiej – zaniżone.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Polska

Sejm RP: Masowe mordy popełnionie w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem (126)

11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów okolicznościowej uchwały, którą podjął dziś Sejm.

Magdalena Antosiewicz: Hejt jest domeną Polaków. W Europie tak nie hejtują (8)

Blogerka nie czyta komentarzy na swój temat. Twierdzi, że osobowość człowieka i to, co sobą reprezentuje, można ocenić dopiero po jego poznaniu. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że hejt jest wszechobecny, choć jej zdaniem w Polsce przybiera znacznie większe rozmiary niż w innych krajach Europy.

Milion aut na prąd w 10 lat to nieunikniona przyszłość

Milion samochodów elektrycznych w 10 lat to nieunikniona przyszłość. Oczywiście w warunkach europejskich jest to dużo łatwiejsze do zrobienia. W warunkach naszych krajowych będzie nieco trudniejsze, gdyż nie mamy jeszcze pełnej infrastruktury, chociaż ona się bardzo szybko już rozwija – mówi newsrm.tv Patryk Mikiciuk, dziennikarz i pasjonat motoryzacji, Team TOTAL.

Za obniżenie wieku emerytalnego zapłaci młode pokolenie

Obniżka wieku emerytalnego zgodnie z popartym przez rząd prezydenckim projektem bez warunku wypracowania stażu pracy oznacza koszty rządu 10–15 mld zł rocznie. Eksperci alarmują, że w dodatku będą one narastać, bo obywatele żyją coraz dłużej, emerytów będzie więc przybywać szybciej niż osób pracujących. A to musi oznaczać wyższe opodatkowanie przyszłych pokoleń – uważa Jakub Borowski z Crédit Agricole.

W kilku Diecezjach Polski dyspensa od piątkowego postu

Wszystkim przebywającym na terenie archidiecezji warszawskiej Kard. Kazimierz Nycz udzielił dyspensy od piątkowego postu. Racją dyspensy są Dni w Diecezjach przed Światowymi Dniami Młodzieży.
Facebook pl.DELFI.lt