„Putin jest zły” – tego lepiej nie próbuj mówić przy rosyjskich służbach mundurowych

 (12)
Przekonałem się o tym całkiem niedawno. Będąc w położonym 50 kilometrów od polskiej granicy, Kaliningradzie, dostałem, w zaprzyjaźnionej redakcji, całą szpulę anty – putinowskich naklejek. Co na nich było? Właściwie w demokratycznym kraju to nie byłoby nic zdrożnego.
Крысы должны уйти!
© Organizatorių archyvo nuotr.

Na logo „Jedynej Rosji” widzimy niedźwiedzia z rosyjską flagą. Moja naklejka wyglądała tak: był na niej szczur z rosyjską flagą przyczepioną do ogona, a pod spodem napis: „Крысы должны уйти!”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „szczury powinny odejść”. Jako, że nie jestem specjalnym entuzjastą rządów Putina i „Jedynej Rosji”, to przykleiłem ową naklejkę na tylną szybę swojego auta. Co w tym złego? Przecież prezydent Rosji ma się za wielkiego demokratę, więc nie powinno mi nic grozić. To jednak tylko teoria. Praktyka pokazała swoje. Pierwszy raz, gdy jechałem do Kaliningradu, już z naklejką, nikt nie robił żadnego problemu. Niektórzy rosyjscy strażnicy nawet uśmiechali się delikatnie pod nosem. Jednak kolejny wyjazd nie był już tak różowy. Jechałem do Kaliningradu w celu prywatnym. Przeszedłem już polską kontrolę a także rosyjską paszportową. Czekam w kolejce do celnika rosyjskiego. Widzę w lusterku, że mojemu samochodowi przygląda się uważnie strażnik.

„A niech sobie patrzy! – myślę – „chyba wzrokiem nie zepsuje…”. Już za chwile strażnik anteną od krótkofalówki stuka mi do szyby. „Co się dzieje? Przecież już przeszedłem odprawę”. Otwieram i pytam o co chodzi. Strażnik mnie prosi, żebym wyszedł. Pokazuje naklejkę i pyta, „o co chodzi”. „Jak to o co chodzi? Naklejka jak naklejka” – odpowiadam. Strażnik zadaje kilka pytań, typu: skąd ją mam? Po co mi ona? Czy wiem, co to jest agitacja polityczna? Upieram się, że nie widzę w tym niczego złego. Strażnik przez radio wzywa kogoś. Widzę, że sytuacja robi się poważna. Przychodzi drugi strażnik. Chyba ważniejszy, bo i gwiazdek na pagonach więcej. Kolejne pytania o agitację i prawo rosyjskie. W końcu pada wyrok: „ZRYWAJ TO!”. Pytam dlaczego, przecież w Rosji chyba jest demokracja i mam prawo wyrażać swoje poglądy polityczne.

Strażnik pyta czy mam ochotę tu postać cztery godziny? „Muszę odpuścić” – myślę. „Cztery godziny” mi wybitnie nie pasowały. Co zrobić… Zacząłem powolutku zrywać mojego gryzonia z szyby, przy uważnym oku panów pograniczników. Solidarnie zachował się Polak z samochodu za mną, który podszedł i użyczył noża. Dziękuje! Poszło znacznie szybciej. Pogranicznikom wystarczyło samo to, że nie było widać flagi rosyjskiej na naklejce. Czyżby się wystraszyli, że ktoś zna rosyjski i do tego próbuje z nimi dyskutować? Flaga zerwana – napis z gryzoniem został. Jedziemy dalej. Na powrocie przy bramie do przejścia wita mnie ten sam strażnik, z którym się spierałem. Otwieram leciuteńko okno i pokazuję paszport. „Nie rób tak więcej, tak nie wolno.” – mówi mi strażnik, który mnie widać zapamiętał. „To niezgodne z prawem” – kontynuuje. Mówi cicho jakby się czegoś bał. Strażnik się odwraca na pięcie a ja mówię: „szkoda, że w Rosji nie ma wolności słowa i demokracji…”. Strażnik odwraca się ze złą miną i prosi, żebym powtórzył. Jednak obawiając się konsekwencji w tym „demokratycznym” państwie powiedziałem, że „nieważne”.

Od tej pory staram się nie okazywać swoich poglądów politycznych w Rosji.

Student z Polski na gościnnych występach w Rosji (imię i nazwisko do wiadomości redakcji.

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Polska

Sejm RP: Masowe mordy popełnionie w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem (126)

11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów okolicznościowej uchwały, którą podjął dziś Sejm.

Magdalena Antosiewicz: Hejt jest domeną Polaków. W Europie tak nie hejtują (8)

Blogerka nie czyta komentarzy na swój temat. Twierdzi, że osobowość człowieka i to, co sobą reprezentuje, można ocenić dopiero po jego poznaniu. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że hejt jest wszechobecny, choć jej zdaniem w Polsce przybiera znacznie większe rozmiary niż w innych krajach Europy.

Milion aut na prąd w 10 lat to nieunikniona przyszłość

Milion samochodów elektrycznych w 10 lat to nieunikniona przyszłość. Oczywiście w warunkach europejskich jest to dużo łatwiejsze do zrobienia. W warunkach naszych krajowych będzie nieco trudniejsze, gdyż nie mamy jeszcze pełnej infrastruktury, chociaż ona się bardzo szybko już rozwija – mówi newsrm.tv Patryk Mikiciuk, dziennikarz i pasjonat motoryzacji, Team TOTAL.

Za obniżenie wieku emerytalnego zapłaci młode pokolenie

Obniżka wieku emerytalnego zgodnie z popartym przez rząd prezydenckim projektem bez warunku wypracowania stażu pracy oznacza koszty rządu 10–15 mld zł rocznie. Eksperci alarmują, że w dodatku będą one narastać, bo obywatele żyją coraz dłużej, emerytów będzie więc przybywać szybciej niż osób pracujących. A to musi oznaczać wyższe opodatkowanie przyszłych pokoleń – uważa Jakub Borowski z Crédit Agricole.

W kilku Diecezjach Polski dyspensa od piątkowego postu

Wszystkim przebywającym na terenie archidiecezji warszawskiej Kard. Kazimierz Nycz udzielił dyspensy od piątkowego postu. Racją dyspensy są Dni w Diecezjach przed Światowymi Dniami Młodzieży.
Facebook pl.DELFI.lt